Koronawirus w Poznaniu: Księża przygotowują się na niedzielne msze święte. "Uspokajamy parafian, odkażamy konfesjonały i dłonie"

Błażej Dąbkowski
Błażej Dąbkowski
Ks. Rakowski podkreśla, że zanim zaczyna rozdawać komunię świętą dokładnie myje dłonie mydłem, a następnie odkaża je specjalnym preparatem. - Dodatkowo na bieżąco odkażamy klamki w kościele, a także konfesjonały. Folia na kratkach konfesjonałów nie jest niczym nowym, stosujemy ją od dawna - tłumaczy.
Ks. Rakowski podkreśla, że zanim zaczyna rozdawać komunię świętą dokładnie myje dłonie mydłem, a następnie odkaża je specjalnym preparatem. - Dodatkowo na bieżąco odkażamy klamki w kościele, a także konfesjonały. Folia na kratkach konfesjonałów nie jest niczym nowym, stosujemy ją od dawna - tłumaczy. Grzegorz Dembiński
Udostępnij:
W piątek wieczorem wprowadzono w Polsce stan epidemiczny. Rozporządzenie zakłada m.in. ograniczenie liczby uczestników zgromadzeń do 50 osób. Dotyczy ono także mszy świętych. Jak na niedzielne nabożeństwa przygotowują się duchowni z Poznania? - Jesteśmy gotowi - mówi ks. Radek Rakowski, wikariusz parafii pw. św. Stanisława Kostki w Poznaniu.

W tym tygodniu Konferencja Episkopatu Polski przypomniała, że w związku z pandemią koronawirusa w kościołach mają obowiązywać restrykcyjne zasady w czasie liturgii.

Kapłani i nadzwyczajni szafarze komunii świętej przed rozpoczęciem mszy powinni dokładnie umyć ręce i kierować się zasadami higieny. KEP zachęca też do przyjmowanie komunii świętej na rękę, a znak pokoju należy przekazywać przez skinienie głowy, bez podawania rąk. Inne obostrzenia dotyczą także nałożenia na kratki konfesjonałów folii ochronnych, czy rezygnacji z napełniania kropielnic kościelnych wodą święconą.

Dodatkowo w piątek wieczorem wprowadzono w Polsce stan epidemiczny. Rozporządzenie zakłada m.in. ograniczenie liczby uczestników zgromadzeń do 50 osób. Dotyczy to także nabożeństw.

Podczas każdej mszy św. może przebywać wewnątrz kościoła jednorazowo maksymalnie do 50 osób. Na drzwiach wejściowych należy umieścić wyraźną informację na ten temat. Należy policzyć osoby wchodzące do kościoła

- czytamy w dekrecie abp. Stanisława Gądeckiego, metropolity poznańskiego i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

Dalej abp Gądecki podkreśla, że najskuteczniejszym sposobem na zahamowanie rozprzestrzeniania się koronawirusa w opinii ekspertów – jest pozostanie w domu. "Proszę więc wszystkich wiernych o ograniczenie kontaktów z innymi ludźmi. W oczekiwaniu na Wielkanoc traktujmy Wielki Post jako wyrzeczenie się działań, które mogą przyczynić się do rozwoju tej groźnej choroby" - czytamy.

Sprawdziliśmy, jak wygląda wcielanie wytycznych KEP w życie. - Jesteśmy gotowi - przyznaje ks. Radek Rakowski, wikariusz parafii pw. św. Stanisława Kostki w Poznaniu, duszpasterz akademicki i katecheta. - Przede wszystkim staramy się uspokajać parafian. Informujemy ich także o tym, by w trakcie nabożeństw siadali w bezpiecznej odległości i nie przekazywali sobie znaku pokoju przez podanie dłoni - dodaje.

Przed każdym nabożeństwem księża z parafii będą stać przed świątynią, liczyć wiernych, a po przekroczeniu liczby 50 osób - zamykać drzwi. - Na nasze niedzielne nabożeństwa msze zazwyczaj przychodzi około czterech tysięcy osób, teraz ta liczba siłą rzeczy zmniejszy się do czterystu - wyjaśnia. Duchowny uważa, że frekwencja, nawet w obliczu obostrzeń, będzie niska. - W sobotę na porannej mszy było tylko trzydziestu wiernych, a normalnie przychodzi około sto pięćdziesiąt - mówi.

Czytaj też: Koronawirus w Poznaniu: Ksiądz z Czapur pisze list do parafian. "Kwarantanna może uratować życie. Nie wychodźmy na zewnątrz"

Ks. Rakowski podkreśla, że zanim zaczyna rozdawać komunię świętą dokładnie myje dłonie mydłem, a następnie odkaża je specjalnym preparatem. - Dodatkowo na bieżąco odkażamy klamki w kościele, a także konfesjonały. Folia na kratkach konfesjonałów nie jest niczym nowym, stosujemy ją od dawna - tłumaczy.

Mimo tych środków ostrożności, poznański duchowny apeluje, by osoby starsze i schorowane pozostały w domach, gdzie będą miały możliwość wysłuchania mszy za pośrednictwem radia lub telewizji. - Z naszego kościoła też chcemy za pośrednictwem mediów społecznościowych przeprowadzić relację - tłumaczy.

Przypomnijmy, że zgodnie z dekretem abp. Stanisława Gądeckiego do 23 marca udzielana jest dyspensa od obowiązku niedzielnego uczestnictwa. Dotyczy ona osób w podeszłym wieku, osób z objawami infekcji, dzieci i młodzieży szkolnej oraz dorosłych, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę, a także osób, które czują obawę przed zakażeniem.

Dodatkowo w obliczu zagrożenia koronawirusem ks. Rakowski postanowił poprosić studentów z Duszpasterstwa Akademickiego Winiary o stworzenie telefonu zaufania dla parafian, a także pomoc w robieniu zakupów.

Także w innych kościołach w Wielkopolsce księża są przygotowani do wdrożenia dekretu abp Gądeckiego. W parafii pw. św. Marcelina w Rogalinie, gdzie proboszczem jest ks. Adam Pawłowski, także odbędzie się liczenie wiernych przed mszą. - Tłumów się jednak nie spodziewam, bo już wiem, że wiele osób nie przyjdzie. Jeśli liczba 50 osób zostanie jednak przekroczona, zawsze można wziąć udział w eucharystii, stojąc przed kościołem. Mamy głośnik, więc nie powinno być z tym żadnego problemu - wyjaśnia.

ZOBACZ TEŻ:

Sieć sklepów Biedronka wprowadza zmiany. To najprawdopodobniej reakcja na zagrożenia epidemią koronawirusa w Polsce. O co chodzi? Kliknij tutaj, przejdź dalej i sprawdź --->

W Biedronce jak w szpitalu! Sieć sklepów wprowadziła duże zm...

Koronawirus w ekspresowym tempie przenosi się między państwami. Chociaż zakażenia odnotowano już w wielu miejscach na świecie, wirus nadal jest pewną niewiadomą. Oto mity na temat koronawirusa, w które nie powinieneś wierzyć --->

Mity na temat koronawirusa. Nie powinieneś w to wierzyć!

Zobacz, jak przygotować się na wypadek wystąpienia epidemii choroby w Polsce. Jakie produkty medyczne i spożywcze warto kupić i przechowywać w domu? Jak się skutecznie zabezpieczyć na wypadek kwarantanny? Oto lista potrzebnych produktów. Przejdź do galerii ----->

Koronawirus: Co kupić? Jakie produkty medyczne i spożywcze ...

Czapury pod Poznaniem - tu mieszkała pierwsza ofiara koronawirusa w Polsce. Czy mieszkańcy nie obawiają się epidemii?

Sprawdź też:

Koronawirus w Polsce - mapa na żywo:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

co tam wirus klechom taca ucieka a za co utrzymaja swoje utrzymanki podroze samochody wygodne zycie kasa kasa obluda

G
Gość
14 marca, 15:02, Gość:

Bilans musi wyjść na zero. Kasa musi się zgadzać.

Tak kasa musi być,bo utrzymanie tzw. gosposi,kuzynek,rodziny kosztuje. Nie będę się dziwić jak za chwilę się okaże że nasi rządzący będą musieli (ich zdaniem)dofinansować kościół. Bo przez tego koronowirus ponieśli straty.

G
Gość
14 marca, 12:53, Gość:

Czy to oznacza koniec trzepania kapucynów w konfesjonałach?

14 marca, 12:58, 👦:

Tego nawet nie można komentować.

I właśnie dlatego czują się tacy bezkarni.

G
Gość

Bilans musi wyjść na zero. Kasa musi się zgadzać.

G
Gość

radziu klecha celebryta zyjacy i podrozujacy na koszt glupich ludzi

👦
14 marca, 12:53, Gość:

Czy to oznacza koniec trzepania kapucynów w konfesjonałach?

Tego nawet nie można komentować.

G
Gość

Czy to oznacza koniec trzepania kapucynów w konfesjonałach?

A
Anna

po każdym podaniu komunii będzie psikać? Zamknąć kościoły!!!!

Chyba że chcemy powtórki z czasów cholery.

G
Gość

Udzie, Przekażcie sobie znak pokoju i nie chodźcie do kościoła.

P
Poznaniak

Tego nawet nie można komentować.

P
Paweł

Czarna zaraza

Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie