Już 31 marca na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich wystartuje kolejna edycja Motor Show. Dariusz Wawrzyniak, dyrektor projektu, zdradza nam, co zobaczymy na największej imprezie motoryzacyjnej w Polsce.

Przed nami kolejna odsłona największej imprezy motoryzacyjnej w Polsce. W czym tegoroczna edycja targów Motor Show będzie lepsza od poprzednich?
Przede wszystkim jeszcze więcej emocji, których dostarczą premiery samochodowe. Co najbardziej istotne - pierwszy raz w historii nowożytnej Motor Show będziemy mieć europejską premierę. Nie w Frankfurcie, nie w Genewie, ale w Poznaniu. Zaprezentujemy u siebie hyundaia elantra. To pokazuje, jak ważny staje się polski rynek na świecie.

Czyli możemy spodziewać się wielu nowości.
Tak. Poza tym cieszymy się, że w końcu po wielu latach przerwy na targi wracają Honda oraz Volvo. I to z bardzo dużym rozmachem. Volvo pokaże trzy polskie premiery - są to samochody, które na rynek wejdą dopiero w drugiej połowie roku. Zresztą z roku na roku widzimy coraz większe zainteresowanie centrów importerskich. Budowaliśmy wydarzenie, zaczynając od dealerów, a w tej chwili niemalże wszystkie stoiska są stoiskami importerskimi. To dodatkowo determinuje wysoki poziom całej ekspozycji. Również pozostałe salony Motor Show cały czas się rozwijają. W salonie motocyklowym będzie można zobaczyć całe portfolio rynkowe - zarówno te motocykle, które są dostępne na prawo jazdy kategorii B, mniejsze skutery, aż po ciężkie choppery. Będzie też wiele modeli premierowych. Ze swoją premierą właśnie wraca m.in. Honda, ale też BMW, które w porównaniu do roku 2014 r., w ubiegłym roku podniosło sprzedaż o 130 procent.

Zobacz też: Motor Show 2016: Najbardziej znane marki samochodowe na targach

Jeszcze niedawno głośno mówiło się o kryzysie rynkowym. Statystyki BMW mogą stanowić dowód na to, że obawy są jednak bezpodstawne.
Tak. Kryzys mamy już dawno za sobą. Pokazuje to chociażby fakt, że bardzo szybko rośnie cały segment luksusowy, czyli campery. W ubiegłym roku przeznaczyliśmy na niego jeden pawilon, a w tym - trzy.

Motoryzacja zawładnie Międzynarodowymi Targami Poznańskimi?
Można tak powiedzieć. Zajmiemy dosłownie cały teren targów. W tym samym czasie odbywają się również Targi Techniki Motoryzacyjnej, czyli część dla warsztatów, wulkanizatorów i stacji kontroli pojazdów. W sumie zajmiemy czternaście pawilonów, ale to nie wszystko. Dostępna będzie przecież także ekspozycja zewnętrzna, m.in. tory offroadowe i car tuning. Każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.

Bijecie rekordy. W ubiegłym roku na Motor Show pojawiło się około 200 wystawców. Jak będzie teraz?
Spodziewamy się ich około 140. To trochę mniej niż w ubiegłym roku, ale powierzchniowo wypada jeszcze lepiej. W 2015 r. dużą część wystawców stanowiły mniejsze firmy, które wystawiają się także na Targach Techniki Motoryzacyjnej. Z kolei na Motor Show pojawiają się, kiedy ich nie ma, żeby podtrzymać swoją obecność na poznańskich targach motoryzacyjnych. W tym roku będziemy mogli ich również zobaczyć, ale w innych pawilonach.

Widzów najbardziej przyciągają jednak premiery.
Tak, dlatego na Motor Show 2016 na pewno zobaczymy wszystkie liczące się marki. Jeśli chodzi o premiery, w tym roku myślę o nich dwutorowo. Z jednej strony cieszymy się z pierwszej europejskiej premiery Hyundaia, a z drugiej miałem niedawno okazję zobaczyć całą nową serię E Mercedesa i ją również zaprezentujemy w Poznaniu. Pokażemy też bmw serii 7, które zjadą do nas prosto z Genewy.

Motor Show to jednak nie tylko motoryzacja.
W tym roku będą m.in. zawody w siłowaniu na rękę, czyli klimaty typowo trackowe, a do tego tory offroadowe, stunterzy i zlot caravaningowy. Będzie można wziąć udział w spotkaniu z podróżnikiem Romualdem Koperskim, który przy okazji zlotu, opowie trochę o poznawaniu świata. Co roku widzów przyciąga Motor Track. Podczas tej edycji również mogą liczyć na pokaz ciężarówek, które są dziełami sztuki, a na ulicach wywołują niemałe poruszenie.

2015 rok był rekordowy pod względem frekwencji. Targi odwiedziło 113 tysięcy widzów. Ilu spodziewacie się tym razem?
Utrzymanie ubiegłorocznej frekwencji to absolutne minimum. W związku z tym, że równocześnie trwają też targi techniki motoryzacyjnej, myślę, że liczba 120 tysięcy powinna zostać pobita.

STREFA BIZNESU NA FACEBOOKU. POLUB NAS!