Koronawirus w Czapurach: "Kwarantanna u nas to fikcja" - mówi jeden z mieszkańców. Ale policja zapewnia, że raz na dobę kontroluje domy

Łukasz Cieśla
Łukasz Cieśla
Zakażony mąż zmarłej, w ostatnią niedzielę, jako szafarz rozdawał komunię w miejscowym kościele.
Zakażony mąż zmarłej, w ostatnią niedzielę, jako szafarz rozdawał komunię w miejscowym kościele. Grzegorz Dembiński
Mieszkańcy Czapur pod Poznaniem, z których pochodzi pacjentka zmarła na koronawirusa, obawiają się dalszych zakażeń. - Kobiety, które wcześniej były z tą zmarłą mieszkanką na pielgrzymce w Górce Klasztornej, podobno zostały objęte kwarantanną. Ale do ich domów normalnie mogą wejść inni ludzie. Nikt tego nie kontroluje. Za chwilę będziemy mieć tutaj drugie Włochy – alarmuje jeden z mieszkańców Czapur. Tymczasem policja uspokaja. Jej rzecznik Andrzej Borowiak zapewnia, że policjanci raz dziennie kontrolują domy, w których przebywają osoby objęte kwarantanną.

Mieszkańcy Czapur, z których pochodzi pacjentka zmarła na koronawriusa, obawiają się rozprzestrzenienia choroby na kolejnych mieszkańców wsi. Tym bardziej, że zakażenie koronawirusem stwierdzono już u męża i córki zmarłej. Zakażony mąż zmarłej, w ostatnią niedzielę, jako szafarz rozdawał komunię w miejscowym kościele.

WIĘCEJ: Prokuratura zamierza wyjaśnić okoliczności śmierci pacjentki z Czapur. Czy początkowo zbagatelizowano jej przypadek?

- Nikt z nas do końca nie wie, kto we wsi został objęty kwarantanną. Wiem, że jedna sąsiadka dobrowolnie poddała się kwarantannie, bo była wcześniej na pielgrzymce z panią, która zmarła. Jednak do jej domu przychodzą różne osoby, koledzy jej wnuka. Nikt tego kontroluje, a domownicy osoby objętej kwarantanną, zamiast też siedzieć w domu, normalnie chodzą do pracy. Mają kontakt z innymi osobami. Do domu osoby objętej kwarantanną przyjeżdża też firma remontowa z Głuszyny i zapewne o niczym nie wie. Z kolei kolega policjant, który miał obawy jechać do pracy, usłyszał od swojego szefa, że po prostu ma się pojawić. Dzwoniliśmy do sanepidu dzieląc się naszymi wątpliwościami, ale usłyszeliśmy, że mamy nie wyolbrzymiać. Boimy się kolejnych zakażeń i tego, że za chwilę będziemy mieli drugie Włochy

– alarmuje jeden z mieszkańców Czapur pod Poznaniem.

Czytaj także

Jego zdaniem każdy z sąsiadów powinien wiedzieć, kto w pobliżu jest objęty kwarantanną, by móc reagować na przypadki jej łamania. Mieszkaniec ma też zastrzeżenia do księdza proboszcza, który zapraszał ludzi na wspólną modlitwę w intencji ciężko chorej mieszkanki, która ostatecznie zmarła.

- Na miejscu księdza szybko poddałbym się kwarantannie i nie odprawiał mszy świętych. Przecież ci ludzie byli razem na pielgrzymce w Górce Klasztornej. Tymczasem on prowadził msze święte, był aktywny. Dopuścił też męża tej chorej panii do rozdawania komunii, a przecież ten szafarz, jak się okazało, też się zakaził – dodaje mieszkaniec.

Ksiądz proboszcz Rafał Nowak w końcu udał się na kwarantannę. Na stronie internetowej parafii zamieścił szczegółowe ogłoszenie, z którego wynika, że stosunkowo późno dowiedział się, że parafianka i jej mąż zostali zakażeni koronawirusem. Nastąpiło to już po niedzielnej mszy świętej. Opisał również swoje działania związane z wprowadzeniem kwarantanny wśród mieszkańców Czapur.

WIĘCEJ: Ksiądz proboszcz z Czapur napisał do parafian. Apeluje o przestrzeganie kwarantanny z powodu koronawirusa

Choć mieszkańcy Czapur są bardzo zaniepokojeni, poznański sanepid przekonuje, że wszystko odbywa się zgodnie z procedurami.

- Ludzie z Czapur dzwonią do nas czasami z dość dziwnymi pytaniami, ale staramy się na wszystkie udzielać wyczerpujących odpowiedzi – zaznacza Cyryla Staszewska, rzecznik Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. - Mąż tej pani, która zmarła i który rozdawał komunię w niedzielę, został zdiagnozowany nieco później. Z kolei kwarantanna dla osób mających kontakt z zakażonymi została zarządzona w możliwie jak najszybszym czasie. Kwarantanną został także objęty ksiądz. Pracujemy 24 godzinę na dobę, ustalamy kolejne osoby, które miały kontakt z zakażonymi. Jednak to nie my lecz policja zajmuje się sprawdzaniem, jak przebiega kwarantanna.

Czytaj także

Czy policjanci pojawiają się w Czapurach? Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, mówi nam, że funkcjonariusze raz na dobę kontaktują się z osobami objętymi kwarantanną.

- Przychodzą pod dom, dzwonią do tych osób i rozmawiają przez telefon. Sprawdzają, czy niczego im nie brakuje, czy są potrzebne leki, czy przestrzegają zaleceń. Jeśli jednak któryś z mieszkańców ma wątpliwości, niech do nas zadzwoni. Pojedziemy i sprawdzimy wszelkie sygnały dotyczące ewentualnego łamania kwarantanny - przekonuje Andrzej Borowiak.

ZOBACZ TEŻ:

W Biedronce jak w szpitalu! Sieć sklepów wprowadziła duże zm...

Mity na temat koronawirusa. Nie powinieneś w to wierzyć!

Koronawirus: Co kupić? Jakie produkty medyczne i spożywcze ...

Czapury pod Poznaniem - tu mieszkała pierwsza ofiara koronawirusa w Polsce. Czy mieszkańcy nie obawiają się epidemii?

Sprawdź też:

Koronawirus w Polsce - mapa na żywo:

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ale winny jest prez. Jaśkowiak.

G
Gość

"Nie znałem tych osób ale myślę, że jest w ciężkim stanie" - cytat z filmiku - wywiadu z "mieszkańcem" Czapur

I tak się tworzy plotki, Drodzy Państwo: ktoś "NIE WIE", ale "SOBIE MYŚLI, ŻE...".

Drodzy Państwo Dziennikarze - bądźcie rzetelni i nie podgrzewajcie i tak już gorącej atmosfery...

G
Gość

A gdzie odpowiedzialność ludzi na kwarantannie skoro wpuszczają do domu Bogu ducha winnych!!!!! Ci ludzie są niepoważni i..... brak mi słów. Kwarantanna to odosobnienie a nie czas na wizyty, odwiedziny.

G
Gość

Mąż nie wiedział że jego żona była już w szpitalu gdy szedł w niedzielę do kościoła i uczestniczył w rozdawaniu komunii?Każdy przy zdrowych zmysłach człowiek by pomyślał że coś jest na rzeczy skoro żona chora w szpitalu leży i nie ma to znaczenia czy to oddział w Puszczykowie czy zakaźny w Poznaniu,czerwona kontrolka powinna się była mu włączyć

g
gość
14 marca, 9:04, 31węzłowy Burke:

No żebym ja bronił złotoustego Borowiaka.. ale co ma zrobić policja? Ustawić CKM i strzelać? Czy rolą policji jest wlewanie oleju do głowy niefrasobliwym? A nie lepiej gdyby Głos wydrukował 10 tysięcy ulotek i pracownicy Głosu by je tam rozdali? Deklaruję moją pomoc. A może Głos wydrukuje 100 tys ulotek? Stanę w środku Poznania i będę rozdawał. Nie chcę za to wynagrodzenia. A tym przypadku [wulgaryzm]nie się do policji to poruta. 31

Mandaty

G
Gosc

Haha przeciez to papierowa fikcja w papierowym Państwie. No ale gebelsiada tego nie powie. Dowiedźcie sie lepiej Panowie dziennikarze kto faktycznie i jak ubrany zaopatruje ludzi na kwarantannie.

G
Gość

wslac ksiezy i krzysia m pomoze i jaka kariera

G
Guess

Nieprawdą jest informacja o udziale w tej pielgrzymce zmarłej. Jechała tam jej córka.

G
Gość

dzisiejsza władza potrafi tylko prognozować coraz większą ilość zachorowań zamiast zamknąć kraj i oszczędzić ludziom zakażeń, śmierci i stresu. a opozycja to już kompletne dno, niczego nie mają do przekazania dosłownie niczego - tabula rasa.

G
Gość
14 marca, 10:34, J.:

Dawniej ORMO było bardziej skuteczne niż pis-sygnaliści. ORMO nie było bardziej mądre niż dzisiejsi sygnaliści, ale bardziej shierarchizowane. PiS puścił na żywioł wszelkie kablowanie, donoszenie, anonimy, babki i dziadów smoleńskich, fotkanie i podsłuchy . Podporządkował te działania policji i plebanom i na odwrót. Brak jest , konkretnej, partyjnej kontroli i centrum zarządzającego. Mam nadzieję, że pop-pis wnioski wyciągną.

14 marca, 10:40, Sabata:

Brak partyjnej kontroli? ORMO skuteczniejsze? Jakbym nie żył za komuny to może bym uwierzył. Obejrzyj sobie filmy Barei.

za komuny nie było większych epidemii . a gdyby dziś wybuchła ormo by sobie natychmiast poradziło i jak ludzie mieliby siedzieć po domach to by siedzieli .

G
Gość
14 marca, 10:34, J.:

Dawniej ORMO było bardziej skuteczne niż pis-sygnaliści. ORMO nie było bardziej mądre niż dzisiejsi sygnaliści, ale bardziej shierarchizowane. PiS puścił na żywioł wszelkie kablowanie, donoszenie, anonimy, babki i dziadów smoleńskich, fotkanie i podsłuchy . Podporządkował te działania policji i plebanom i na odwrót. Brak jest , konkretnej, partyjnej kontroli i centrum zarządzającego. Mam nadzieję, że pop-pis wnioski wyciągną.

14 marca, 10:40, Sabata:

Brak partyjnej kontroli? ORMO skuteczniejsze? Jakbym nie żył za komuny to może bym uwierzył. Obejrzyj sobie filmy Barei.

ŻYCIE KOLEGO TO NIE MIŚ BAREJA .

N
Noe
14 marca, 09:04, 31węzłowy Burke:

No żebym ja bronił złotoustego Borowiaka.. ale co ma zrobić policja? Ustawić CKM i strzelać? Czy rolą policji jest wlewanie oleju do głowy niefrasobliwym? A nie lepiej gdyby Głos wydrukował 10 tysięcy ulotek i pracownicy Głosu by je tam rozdali? Deklaruję moją pomoc. A może Głos wydrukuje 100 tys ulotek? Stanę w środku Poznania i będę rozdawał. Nie chcę za to wynagrodzenia. A tym przypadku [wulgaryzm]nie się do policji to poruta. 31

Nie sądziłem, że nastąpi taka chwila :)

Co do reszty wypowiedzi - pełna zgoda.

J
Jan

Sanepid był w Górce Klasztornej ale....telefonicznie i to przedwczoraj. Zero bezpieczeństwa. I to ma być właściwe bezpieczeństwo.

k
koń w budach

Czapury Czapurami. A ja się pytam jak stacje paliw Lotos dbają o bezpieczeństwo pracowników? Wczoraj na Orlenie widziałem że wyznaczyli bezpieczną odległość klienta od sprzedawcy, na Lotosie czegoś takiego wczoraj nie widziałem. Może ktoś by się przyjrzał stacjom paliw, bo jak nie w Czapurach to na stacjach paliw rozniosą zarazę.

G
Gość

To wszystko wina grupy tolerancyjnej...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3