Koronawirus: Banki uspokajają, że pieniędzy w bankomatach nie zabraknie. Placówki też będą działały normalnie

Monika Kaczyńska
Monika Kaczyńska
Bankomaty działają normalnie. Gotówka do nich jest systematycznie dowożona.
Bankomaty działają normalnie. Gotówka do nich jest systematycznie dowożona. Wojciech Waloch
W obliczu koronawirusa Polacy robią zakupy na zapas, bojąc się, że zabraknie towarów lub sklepy zostaną zamknięte. A co z bankami? Czy nie ma ryzyka, że zostaną zamknięte albo zabraknie gotówki w bankomatach? Przedstawiciele banków uspokajają, że placówki pracują normalnie. Bez zakłóceń działają także systemy płatności kartami. Na bieżąco są uzupełniane bankomaty.

Banki działają normalnie. Oddziały pracują w normalnych godzinach. Można także załatwiać w nich wszystkie te sprawy, które dotychczas. Normalnie działają także bankomaty. Gotówka do nich jest systematycznie dowożona.

- Nie ma potrzeby robić zapasów gotówki - podkreślają bankowcy. - W krajach, gdzie sytuacja jest nieporównywalnie gorsza, takich jak Chiny czy Włochy nie było żadnych problemów ani z dostępem do gotówki, ani płatnościami bezgotówkowymi. W Polsce będzie nie inaczej - dodają.

Zobacz też: Kolejny potwierdzony przypadek zakażenia koronawirusem w Poznaniu. Jest już sześciu zakażonych

Wszędzie tam, gdzie są honorowane karty płatnicze - można nimi płacić nadal. I to się nie zmieni.

Więcej:

Jeśli chodzi o gotówkę, trzeba pamiętać, że pieniądze należą do najbardziej zanieczyszczonych przedmiotów codziennego użytku. Przechodzą przez wiele rąk, są przechowywane w różnych warunkach. Na banknotach koronawirus może przetrwać nawet 9 dni. Dlatego Chiny i Korea zdecydowały się na utylizację części banknotów, a także szeroko zakrojoną akcję dezynfekowania innych.

By ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa, WHO zaleca wybieranie w miarę możliwości płatności bezgotówkowych.
W 100 proc. bezpieczne są te bezdotykowye - kartą lub telefonem.

Zobacz też:

W Biedronce jak w szpitalu! Sieć sklepów wprowadziła duże zm...

Mity na temat koronawirusa. Nie powinieneś w to wierzyć!

Koronawirus: Co kupić? Jakie produkty medyczne i spożywcze ...

Czapury pod Poznaniem - tu mieszkała pierwsza ofiara koronawirusa w Polsce. Czy mieszkańcy nie obawiają się epidemii?

Sprawdź też:

Koronawirus w Polsce - mapa na żywo:

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nieprezes NBP

Ktos kiedys mowil: Pinindzy nie i nie bedzie.

Teraz inny gosc w obliczu najwiekszej zapasci gospodarczej bez precedensu od czasow neandertalczykow mowi: Fizycznej gotówki mamy nieprzebrane ilości – powiedział prezes NBP Adam Glapiński.

Otoz:

Polacy maja na lokatach terminowych we wszystkich bankach okolo 300 mld zl.

NA kontach biezacych maja okolo 600 mld zl.

Do tego kupili polacy od polskiego Skarbu Panstwa obligacje na okolo 100 mld zl.

W obrocie jest jedynie 240 mld zl. To nominalna wartosc wszystkich banknotow i monet. Reszta czyli okolo 1500 mld = 1,5 bln zl. To jedynie pieniadz wirtualny, ktory w czasie globalnego kryzysu jest tyle warty co papier toaletowy. To tylko kwestia czasu.

Ile wiec prawdy i powagi jest w stwierdzeniu tego otylego pana, ktory twierdzi ze: Fizycznej gotówki mamy nieprzebrane ilości?

G
Gość

A co z ludźmi którzy pracują w bankach Ci ludzie też są narażeni piszą mówią o innych zawodach ale o łbach pracujących w bankach nic

G
Gość
14 marca, 3:43, Gość:

skoro uspokajają, to znaczy, że już jest gorąco i trzeba czym prędzej wyjąć swoje oszczędności.

i włożyć w szkarpetę żeby się wzmocnieły

G
Gość

skoro uspokajają, to znaczy, że już jest gorąco i trzeba czym prędzej wyjąć swoje oszczędności.