18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Które święta lubimy najbardziej, a z których gotowi jesteśmy zrezygnować? Zobacz!

Sławomir Kmiecik
Jedynie 0,3 procent Polalów dopuszcza rezygnację z Bożego Narodzenia. Te święta, właśnie przez nas obchodzone, lubimy najbardziej Fot. Archiwum
Z jakiego święta Polacy zrezygnowaliby w pierwszej kolejności? Na takie pytanie, postawione respondentom przez ośrodek badań socjologicznych Pentor, co trzeci odpowiedział, że z 1 Maja. Za to jedynie 0,3 procent rodaków dopuszcza rezygnację z Bożego Narodzenia. Te święta, właśnie przez nas obchodzone, lubimy najbardziej. Bo mają ciepłą, rodzinną aurę, radosny nastrój, wiążą się też z przyjemnością znajdowania prezentów pod choinką oraz jedzenia potraw, których nie uświadczy się na stole w inne dni w roku.

Boże Narodzenie jest w Polsce poza wszelką konkurencją i dopiero za nim lokujemy Wielkanoc, która w świecie chrześcijańskim jest uznawana za święto najważniejsze w całym roku liturgicznym.

A co z innymi świętami? Samych tylko obchodów o charakterze politycznym w minionym dwudziestoleciu do oficjalnego polskiego kalendarza zostało wpisanych aż 13. Wprawdzie dni wolnych od pracy mamy w ciągu roku tylko 12 i pod tym względem ustępujemy na przykład Grekom, Portugalczykom i Finom, którzy mogą leniuchować 16 razy, ale sytuacja w Polsce jest dynamiczna. Ekonomiści tymczasem załamują ręce, bo GUS wyliczył, iż pięć dodatkowych dni wolnych od pracy prowadzi do 10-procentowego spadku dynamiki wzrostu produkcji.

Doroczne świętowanie, tak jak większość społeczeństw na świecie, zaczynamy 1 stycznia, czyli w Nowy Rok. Potem 6 stycznia przypada kościelne Święto Trzech Króli (Objawienia Pańskiego), które jest dniem wolnym od pracy w Austrii, Grecji, Hiszpanii, Słowacji, Szwajcarii, Włoszech, Szwecji, Finlandii i w trzech landach Niemiec. Do 1960 roku tak było też w Polsce, ale zniósł je przywódca PRL Władysław Gomułka, który wojował z Kościołem. W III RP święto miało szybko powrócić, lecz Sejm najpierw odrzucił dwa obywatelskie projekty zainicjowane przez (byłego już) prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego oraz projekt poselski zgłoszony przez PiS. Politycy PO argumentowali, że Polska jest na dorobku i nie stać nas na kolejny dzień bez pracy, ale pod koniec 2009 roku zmienili zdanie i mamy mieć wolne w Trzech Króli w zamian za zlikwidowane dni wolne, które dotychczas były oddawane przez pracodawców za święta wypadające w sobotę.

Międzynarodowy Dzień Kobiet, potępiany za komunistyczny rodowód, nie został przez Polaków (czy raczej Polki) odrzucony, więc 8 marca panie nadal są obdarowywane kwiatami i drobnymi upominkami. W marcu lub kwietniu przypadają ruchome dwa Święta Wielkanocne, które - jako najważniejsze dni dla chrześcijan - obchodzimy tradycyjnie z całą Europą. Nie mamy jednak wolnego w Wielki Piątek, tak jak obywatele państw, w których dominują Kościoły ewangelickie. Nieżyjący już adwokat i senator Edward Wende w latach 90. postulował, aby Wielki Piątek także w Polsce uczynić dniem wolnym od pracy. Argumentował, że pamiątka męki i śmierci na krzyżu Jezusa Chrystusa to wielkie święto, które powinno być należycie czczone w katolickim kraju. Ta inicjatywa upadła, ale w PiS i PO jest dziś grupa parlamentarzystów, którzy zapowiadają walkę o wolny Wielki Piątek.

Od 2007 roku pod datą 13 kwietnia w polskim kalendarzu widnieje Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, który jest wprawdzie dniem roboczym, ale w tym roku - z racji 70. rocznicy wymordowania przez sowieckie NKWD polskich oficerów - to święto będzie obchodzone wyjątkowo uroczyście.

Maj zaczynamy od Święta Pracy, które - ze względu na ideologiczne obciążenia z PRL - miało być wycofane, lecz tradycja zwyciężyła. 1 Maja pozostał świętem państwowym, choć już w 1999 roku do jego zniesienia nawoływali młodzi konserwatyści z AWS, a w poprzedniej kadencji domagała się tego posłanka PiS Małgorzata Bartyzel. Przeważył głos ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego, który wolał nie zabierać Polakom szansy na długie majówki. Umożliwia je Święto Narodowe Trzeciego Maja, obchodzone w rocznicę uchwalenia w 1791 roku pierwszej w Europie konstytucji. Ustanowione zostało w 1919 roku, ale komuniści tolerowali je tylko do 1946 roku, a w 1951 znieśli je ustawowo. Przywrócone zostało 20 lat temu i jest dziś - obok Święta Niepodległości - jednym z dwóch najważniejszych świąt narodowych. Oba dni - 1 i 3 maja - łączy roboczy Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, wprowadzony w 2004 roku, który obchodzony jest równolegle ze starszym o dwa lata Dniem Polonii i Polaków za Granicą.

W maju przypada ponadto Narodowe Święto Zwycięstwa i Wolności, które w latach 1946-1990 obchodzone było 9 maja jako dzień pokonania faszyzmu i wyzwolenia kraju przez Armię Czerwoną i Ludowe Wojsko Polskie spod okupacji hitlerowskiej. Obecnie, zgodnie z tradycją zachodnią, świętujemy dzień wcześniej, czyli 8 maja, bo w 1945 roku właśnie tego dnia nastąpiła kapitulacja III Rzeszy i zakończyła się II wojna światowa.

Maj (lub czerwiec) to także ruchome Zielone Świątki, czyli kościelne święto Zesłania Ducha Świętego, które władze PRL w 1951 roku skasowały jako dzień wolny. Wróciło na mocy ustawy z 2007 roku i ma status święta państwowego, podczas którego nie pracujemy. Czerwiec (czasami maj) to z kolei ruchome kościelne święto Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, czyli Boże Ciało, słynące od wieków z uroczystych precesji. Tego święta komuniści nie mieli odwagi znieść, ale za to żadną miarą nie pozwalali na czczenie pamięci robotników Poznania, którzy w 1956 roku wystąpili przeciw totalitarnemu ustrojowi. Dopiero w 2006 roku - z okazji 50. rocznicy wolnościowego zrywu poznaniaków - Sejm postanowił, że 28 czerwca będziemy obchodzić (ale pracując) Narodowy Dzień Pamięci Poznańskiego Czerwca 1956.

Lipiec to sezon urlopowy, więc Polacy bez większych emocji pożegnali Narodowe Święto Odrodzenia Polski z 22 lipca. Było ono w PRL najważniejsze, ale - choć upamiętniało podpisanie Manifestu PKWN i odbudowę państwowości, faktycznie oznaczało czczenie komunizmu i sowietyzacji kraju.

Zgoła odmienny charakter ma najnowsze święto państwowe, czyli przypadający 1 sierpnia Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego, który został ustanowiony przez Sejm w ubiegłym roku z inicjatywy prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Preambuła do ustawy głosi, że to święto jest hołdem dla powstańców, którzy sprzeciwili się nie tylko okupacji niemieckiej, ale także widmu sowieckiej niewoli. Odniesieniem do relacji polsko-sowieckich jest także Święta Wojska Polskiego, obchodzone od 1992 roku 15 sierpnia na pamiątkę "cudu nad Wisłą", czyli odparcia przez Polaków w bitwie warszawskiej w 1920 roku ataku sił bolszewickich. Ten dzień jest wolny od pracy, ale z racji wypadającego także 15 sierpnia liturgicznego święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Od 2005 roku mamy jeszcze Dzień Solidarności i Wolności, czyli państwowe święto obchodzone 31 sierpnia w rocznicę podpisania w Gdańsku porozumień pomiędzy strajkującymi robotnikami a władzami PRL. Związkowcy z "Solidarności" zabiegają, abyśmy tego dnia nie musieli pracować, gdyż symbolizuje on przełomowy dla Polski i świata Sierpień'80, który zapoczątkował proces upadku komunizmu.

Wrzesień to święta "wojenne", czyli wspominanie rocznicy wybuchu II wojny światowej (1 września), połączone z obchodzonym od 1997 roku Dniem Weterana. Z kolei 27 września przypada Dzień Podziemnego Państwa Polskiego, czyli fenomenu w dziejach świata, bo nikt przed Polakami nie zbudował tak sprawnej tajnej organizacji - z armią, administracją, oświatą i kulturą. To święto w roku 1998 zostało ustanowione przez Sejm poprzez aklamację.

Październik w PRL upływał pod znakiem Święta... Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa (7 października), obchodzonego w rocznicę powołania MO w 1944 roku oraz Dnia Wojska Polskiego (12 października), które zapoczątkowano w 1950 roku w rocznicę bitwy pod Lenino. Oba święta w demokratycznej Polsce nie mogły mieć racji bytu, bo odwoływały się do tradycji komunistycznej. W zamian mamy teraz aż dwa święta poświęcone papieżowi Polakowi. 16 października na pamiątkę wyboru Karola Wojtyły obchodzimy państwowe święto - Dzień Papieża Jana Pawła II. Równolegle Kościół rzymskokatolicki w Polsce w każdą niedzielę poprzedzającą decyzję konklawe z 1978 roku celebruje Dzień Papieski.

Listopad to czas świątecznych kontrastów - z jednej strony są (1 listopada) uroczystości Wszystkich Świętych i potem (2 listopada) Dzień Zaduszny, czyli refleksyjne spotkania przy grobach i wspominanie zmarłych. Ale z drugiej strony 11 listopada przypada Narodowe Święto Niepodległości, czyli upamiętnienie odzyskania wolności i suwerenności po 123 latach zaborów. To święto ustanowiono w roku 1937, więc przed wojną i okupacją uczczono je tylko dwa razy. W latach komunizmu było zabronione, a wszelkie manifestacje patriotyczne tego dnia tłumiło ZOMO. To święto w lutym 1989 roku przywrócił jeszcze Sejm PRL. Niektórzy narzekają, że ów radosny z założenia dzień wypada w czasie jesiennej słoty, ale nie mamy wyboru i nie pójdziemy w ślady polinezyjskich wysp Samoa, gdzie Dzień Niepodległości ze względu na niesprzyjającą pogodę przeniesiono ze stycznia na czerwiec.

My z pokorą dla natury przechodzimy w kalendarzu świąt do grudnia, który też upływa pod znakiem smutku i radości. Od 2002 roku, decyzją Sejmu, 13 grudnia obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Stanu Wojennego, ale pod koniec miesiąca (25-26 grudnia) mamy dwa dni Bożego Narodzenia, które wraz z Wigilią tworzą święta przez Polaków najbardziej lubiane.

W przywołanym na wstępie sondażu Pentora zalewie 0,3 procent rodaków dopuszczało rezygnację z Bożego Narodzenia, nazywanego także Gwiazdką. Po co jednak ograniczać świętowanie, skoro nowe czasy przynoszą nowe okazje do celebry i zabawy. Na tej zasadzie coraz intensywniej kultywujemy święta obce naszej kulturze: na przykład 14 lutego anglosaskie walentynki nazywane Dniem Zakochanych, 17 marca "na zielono" irlandzki Dzień Świętego Patryka, a 31 października Halloween, czyli amerykańskie maskarady z kościotrupami i wydrążonymi dyniami.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie