Koronawirus w Poznaniu: Kolejni ratownicy medyczni na kwarantannie. Pacjenci znów nie powiedzieli, że mogli mieć kontakt z koronawirusem

MW
Ratownicy medyczni jadący do pacjenta, który mógł mieć kontakt z koronawirusem, są ubrani w strój ochronny. Ważne, by w czasie rozmowy z dyspozytorem pogotowia pacjenci nie zatajali takich informacji.
Ratownicy medyczni jadący do pacjenta, który mógł mieć kontakt z koronawirusem, są ubrani w strój ochronny. Ważne, by w czasie rozmowy z dyspozytorem pogotowia pacjenci nie zatajali takich informacji. Wojciech Wojtkielewicz
Pogotowie ratunkowe w Poznaniu poinformowało, że kolejni ratownicy medyczni muszą przejść dwutygodniową kwarantannę. Powtarza się scenariusz, o którym pisaliśmy ostatnio - pacjenci, którzy potencjalnie mogą być zakażeni koronawirusem, nie są szczerzy z dyspozytorem. Nie mówiąc mu całej prawdy, narażają na zakażenie ratowników, którzy na miejsce przyjeżdżają niezabezpieczeni.

- Kolejny zespół idzie na kwarantannę, ponieważ pacjent nie był szczery z dyspozytorem - poinformowało na Facebooku w czwartek, 19 marca pogotowie ratunkowe w Poznaniu. Z kolei dwa dni wcześniej okazało się, że na kwarantannie przebywa już ośmiu pracowników Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu oraz członkowie ich rodzin.

Czytaj więcej: Koronawirus w Poznaniu: 8 ratowników medycznych w kwarantannie. "Pacjenci nie mówią nam całej prawdy i wystawiają nas na zagrożenie"

W ten sposób uszczupla się siły ratowników, którzy stoją na pierwszej linii frontu w walce z koronawirusem. Co jest tego powodem? Nieszczerzy pacjenci. W niektórych przypadkach nie informują oni dyspozytora, że mogli mieć kontakt lub podejrzewają u siebie zakażenie koronawirusem.

Koronawirus w Poznaniu: Ratownicy medyczni na kwarantannie

Jeśli pacjenci nie zgłoszą dyspozytorowi, że w jakikolwiek sposób mogli mieć kontakt z osobą zakażoną koronawirusem lub sami podejrzewają u siebie zakażenie - ratownicy nie ubierają odzieży ochronnej.

Sprawdź też: Koronawirus: Kwarantanna w Wielkopolsce pod nadzorem policji. Dzielnicowi sprawdzają 1,5 tysiąca osób

- Ratownik jest przygotowany na spotkanie z osobą z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. Ma specjalny kombinezon i maseczkę. Kiedy jedziemy do tzw. "zwykłego" pacjenta, to takich środków ostrożności nie ma sensu stosować. Musimy też nimi mądrze dysponować, bo jest ich niewiele - tłumaczył ostatnio Robert Judek, rzecznik Wielkopolskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu.

Tyle że często w trakcie wywiadu z pacjentem okazuje się, że jednak mógł on mieć kontakt z koronawirusem. W ten sposób potencjalnie zagrożeni są także niezabezpieczeni ratownicy medyczni, którzy muszą się udać na kwarantannę.

Jak poinformował nas w czwartek, 19 marca Robert Judek - obecnie na kwarantannie przebywa łącznie dziesięciu pracowników Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Poznaniu. Są one weryfikowane pod kątem zagrożenia - zarówno pracownikom, jak i pacjentom, z którym mieli kontakt wykonuje się testy na obecność koronawirusa. W ten sposób można określić w czyim przypadku kwarantanna jest konieczna.

Pogotowie apeluje do pacjentów, by mówili prawdę dyspozytorom. Inaczej znacznie uszczuplają siły pogotowia w Poznaniu. Obecnie ratownicy medyczni odbywają dziennie od 10 do 14 kursów do potencjalnie zakażonych koronawirusem osób.

Koronawirus w Poznaniu: Kościoły w niedzielę niemal puste. N...

W Biedronce jak w szpitalu! Sieć sklepów wprowadziła duże zm...

Mity na temat koronawirusa. Nie powinieneś w to wierzyć!

Koronawirus: Co kupić? Jakie produkty medyczne i spożywcze ...

Czapury pod Poznaniem - tu mieszkała pierwsza ofiara koronawirusa w Polsce. Czy mieszkańcy nie obawiają się epidemii?

Sprawdź też:

Koronawirus w Polsce - mapa na żywo:

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 marca, 9:48, Gość:

Gdy Kaczyński swego czasu głosił pogląd, że niczym nie kontrolowana migracja ludzi z innych obszarów kulturowych i stref klimatycznych stwarza zagrożenie epidemiologiczne to lewactwo całej Europy wrzeszczało aj waj, aj waj!!! jak mógł tak obrazić naszych gości , jak mógł faszysta! Dzisiaj ci sami pożyteczni idioci i idiotki siedzą w domach na workach makaronu z wytrzeszczonymi ze strachu oczami i pytają się - dlaczego? Ale jaja, ale jaja, ale jaja...:)

Prawda.

G
Gość
19 marca, 9:48, Gość:

Gdy Kaczyński swego czasu głosił pogląd, że niczym nie kontrolowana migracja ludzi z innych obszarów kulturowych i stref klimatycznych stwarza zagrożenie epidemiologiczne to lewactwo całej Europy wrzeszczało aj waj, aj waj!!! jak mógł tak obrazić naszych gości , jak mógł faszysta! Dzisiaj ci sami pożyteczni idioci i idiotki siedzą w domach na workach makaronu z wytrzeszczonymi ze strachu oczami i pytają się - dlaczego? Ale jaja, ale jaja, ale jaja...:)

ulżyło ci? wiesz, kiedyś, jak się nie miało nic mądrego do powiedzenia, to się milczało - dziś, byle kretyn może swoimi idiotyzmami dzielić się ze światem jednym kliknięciem myszki... i to jest smutne

Dodaj ogłoszenie