„Księżniczka czardasza” ponoć nie do poznania

    „Księżniczka czardasza” ponoć nie do poznania

    Stefan Drajewski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Scena z próby "Księżniczki czardasza" w Teatrze Muzycznym w Poznaniu

    Scena z próby "Księżniczki czardasza" w Teatrze Muzycznym w Poznaniu ©T. Łozowicki

    Po serii musicali Teatr Muzyczny w Poznaniu zaprasza na premierę operetki Emmericha Kalmana „Księżniczka czardasza”..., ale po liftingu.
    Scena z próby "Księżniczki czardasza" w Teatrze Muzycznym w Poznaniu

    Scena z próby "Księżniczki czardasza" w Teatrze Muzycznym w Poznaniu ©T. Łozowicki

    Zapanowała jakaś moda w poznańskich teatrach. Na konferencje prasowe nie przychodzą reżyserzy. Rozumiem, że dziennikarzy mógł się przestraszyć debiutant w Teatrze Nowym, ale Grzegorz Chrapkiewicz, który świętuje w tym roku, właśnie w Teatrze Muzycznym w Poznaniu, 35-lecie pracy artystycznej? Otrzymaliśmy natomiast na piśmie słowo od reżysera. Deklaruje on, że „To będzie zabawa formą operetki, pełne dystansu spojrzenie na klasykę i tradycję.
    Delikatny lifting czy może lepiej zabrzmi po polsku - odświeżenie dialogów. Groteskowe spojrzenie wyrażające się w sformalizowanym ruchu, swoista zabawa ciałem, słowem, arią-piosenką. Wszystko to ma służyć metaforyzacji, odrzeczywistnieniu, a co za tym idzie, pozbawieniu widowiska nadmiaru patosu i teatralnej sztampy”.

    Przemysław Kieliszewski, dyrektor Teatru Muzycznego w Poznaniu, zapowiedział, że będą niespodzianki premierowe, ale nie może o tym mówić. Ten wątek podjął również Dariusz Tabisz, kierownik muzyczny. Ten przyparty do muru, zdradził wreszcie, że w drugim akcie trzy numery zostały „przearanżowane” przez Jakuba Kraszewskiego. Dyrygent dodał, że takie podejście do muzyki reprezentował również kompozytor i sam cytował inne modne dzieła swojej epoki.

    Choreografię do „Księżniczki czardasza” przygotował Jarosław Staniek, który zadeklarował podczas konferencji prasowej, że próbuje zmierzyć się z klasyką.

    Scenografię i kostiumy zaprojektowała Aneta Suskiewicz a reżyserem światła jest Olaf Tryzna. Wśród wykonawców spora grupa młodych śpiewaków, a wśród nich Radosław Elis, aktor Teatru Nowego w Poznaniu.

    Księżniczka czardasza, Teatr Muzyczny (ul. Niezłomnych 1), 20 i 21 maja, godzina 19, 22 maja, godzina 17, bilety: 30 - 100 zł.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Porażka

    Albe (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Wielka porażka byłam dziś z córka zeby zarazić ja teatrem operetka a zobaczyłam śmietnik i wykonywane tam chyba faktycznie groteskowo z kpina w stosunku do widowni śpiewów. Dla mnie to porażka i...rozwiń całość

    Wielka porażka byłam dziś z córka zeby zarazić ja teatrem operetka a zobaczyłam śmietnik i wykonywane tam chyba faktycznie groteskowo z kpina w stosunku do widowni śpiewów. Dla mnie to porażka i pomysł wart zera. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Operetka bez muzyki

    Mariusx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    Nie polecam. Bylem przedwczoraj. Na miejscu rezysera tez bym nie przyszedl. Dla milosnikow muzyki to dramat. Mnie najbardziej razili mlodzi piosenkarze. Nawet na Eurowizji trzeba spiewac bez...rozwiń całość

    Nie polecam. Bylem przedwczoraj. Na miejscu rezysera tez bym nie przyszedl. Dla milosnikow muzyki to dramat. Mnie najbardziej razili mlodzi piosenkarze. Nawet na Eurowizji trzeba spiewac bez falszu,pisku i krzyku. Wole Lasote w Jezusie☺zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo