Kotwica Kórnik: Piłkarki oskarżają byłego trenera o molestowanie

Radosław Patroniak
Kórnicki klub wydał oświadczenie, w którym dziwił się, że zarzuty o molestowanie pojawiły się dopiero przy okazji decyzji o wycofaniu drużyny z I ligi.
Kórnicki klub wydał oświadczenie, w którym dziwił się, że zarzuty o molestowanie pojawiły się dopiero przy okazji decyzji o wycofaniu drużyny z I ligi. Pixabay
Kilkanaście dni temu Kotwica Kórnik wydała oświadczenie o wycofaniu żeńskiej drużyny piłki nożnej z rozgrywek I ligi. Zawodniczki były zaskoczone, bo dowiedziały się o tym fakcie z klubowej strony na Facebooku. W dodatku nie grały w drużynie zawodowej, tylko amatorskiej. Mimo to zabrakło dla nich przestrzeni w wielosekcyjnym klubie. Od kilku dni wiadomo już też, że ich byłemu trenerowi nie zabrakło za to odwagi, by posuwać się do gestów i zachowań, wykraczających poza sferą sportową. Część piłkarek twierdzi wprost, choć niestety anonimowo, że były przez szkoleniowca molestowane.

W środowej audycji w poznańskim Radiu Afera zawodniczki pierwszoligowego klubu mówiły o niewłaściwym zachowaniu byłego trenera i członka zarządu Kotwicy w jednoznaczny sposób.

- Musiałam trenerowi w samochodzie usiąść na kolanach. Dodam, że był on w stanie dużego upojenia alkoholowego. Dotykał mnie w miejsca intymne - mówiła przejmującym głosem jedna z piłkarek. Jej koleżanka opowiadała z kolei, że były szkoleniowiec miał skłonności do romansowania ze swoimi podopiecznymi.

- Zaczęło się tak, że trener do mnie pisał, czy tęsknię za mamą. Pisał też, że mam mega fajne włosy. Przyślij mi foty jęzora, bo chciałbym Cię wygilgotać - cytowała trenera jedna z zawodniczek Kotwicy. Ta sama piłkarka była oburzona wypowiedziami swojego byłego opiekuna, nawiązującymi do jej dojrzałości piłkarskiej.

- Idziesz już nyny, taka fajna dziewczyna z Ciebie, a tak szybko idzie spać. Nie zmarnuj się, myślałem, że z Ciebie jest większy łobuz - pisał do swojej podopiecznej.

Czytaj też: Skazany za molestowanie instruktor przez miesiąc przebywał na wolności

Dziwne sytuacje w kórnickim klubie nie ograniczały się do rozmów w cztery oczy czy na komunikatorach społecznych. - Jedna z dziewczyn bała się odnosić strój do klubowego kantorka, żeby nie spotkać się z trenerem. Postanowiłam powiedzieć o tym całej drużynie, ale w efekcie cała sytuacja obróciła się przeciwko mnie. Reszta dziewczyn nie podjęła rękawicy i sprawa nie została upubliczniona - wspominała inna z piłkarek.

Oświadczenie jednej z zawodniczek, że klub nie powinien być reprezentowany przez kogoś, kto traktuje piłkarki jako kandydatki do romansów spotkało się z reakcją zarządu Kotwicy, ale nie taką jak oczekiwały piłkarki. Kórnicki klub wydał oświadczenie, w którym dziwił się, że zarzuty o molestowanie pojawiły się dopiero przy okazji decyzji o wycofaniu drużyny z I ligi.

"Jesteśmy zaskoczeni i zażenowani informacjami przytoczonymi przez jedną z zawodniczek odnośnie traktowania ich przez trenera jako kandydatek do romansów. Boli fakt, że o całej sprawie dowiedzieliśmy się z mediów społecznościowych, ponieważ do tego czasu żadna z zawodniczek trenujących w naszym klubie nie zasygnalizowała, żeby trener pierwszej drużyny posuwał się do praktyk zarzucanych mu w mediach społecznościowych. Zastanawia fakt, że takie zarzuty pojawiły się dopiero, gdy zarząd podjął decyzję o wycofaniu pierwszej drużyny z rozgrywek. Oczywiście, sprzeciwiamy się takim praktykom, natomiast nie posiadamy żadnych dowodów na to, że miały miejsce w naszym klubie. Skoro zawodniczki posiadają dowody świadczące o rzekomej przemocy seksualnej, powinny skierować tę sprawę do odpowiednich instytucji" - brzmi oświadczenie.

Audycja w poznańskim Radiu Afera:

Zawodniczki same skierowały w środę sprawę do prokuratury.

Warto jeszcze przedstawić sylwetkę byłego trenera Kotwicy, oskarżanego przez niektóre piłkarki o molestowanie (te, które nie zgadzają się z argumentami koleżanek uważają, że jest to zemsta za wycofanie drużyny z rozgrywek). Przygodę z piłką rozpoczął w Orkanie Błażejewko w wieku 8 lat, później trafił do Kotwicy Kórnik, w której zakończył też karierę zawodniczą.

- Spokojnym trenerem to ja raczej nie jestem, ciężko jest siedzieć i denerwując się o losy meczu nie dać upustu swoim emocjom widząc błędy zawodników. Przygotowując się do meczu najbardziej zwracam uwagę na umiejętności swojej drużyny oraz dostępność zawodniczek i do tego wszystkiego dostosowuje taktykę pod danego przeciwnika.... - napisał dwa lata temu o sobie na oficjalnej stronie klubu były trener.

Zobacz też:

Policjanci na koniach, psy tropiące, drony i funkcjonariusze na łodziach już kolejny dzień poszukują zaginionego studenta. W środę w okolicy dworca na Garbarach i nad Wartą ponownie pojawiły się policyjne radiowozy. Zobacz więcej ----->

Poznań: Kolejny dzień poszukiwań Michała Rosiaka. Policjanci...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Funkcjonariusz
Masz problem ze swoim popędem? Lepiej idź do specjalisty, zanim sprawą zajmie się kto inny. Np. biegły powołany przez sąd.
M
Michaś
Kotwica zakotwiczyła w okolicach szamba demoralizacji !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
T
Trener
To trener zaczął strzelać im gole i o co to wielkie halo
G
Gunny
Titanic Pcim to jest to!

:)
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie