MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Koronawirus w Poznaniu: Straż miejska sprawdza Facebooka. "Będziemy tam, gdzie zgromadzi się młodzież"

Błażej Dąbkowski
- Będziemy odwiedzać tereny rekreacyjne. Na pewno pojawimy się nad Wartą, gdzie młodzież się skrzykuje na Facebooku - mówi Przemysław Piwecki, rzecznik straży miejskiej.
- Będziemy odwiedzać tereny rekreacyjne. Na pewno pojawimy się nad Wartą, gdzie młodzież się skrzykuje na Facebooku - mówi Przemysław Piwecki, rzecznik straży miejskiej. Grzegorz Dembiński
Poznańska straż miejska zamierza sprawdzać miejsca, w których będzie gromadzić się młodzież. - Będziemy odwiedzać tereny rekreacyjne. Na pewno pojawimy się nad Wartą, gdzie młodzież skrzykuje się na Facebooku - mówi Przemysław Piwecki, rzecznik straży miejskiej.

Ze względu na rozprzestrzenianie się koronawirusa w Polsce rząd podjął decyzję o zamknięciu placówek oświatowych i uczelni wyższych w całym kraju na okres dwóch tygodni. W dniach 12-25 marca nie będzie zajęć, ani lekcji, a począwszy od poniedziałku, 16 marca placówki edukacyjno-wychowawcze będą nieczynne.

Wcześniej (we wtorek, 10 marca) władze Poznania zarekomendowały, by wszystkie miejskie szkoły, przedszkola i żłobki zostały od środy zamknięte na najbliższe dwa tygodnie.

Czytaj też: Koronawirus w Poznaniu: ZTM wprowadza specjalny rozkład jazdy. Rzadziej pojadą tramwaje MPK

Część uczniów może nie stosować się do zaleceń i zamiast pozostać w domach, będą wychodzić na ulice, do galerii handlowych czy spotykać się ze znajomymi. Wiadomo już, że podjęto środki, które być może tego rodzaju sytuacjom będą zapobiegać. Straż miejska ma bowiem kontrolować miejsca, w których gromadzić się może młodzież.

- Będziemy odwiedzać tereny rekreacyjne. Na pewno pojawimy się nad Wartą, gdzie młodzież się skrzykuje na Facebooku - mówi Przemysław Piwecki, rzecznik straży miejskiej. - Istnieje jednak pewne zagrożenie, że nie uda się skutecznie wyeliminować takich zdarzeń. Jako strażnicy nie mamy przymusu prawnego. Jeśli więc chodzi o nieletnich, liczymy na rozsądek rodziców. Chyba żaden z nich nie chciałby, by u nas powtórzył się włoski scenariusz - dodaje rzecznik.

Zdaniem P. Piweckiego młodzi poznaniacy muszą być świadomi tego, że nawet jeśli sami przejdą zakażenie bezobjawowo, to mogą zakazić swoich rodziców lub dziadków. - Chyba żaden z nich nie chciałby doprowadzić to tragedii - stwierdza P. Piwecki.

Pojawienie się pandemii koronawirusa spowoduje też zmianę w funkcjonowaniu Straży Miejskiej w Poznaniu. Od poniedziałku, 16 marca do odwołania zostanie ograniczona możliwość bezpośredniego kontaktu strażników z mieszkańcami. Przy postępowaniach w sprawach o wykroczenia zalecany jest kontakt mailowy na adres: [email protected] lub listowny na adres: ul. Głogowska 26, 60-734 Poznań.

Czytaj też: Kolejny potwierdzony przypadek zakażenia koronawirusem w Poznaniu. Jest już sześciu zakażonych

Straż postanowiła też wydłużyć czas na złożenie wyjaśnień z 7 do 21 dni. W przypadku spraw dotyczących odholowanych pojazdów strażnicy proszą o kontakt z dyżurnym SMMP (domofon przy wejściu A).

- W zdecydowanej większości wprowadzone zmiany dotyczą osób, które nieprawidłowo zaparkowały samochód. Dlatego, jeżeli za wycieraczką pojazdu ktoś znajdzie wezwanie do straży miejskiej, bądź otrzyma pismo z takim wezwaniem, powinien skontaktować się pocztą elektroniczną lub listownie - tłumaczy P. Piwecki.

Czapury pod Poznaniem - tu mieszkała pierwsza ofiara koronawirusa w Polsce. Czy mieszkańcy nie obawiają się epidemii?

Sprawdź też:

Koronawirus w Polsce - mapa na żywo:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski