Kórnik: Zabetonowane zwłoki biznesmena. Podejrzani trafili do aresztu

SAGA
Zabetonowane zwłoki biznesmena. Podejrzani trafili do aresztu
Zabetonowane zwłoki biznesmena. Podejrzani trafili do aresztu archiwum polskapresse
Trzy osoby zatrzymane w związku z uprowadzeniem poznańskiego biznesmena trafiły do aresztu. Zarzuca się im zacieranie i ukrywanie śladów przestępstwa. Dwaj mężczyźni odpowiedzą też za pomocnictwo w pozbawieniu wolności człowieka (mieli działać ze szczególnym okrucieństwem).

Mariusz O., biznesmen działający w branży komputerowej, zaginął 27 czerwca. Tego dnia własnym autem pojechał na spotkanie do Kórnika. Ślad po nim zaginął.

Dziś już wiadomo, że Mariusz O. pojechał na spotkanie ze swoimi oprawcami. Przed wyjazdem nie był zdenerwowany, nic nie wskazuje na to, aby spodziewał się dramatycznego przebiegu rozmów. Wiadomo, że później podejrzani korzystali z jego auta. Jaki był dokładny przebieg wydarzeń - tego śledczy nie mówią.

Czytaj:
W domu mężczyzny, który postrzelił się w Kórniku, znaleziono zwłoki zalane betonem

W ubiegły piątek odnaleziono (w Poznaniu) samochód biznesmena. Wiele zaczęło wskazywać na to, że mężczyzna został uprowadzony. W minioną środę w pomieszczeniu gospodarczym w domu w Kórniku znaleziono zwłoki mężczyzny. Ciało było zabetonowane pod podłogą.

- Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością możemy już powiedzieć, że były to zwłoki Mariusza O. - mówi Mariusz Orlicki, zastępca prokuratora okręgowego w Poznaniu. - Przy ciele były dokumenty zaginionego. Ale, aby mieć stuprocentową pewność, zlecone zostały badania DNA - dodaje.

Nieznane na razie pozostają przyczyny śmierci mężczyzny. Jak mówi prokurator Orlicki, ciało było w stanie tak daleko posuniętego rozkładu, że biegli nie mieli jasności co do przyczyn zgonu. Śledczy potwierdzają, że przed wylaniem betonu sprawcy użyli substancji, która przyspieszyła rozkład zwłok.

- Niczego nie możemy wykluczyć. Równie prawdopodobne jest to, że mężczyzna umarł na serce, jak i to, że został zastrzelony. Chociaż ciało zostało prześwietlone i kuli nie znaleziono... - mówi Mariusz Orlicki. - Zlecone zostały dodatkowe badania: histopatologiczne, toksykologiczne itd.

Podczas policyjnej akcji w domu w Kórniku, w kryjówce za szafą, postrzelił się 52-letni mężczyzna poszukiwany za oszustwa i podejrzewany o udział w uprowadzeniu Mariusza O. (to w jego domu znaleziono ciało zaginionego). Mężczyzna zmarł w czwartek w szpitalu.

- Trzy inne osoby: Żona 52-latka, Arleta K. oraz Roman K. i zatrzymany na Śląsku Wojciech T. usłyszeli zarzuty - mówi Mariusz Orlicki.

Chodzi o zacieranie i ukrywanie śladów przestępstwa. Dwaj mężczyźni odpowiedzą też za pomocnictwo w pozbawieniu wolności człowieka (mieli działać ze szczególnym okrucieństwem). Na to, że doszło do zabójstwa - na razie - nie ma dowodów.

Prokuratura nie zdradza, czy podejrzani przyznają się do winy. Składają wyjaśnienia, ale ich wersje się różnią. Dlatego śledczy nie mówią też o motywach działania, choć coraz bardziej prawdopodobna jest wersja dotycząca zajęcia zaginionego.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie