Kubica - nadciąga totalny kataklizm

Oskar BerezowskiZaktualizowano 
Grzegorz Jakubowski/POLSKA
BMW Sauber był w zeszłym roku trzecim wśród najlepszych teamów Formuły 1. W tym sezonie, po sześciu wyścigach, też jest trzeci, ale od końca.

Do boksów niemiecko-szwajcarskiego zespołu nadciąga totalny kataklizm. W filmie o Jasiu Fasoli o podobnym tytule było przynajmniej śmiesznie. W BMW jest strasznie.

W niedzielę na prestiżowym torze ulicznym w Monte Carlo Robert Kubica nie dojechał do mety, bo w jego maszynie zawiodły hamulce. Po 30 okrążeniach zespół ściągnął go do boksu, bo jazda była po prostu niebezpieczna. To jednak tylko robaczywa wisienka na torcie z wielkim zakalcem, jakim jest w tej chwili zespół mechaników w BMW.

Już w czwartek na drugiej sesji treningowej zapalił się silnik w biało-niebieskim trabancie/bolidzie (niepotrzebne skreślić).

W kwalifikacjach przyczepność maszyn, zaprojektowanych przy pomocy największego komputera w historii Formuły 1, była fatalna. Polak miał także problem z dogrzaniem opon. Coś złego działo się również z hamulcami, a nawet refleksem szefów. Kubica został bowiem wypuszczony na tor w złym momencie.

W niedzielę ruszył z 17. miejsca i od razu spadł na ostatnie. Podobne kłopoty ze sprzęgłem na starcie jego maszyna miała także w Barcelonie. Przykrych niespodzianek w BMW jednak nigdy dosyć, bo Polak walczył o odzyskanie pozycji z powodzeniem, ale pękła tylna opona.

To najprawdopodobniej dzieło jednego z rywali, który mógł ją przebić podczas próby wyprzedzania. Kierowca z Krakowa musiał zjechać do boksu i mocno zatankowanym bolidem wrócił na ulice Monte Carlo, uzyskując początkowo doskonałe czasy (w granicach pierwszej piątki maszyn krążących na torze). Wtedy wydawało się, że szczęście jednak mrugnie okiem do Kubicy.

Kłopoty mieli rywale, Polak przesunął się na 15. pozycję. Radość nie trwała jednak długo. Awarii uległy hamulce, które w końcu zupełnie wyeliminowały Kubicę z walki. Powoli skierował się do garażu, wyskoczył z maszyny i chwycił za telefon komórkowy, przez który gorączkowo rozmawiał przez kilka minut.

Koszmarna passa naszego kierowcy więc trwa. Ostatnie punkty Kubica zdobył 217 dni temu (trzy - za szóste miejsce w GP Chin). Po raz ostatni stał na podium 224 dni temu (drugie miejsce w GP Japonii).

Teraz jest 19. w 20-osobowej stawce. Od pozycji na szarym końcu wybawił go Japończyk Kazuki Nakajima, który na ostatnim okrążeniu (jechał na 10. pozycji) zrobił to, co umie doskonale: stracił panowanie nad swoim bolidem.
Dla porównania: przed rokiem po GP Monako Kubica miał 32 pkt i zajmował 4. miejsce w klasyfikacji generalnej. BMW Sauber było trzecim zespołem wśród konstruktorów (52 pkt). Teraz jest ósmym z marnymi sześcioma punkcikami wywalczonymi przez Nicka Heidfelda (w niedzielę Niemiec był 11.).

Ekipa z Hinwil i Monachium nie składa jeszcze broni, choć marzenia o tytule mistrzowskim już się rozpłynęły jak spaliny nad torem w Monte Carlo. Inżynierowie obiecują, że zdążą z przygotowaniem podwójnych dyfuzorów i systemu odzyskiwania energii KERS na GP Turcji za dwa tygodnie. Ma to tchnąć nowe życie w przymierające z głodu punktów biało-niebieskie auta. Konkurencja robi jednak znacznie szybsze postępy.

W niedzielę na torze znów królowały bolidy zaprojektowane przez Rossa Brawna. To także kolejna łyżka dziegciu dla bossów BMW. Wypuścili przecież z rąk dwóch innych architektów sukcesów Brawn GP: projektanta Jörga Zandera i specjalistę od aerodynamiki Loica Bigoisa, którzy teraz zaprojektowali podwójny dyfuzor - coś, co jest na razie zbyt trudne dla BMW Sauber.

Brawn, Zander i Bigois stworzyli maszyny, które już po raz trzeci w tym sezonie dojechały na miejscach 1. i 2. Piąty z sześciu wyścigów w tym roku wygrał Jenson Button. Brytyjczyk zaparkował swój niesamowity bolid tym razem przed garażami, a nie przed podium, jak nakazuje tradycja. Całą prostą startową przebiegł więc, wiwatując. Już teraz jego supremację porównuje się do czasów dominacji Michaela Schumachera.

W Monako drugi oddech złapały czerwone rakiety z Maranello. Ferrari dojechały do mety tuż za Brawn GP. Trzecie miejsce wywalczył Kimi Räikkönen, a kolejną lokatę zajął Felipe Massa. Włosi po fatalnym początku odrabiają więc ogromne straty. Pracodawcy Kimiego i Felipe wciąż grożą jednak, że nie zgłoszą zespołu do następnego sezonu, jeśli wprowadzony zostanie limit wydatków (40 mln funtów).

Grand Prix Monako
Wyniki: 1. Jenson Button (W. Brytania) 1:40.44,282; 2. Rubens Barrichello (Brazylia/obaj Brawn GP) strata 7,666; 3. Kimi Raikkonen (Finlandia) 13,442; 4. Felipe Massa (Brazylia/obaj Ferrari) 15,110; 5. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 15,730... Robert Kubica (Polska/BMW Sauber) awaria
Klasyfikacja generalna: 1. Button 51 pkt; 2. Barrichello 35; 3. Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 23; 4. Webber 19,5; 5. Jarno Trulli (Włochy/Toyota) 14,5... 19. Kubica 0
Konstruktorzy: 1. Brawn 86; Red Bull Racing 42,5; 3. Toyota 26,5; 4. Ferrari 17; 5. McLaren 13; 5. Reanult 11, 6. Williams 7,5; 8. BMW 6

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Kubica - nadciąga totalny kataklizm - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
m

choć może ciężko w to uwierzyć jest sport głupszy od tenisa - to formuła 1. Co mnie to obchodzi, ze jakiś facet n-ty raz nie umie pojechać jakimś bolidem. Współczesnym "sportem" niedługo będzie można już może rzygać. Spacer z dzieckiem, pielenie grządek, jazda rowerem - to jest prawdziwy SPORT!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3