Ksiądz uderzył ucznia w kościele

Jaroslaw Kosmatka
Jaroslaw Kosmatka
Ksiądz Przemysław Szewczyk jest znanym i szanowanym kapłanem. Za uderzenie ucznia przeprasza i nie ucieka od odpowiedzialności. Zgodził się na podanie jego danych osobowych
Ksiądz Przemysław Szewczyk jest znanym i szanowanym kapłanem. Za uderzenie ucznia przeprasza i nie ucieka od odpowiedzialności. Zgodził się na podanie jego danych osobowych Grzegorz Gałasiński
Matka gimnazjalisty zgłosiła na policji naruszenie nietykalności cielesnej jej syna przez księdza. Uczeń dostał w twarz, bo ksiądz nie mógł uspokoić 250 nastolatków, którzy przyszli do kościoła.

- Moi uczniowie przyszli rano do szkoły, jak co dzień. Do pobliskiego kościoła zostali odprowadzenie przez nauczycieli - mówi Wojciech Ulatowski, dyrektor Gimnazjum nr 35 w Łodzi.

Wcześniej dyrektor szkoły i księża z parafii ustalili, że nauczyciele będą pilnować dzieci choćby przed kościołem.

- Proszę pamiętać, że zgodnie z przepisami dzieci w kościele, czy innej świątyni powinni pilnować duchowni oraz ewentualnie katecheci. Wynika to wprost z przepisów - mówi dyrektor szkoły.

Tymczasem z relacji księdza Przemysława Szewczyka, jak i kilku osób, które były w tym czasie w kościele wynika, że faktycznie ksiądz przez kilkanaście minut nie mógł doprosić się o ciszę w świątyni.

- Przez 15 minut próbowałem wprowadzić minimum dyscypliny w grupie prosząc o ciszę. Nauczyciele ograniczyli swoje zaangażowanie w opiekę nad młodzieżą do milczącej obecności. Zupełnie nie troszczyli się o zachowanie uczniów. Nie pomyślałem nawet o tym, że pedagodzy oczekują wezwania duchownego do troski o to, żeby uczniowie odpowiednio zachowywali się w kościele - mówi ksiądz Przemysław Szewczyk.

W pewnym momencie kapłan nie wytrzymał. Stał niedaleko pierwszego rzędu ławek.

- Podszedł do mojego syna, który trzymał w ręku puszkę z niedopitym napojem. Ksiądz go po prostu uderzył w twarz - opowiada matka chłopca.

Zapłakanego ucznia jeden z nauczycieli odprowadził do szkoły. Dyrektor powiadomił kuratorium, zadzwonił do matki ucznia i poszedł na rozmowę z proboszczem. Tymczasem w kościele nadal trwały rekolekcje.

W trakcie nauk głoszonych przez księdza Przemysława Szewczyka zapadła wreszcie cisza, ale sytuacja była napięta. Po pewnym czasie, jeden z uczniów spytał wprost: - Jest pan dumny z tego, co pan zrobił?

- Świadków przeprosiłem za moje zachowanie od razu. Mam świadomość, że choć fizycznie nie skrzywdziłem bardzo tego chłopca, to bez wątpienia poniżyłem go przy wszystkich - mówi ksiądz Przemysław.

Po rozmowie z dyrektorem szkoły w dalszej części wczorajszych rekolekcji uczestniczył już proboszcz tamtejszej parafii.

- Zapewnił mnie, że będzie sprawował nadzór nad księdzem, który prowadził rekolekcje - mówi Wojciech Ulatowski.

Jednak kapłan ma pełną świadomość tego, co zrobił i zupełnie się od tego nie odżegnuje.

Nie cofnę tego, co się stało, ale bardzo tego żałuję - mówi ksiądz Przemysław Szewczyk

- Uważam, że tego rodzaju incydenty powinny być rozwiązywane w osobistych rozmowach osób zainteresowanych - mówi ksiądz Przemysław. - Przeprosiłem w kościele za swoje zachowanie. Chciałbym też osobiście przeprosić zarówno chłopca jak i jego rodziców. Wczoraj nie miałem już takiej szansy. Nie cofnę tego, co się stało, ale bardzo tego żałuję. To nie powinno mieć miejsca - dodaje ksiądz Przemysław.

Natomiast matka chłopca jest pewna, że nie może tego pozostawić bez echa.

- Zgłosiłam sprawę na policji, teraz czekam na to, co oni z tym zrobią, ale nie wykluczam innych kroków prawnych - mówi kobieta.

- W poniedziałek otrzymaliśmy zawiadomienie od matki chłopca. Trwa wyjaśnianie sytuacji - mówi mł. insp. Joanna Kącka, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi.

Dyrektor gimnazjum wyjaśniał w rozmowie z nami, że choć zgodnie z przepisami nauczyciele w kościele wcale nie muszą pilnować uczniów (red. - poza katechetkami), to starał się tak dobierać kadrę na wyjście rekolekcyjne, aby byli to pedagodzy „zainteresowani tą tematyką”.

- Niestety, mam wrażenie, że dzieci nie zostały dobrze przygotowane do rekolekcji. Jednak to nie tłumaczy zachowania księdza - mówi Wojciech Ulatowski.

Rekolekcje w parafii na Widzewie trwają do środy włącznie. Wszyscy mają nadzieję, że do podobnych incydentów nie będzie już dochodzić.

- Mnie zapewnił też ksiądz proboszcz, że to był po prostu przykry incydent. Najważniejsze jest bezpieczeństwo uczniów. Dlatego wystąpię oficjalnie jeszcze dzisiaj do kurii o szczegółowe zbadanie sprawy - mówi dyrektor szkoły.

Matka uderzonego chłopaka podkreśliła, że jej syn już nie pójdzie na rekolekcje w tym roku. - Kilka innych matek też zapowiedziało, że dzieci do kościoła nie puści - mówi kobieta.

- Pragnę jeszcze raz przeprosić za niegodne zachowanie - kończy ksiądz Przemysław.

AKTUALIZACJA: W środę, ksiądz Szewczyk opublikował na Facebooku oświadczenie w tej sprawie:

Wideo

Materiał oryginalny: Ksiądz uderzył ucznia w kościele - Dziennik Łódzki

Komentarze 408

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

U
Uczestnik rekolekcji
Ten mały gówniarz dostał za swoje.
R
Rain
~
I
Iwona
Przyzwoity człowiek spaliłby się ze wstydu, że dziecko nie potrafi zachować się należycie nawet w kościele, a mamusia poszła złożyć skargę na księdza na policję !Trochę czasu upłynie a na własnej skórze odczuje skutki bezstresowego wychowania swojego dziecka!
Bardzo współczuję księdzu Przemysławowi, jest wspaniałym kapłanem, bardzo mądrym , życzliwym i wyrozumiałym, musiał naprawdę zostać doprowadzony do ostateczności.
Czy my dorośli naprawdę mamy pozwalać rozwydrzonym dzieciakom na wszystko?
Może trochę opamiętania? bo już teraz strach wyjść na ulicę, gdy znajduje się tam „młodzież”!
a
abc
ale kilka osób złowiłaś. Jakiś nauczyciel na tym forum cytował przepis dotyczący zachowania nauczyciela na rekolekcjach. Brzydko jest podszywać się pod kogoś kim się nie jest.
g
gość
Konfabulujesz przypisując mi własne poglady.
j
jolanta
Tia, pedagog, wg gościa forum, "nie bije dzieci". Za to pobłaża, usprawiedliwia i daje wiecznie przyzwolenie typu 'miałeś prawo chamsko się zachowywać, przecież w wieku 16 lat nie wiesz jeszcze jak należy się dobrze zachowywać, starszych szanować, ojej a jaki ty teraz jesteś przez to wszystko jeszcze zestresowany' itd. Ludzie, przecież tak nie moze być!!!! Zgadzam sie, ze pedagog nie bije dzieci. Zdarzyło się choć nie powinno. Ksiądz przeprosił i żałuje. Ale rozwydrzona młodzież i roszczeniowi rodzice pozostają. Niestety.
G
Gość
podsumowując - jak na osobę powołującą się na Pismo Święte - niewiele Pan chyba o jej treści wie ;)
więc tak. Ma Pan rację - myli się Pan.
G
Gość
także Panie BARI - to raczej Pan powinien przeczytać Pismo Święte Nowego Testamentu - skoro się na nie Pan powołuje... bo się Pan myli ...
G
Gość
i na deser

Mk 10,13-16

13 Przyprowadzano do Niego dzieci, aby je dotknął. Uczniowie zaczęli je strofować. 14 Gdy Jezus to zauważył, oburzył się i rzekł im: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie zabraniajcie im, bo do takich należy królestwo Boże. 15 O tak, oświadczam wam: kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego". 16 Potem obejmował je ramieniem i błogosławił, kładąc na nie ręce.
G
Gość
i na deser

Mk 10,13-16

13 Przyprowadzano do Niego dzieci, aby je dotknął. Uczniowie zaczęli je strofować. 14 Gdy Jezus to zauważył, oburzył się i rzekł im: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie, nie zabraniajcie im, bo do takich należy królestwo Boże. 15 O tak, oświadczam wam: kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego". 16 Potem obejmował je ramieniem i błogosławił, kładąc na nie ręce.
G
Gość
Jezus wzburzył się bankierami i handlem w świątyni ;) Ew. Jana 2:13-25)

"Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie"(Ps 69, 10).

Jezus a dzieci „Pozwólcie dzieciom przyjść do Mnie” (Mk 10, 14)
B
BARI
Nie powinien go uderzyć ale należało mu wylać na głowę resztę napoju. Proszę przeczytać w piśmie świętym co Pan Jezus zrobił gdy zobaczył niestosowne zachowanie się w świątyni. A mama tego chłopaka ma pretensje a sama nie potrafiła go wychować, będzie jeszcze płakała z tego powodu. obym się mylił. A to, że nie pośle swego syna na rekolekcje to bardzo dobrze gdyż będzie o jednego przeszkadzającego mniej.
G
Gość
postaram się nie być jednostronna i zacznę, że nie wyobrażam sobie wejść z puszką napoju do kościoła.
jednakże szanowny przedmówco - domorosły prawniku
1. chciałabym znaleźć jakikolwiek sąd w naszym kraju - powiem więcej, jakiegokolwiek prokuratora w prokuraturze po zmianach - którzy oskarżą i skażą tego młodzieńca za picie napoju w kościele - co przyniosło obrazę uczucia religijne.
2. stosowanie kar cielesnych szanowny mini prawniku jest niezgodne z:
- kodeksem nauczyciela
- kodeksem pracy
- kodeksem karnym
- ba - nawet jest niezgodne z nauczaniem kościoła - popatrz na publikacje JPII

stosownie kary cielesnej wobec ucznia jest tzw czynem zabronionym (jako wprawiony prawnik znajdziesz w necie podpowiedzi co to ;)
i tak
- nauczyciel stanie przed komisją dyscyplinarną
- policja prowadzić może dochodzenie,
- prokurator będzie oskarżycielem w sądzie,
- a sąd ma prawo skazać za czyn, o którym mowa, czyli naruszenie cielesności drugiej istoty bo TO AKURAT jest karalne. otwarta puszka z napojem w kościele jak na razie jeszcze nie podlega penalizacji (kolejne trudne słowo :D ale wikipedia pomoże)

i na zakończenie pedagogiczna podpowiedź. Jeśli ksiądz nie potrafi sobie poradzić z prowadzeniem rekolekcji z dużą grupą- może należałoby je rozdzielić na mniejsze grupki. Ponieważ odpowiedzialnością nauczycieli było bezpieczne doprowadzenie uczniów do miejsca rekolekcji wyznaczonego przez katechetę...
i to też "prawniku" możesz sobie sprawdzić :D
nauka nie boli

1.
G
Gość
1. chciałabym zobaczyć sąd, który skazuje nastolatka za obrazę uczuć religijnych poprzez trzymanie otwartego napoju w kościele. To jest nieeleganckie i niekulturalne - ale nie podlega karaniu
2. jestem w stanie wyobrazić sobie sąd za karanie używania wobec nastolatka kary cielesnej.
domorosły prawniku, ponieważ, gdybyś poszukał lepiej paragrafów odkryłbyś, że uderzenie nastolatka jest niezgodne z:
- kodeksem nauczyciela
- kodeksem pracy
- prawem polskim,
ponieważ może być pociągnięty do odpowiedzialności zarówno z powództwa cywilnego jak i przeze komisję dyscyplinarną kuratorium, a także (jako wisienka na torcie) przez super prokuratorę

odpal googla trochę dokładniej... wiedza nie boli
&
podaj jakieś szczegóły zawodu, który wykonujesz.
Dodaj ogłoszenie