Kraków. Restauracja "Wesołe gary" - mimo zakazu - otwiera lokal dla... testerów jedzenia

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Restauracja zlokalizowana na os. Na Lotnisku w Krakowie jest na skraju finansowego załamania. - Do tej pory jedyną pomoc jaką uzyskaliśmy od państwa to 5 tys. zł. Zatrudniamy sześć kelnerek i cztery osoby na kuchni. Jeśli dalej będziemy zamknięci, to będziemy zmuszeni zamknąć lokal, który kochamy jak własne dziecko. Dlatego postanowiliśmy walczyć. Otwieramy się 13 stycznia w pełnym reżimie sanitarnym. Ci, którzy telefonicznie umówią się na wizytę w restauracji, będą testerami naszego jedzenia. Będą nam płacili za możliwość testowania dań - mówi Karolina Bartosik, właścicielka lokalu.

FLESZ - Idzie prawdziwa zima

W poniedziałek 11 stycznia na profilu facebookowym restauracji pojawił się emocjonalny wpis:

"Przez cały ten okres trwania pandemii dostaliśmy od rządzących zaledwie 5000 zł wsparcia, kwota ta nie pokrywa nawet jednego etatu, nie mówiąc już o zobowiązaniach i kosztach stałych. Uważamy, że to żart z Nas i naszej ekipy, a nie wsparcie dla przedsiębiorców, które tak dumnie jest ogłaszane w mediach.

W tym momencie brnąc w paszczę lwa nie mamy już nic do stracenia, musimy walczyć. Jeśli nie, stracimy nasz ukochany lokal i pracę. Staraliśmy się przez ten cały czas utrzymać Naszą ekipę jak i całą restaurację, lecz już nas nie stać, aby dokładać tydzień w tydzień oszczędności naszego życia - co mieliśmy, już daliśmy, dłużej nie wytrzymamy. Z każdej strony mamy zobowiązania, które narastają.

Liczymy na zrozumienie i przede wszystkim Wasze wsparcie" - czytamy na facebooku Wesołych Garów.

Właścicielka lokalu nie mogła skorzystać z tarczy antykryzysowej z powodu zmian, jakie zaszły w jej firmie.

- W styczniu staliśmy się spółką. Oczywiście nie przerwało to w żaden sposób działalności firmy, ale urzędy, które przyjmowały wnioski o pomoc uznały, że mamy firmę od momentu przejścia na spółkę. To zablokowało jakąkolwiek pomoc na uratowanie etatów i całej firmy. Dostaliśmy jedynie 5 tys. zł na bieżące wydatki - wyjaśnia Karolina Bartosik.

Restauratorka zapewnia, że klienci będą doprowadzani do stolików, oddalonych od siebie o 2 metry, w maseczkach. Będzie pełen reżim sanitarny, taki jak podczas pandemii, kiedy lokale gastronomiczne były otwarte.

Właścicielka opublikowała post o otwarciu restauracji w poniedziałek po południu. Już godzinę później miał kilkaset polubień i mnóstwo komentarzy. - Widać, ze ludzie już też mają dosyć duszenia gospodarki. Mamy ogromne wsparcie wśród klientów i znajomych - mówi Karolina Bartosik.

Góralskie Veto. Przedsiębiorcy z gór chcą od 18 stycznia otw...

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Restauracja "Wesołe gary" - mimo zakazu - otwiera lokal dla... testerów jedzenia - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

głosujcie dalej na PiS. polska w ruinie

G
Gość

Brawo dla odważnych!

Dodaj ogłoszenie