MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kto jest prawomocnym sędzią, a kto nie, czyli telenowela o Trybunale

Paulina Jęczmionka
- TK jako organ powinien być apolityczny. Obecnie zasiada w nim głównie otoczenie PO - uważa Szymon Szynkowski vel Sęk.
- TK jako organ powinien być apolityczny. Obecnie zasiada w nim głównie otoczenie PO - uważa Szymon Szynkowski vel Sęk. Archiwum
TK orzekł, że czerwcowy wybór trzech sędziów był zgodny z konstytucją, a dwóch pozostałych - nie. PiS i prezydent tego wyroku jednak nie uznają.

Konstytucyjny kryzys państwa, zamach na Trybunał czy naprawianie szkód wyrządzonych przez poprzedników? Od dwóch tygodni jesteśmy świadkami sejmowej wojny. Jej końca nie widać, bo żadna ze stron nawet nie próbuje drugiej słuchać.

Trybunał Konstytucyjny w czwartek ocenił uchwaloną w czerwcu - jeszcze w poprzedniej kadencji Sejmu, za rządów PO-PSL - ustawę, na podstawie której tuż przed wyborami parlamentarnymi Sejm powołał pięciu nowych sędziów TK. Od tego bowiem cała telenowela się zaczęła. Platforma Obywatelska dość podstępnie postanowiła bowiem obsadzić stanowiska jeszcze zanim kadencja sędziów się skończyła. Trzem osobom wygasała 6 listopada (czyli w trakcie kadencji poprzedniego Sejmu), a dwóm - 2 i 8 grudnia (w trakcie kadencji obecnego Sejmu). Te decyzje bardzo zbulwersowały nową partię rządzącą.

- PO przegłosowała projekt ustawy, który był sprzeczny z konstytucją, choćby z art. 4 mówiącym o demokratycznym państwie prawa - uważa Szymon Szynkowski vel Sęk, poseł PiS. - Naruszał także np. regulamin Sejmu, pozwalając PO odebrać Sejmowi nowej kadencji kompetencję wyboru sędziów TK.

Prezydent Duda ich ślubowania nie przyjął. Jeszcze w październiku PiS zaskarżyło ustawę do TK, wskazując właśnie to, że o ile kadencja trzech sędziów zakończyła się jeszcze za „starego” Sejmu, to dwóch zakończy się już w nowej. Jednak niemal natychmiast po objęciu władzy, PiS o tym zapomniało. Wycofało wniosek do TK, przyjęło własną nowelizację ustawy i pod osłoną nocy unieważniło uchwałami wybór pięciu sędziów, by w minionym tygodniu wybrać własnych. I znów - pod osłoną nocy - prezydent ich zaprzysiągł. A co z tymi wybranymi wcześniej?

- Z opinii zleconej przez BAS wynika, że o zakończonym wyborze sędziów można mówić po przyjęciu ślubowania przez prezydenta - mówi Szymon Szynkowski vel Sęk. - W związku z brakiem zaprzysiężenia, proces ich wyboru uległ dyskontynuacji wraz z końcem kadencji Sejmu. I tu pojawia się wątpliwość: co zrobić, skoro przerwano procedurę wyboru? Naszym zdaniem, należało wybrać na nowo - dodaje.

PiS wybrało, nie czekając ani na wejście w życie swojej nowelizacji, ani na wyrok TK, który jednak - za sprawą przejęcia wniosku przez PO - miał ocenić zarówno ustawę z czerwca, jak i tę listopadową nowelę. W pierwszej sprawie wyrok zapadł dzień po zaprzysiężeniu czterech nowych sędziów. Tymczasem, TK uznał, że poprzedni wybór trzech był zgodny z prawem, a dwóch - nie. Co teraz? Zdaniem wielu konstytucjonalistów, prezydent powinien zaprzysiąc tych trzech sędziów. Okazuje się jednak, że zarówno on, jak i cała jego partia-matka niewiele z wyroku TK sobie robią. Podnoszą, że TK nie może orzekać w sprawie samego wyboru sędziów, że zaprzysiężenie już nastąpiło, a ono przypieczętowuje wybór, że obecny skład TK jest stronniczy i uwikłany w grę polityczną. Bo piątka sędziów wskazana przez PiS wcale nie jest związana z partią, wyjaśnianiem katastrofy smoleńskiej czy SKOK-ami.

Wydaje się więc, że konstytucyjny impas będzie trwał. Zwłaszcza że w przyszłym tygodniu TK ma zająć się jeszcze nowelizacją ustawy autorstwa PiS. Co jeśli okaże się ona niekonstytucyjna?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski