Kubica chce być najlepszym kierowcą rajdowym w barwach Citroena

Radosław Patroniak
Robert Kubica
Robert Kubica archiwum polskapresse
Robert Kubica będzie startował w rajdach zaliczanych do mistrzostw świata i Europy w barwach Citroena. Polski kierowca zadebiutuje w Rajdzie Wysp Kanaryjskich (21-23 marca), trzeciej rundzie mistrzostw Europy.

Trzy tygodnie później pojedzie w czwartej eliminacji mistrzostw świata, Rajdzie Portugalii (12-14 kwietnia). W sumie ma wystartować w siedmiu imprezach MŚ.

ZOBACZ TEŻ: RODZINA PIOTROWICZÓW - ZAWSZE TAM GDZIE KOWALCZYK I STOCH

Krakowianin będzie się ścigać w klasie WRC-2 samochodem w wersji DS3 RRC (Regional Rally Car), który ma specjalne łopatki przy kierownicy do sterowania skrzynią biegów.

Starty w mistrzostwach świata będzie uzupełniać występami w rajdach mistrzostw Europy.
- Zanim zdecydowałem się na ten program, rozważałem wiele możliwości. Od dłuższego czasu utrzymywałem kontakt z Citroen Racing i była obopólna wola, by kontynuować współpracę. Teraz jestem szczęśliwy, że mogę wrócić do rywalizacji na wysokim poziomie - powiedział Kubica.

- Udział w Rajdzie Wysp Kanaryjskich będzie dla mnie interesującym wyzwaniem. Nie wyznaczam sobie precyzyjnego celu. Muszę się jeszcze wiele nauczyć w rajdach, a postęp będzie następował wraz z kolejnymi kilometrami odcinków specjalnych - dodał krakowianin.

- Jestem zadowolony, że Robert Kubica jest jednym z naszych kierowców w sezonie 2013 - stwierdził Yves Matton, szef Citroen Racing.

28-letni były kierowca Formuły 1 miał oferty współpracy nie tylko ze strony Citroena. Kusił go Ford, a także Mercedes, który proponował mu starty w serii wyścigowej DTM.

W listopadzie ubiegłego roku Kubica zaimponował skuteczną jazdą Citroenem C4 WRC w Rajdzie du Var we Francji. Dosłownie deklasował rywali w dziesięciu kolejnych odcinkach specjalnych, ale na przedostatniej próbie wypadł z trasy i uderzył w drzewo. Kierowca i jego włoski pilot Emanuele Inglesi wyszli z kolizji bez szwanku.

Kubica nadal przechodzi rehabilitację po wypadku, do którego doszło 6 lutego 2011 roku na trasie rajdu Ronde di Andora. Fragment metalowej bariery przebił karoserię samochodu i niemal zmiażdżył dłoń oraz łokieć kierowcy.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

NAJNOWSZE INFORMACJE Z POZNANIA I WIELKOPOLSKI: GLOSWIELKOPOLSKI.PL

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie