Kubica wciąż słabiutki, BMW żyje nadzieją

Oskar BerezowskiZaktualizowano 
Wojskowi, którzy nie chcą przyznać się do porażki, o odwrocie mówią, że jest to wycofanie się na z góry upatrzone pozycje. Dzielna brygada BMW Sauber, która tak odważnie biła się w ubiegłym sezonie, mogłaby już ogłosić wycofanie się na z góry upatrzone pozycje.

Tyle że wówczas musiałaby przyznać, że to Robert Kubica zna się na Formule 1 lepiej niż szef Mario Theissen i weteran Nick Heidfeld (160 wyścigów) razem wzięci.

- Może trzeba przyznać, że ten rok jest stracony, i potraktować sezon jak test, uczyć się i zdobywać doświadczenie - nie kryje polski kierowca.

- Przed nami jeszcze sporo startów i nie można ich odpuścić. Przepisy zakazują testowania poza wyścigami. OK, więc testujmy na wyścigach - dodaje czwarty zawodnik zeszłorocznych mistrzostw świata.

I trudno nie przyznać mu racji. BMW popełniło całą serię fatalnych błędów. Na początku sezonu zespół wierzył, że bolid jest doskonały, i nie wprowadzano poprawek, czekając na rozstrzygnięcia w wojnie o podwójne dyfuzory. Teraz BMW dyfuzor modyfikuje, ale jest pięć kroków za rywalami. Theissen i spółka na każdym Grand Prix robią trzy kroczki do przodu, dodając to tu, to tam. W tym samym czasie Brawn, Red Bull, Williams, Ferrari, Toyota i McLaren biegną, sadząc sprinterskie susy jak Usain Bolt.

Nie inaczej było w piątek podczas treningów na torze Nürburgring. Kubica dwa razy miał 14. czas. Heidfeld rano i po południu był 11. To oczywiście tylko trening, test i eksperyment, ale pokazuje, że BMW wciąż jest w tyle.

Każdy wynik ma jednak dwie strony i ta druga jest dla Niemców pocieszająca. Na Nürburgring było chłodno. W tym sezonie w takich warunkach bolidy zaprojektowane w Hinwil miały spore kłopoty z dogrzaniem opon. Tym razem tragedii nie było prawdopodobnie dzięki nowemu dyfuzorowi (gdy jest większy docisk, gumy są cieplejsze).

W drugiej serii Polak tracił do najlepszego Lewisa Hamiltona (i to jest spora niespodzianka) tylko niewiele ponad sekundę. Jest więc postęp w porównaniu z GP Wielkiej Brytanii, wówczas na treningach BMW było wolniejsze od najszybszych grubo ponad sekundę. Optymistyczny obraz burzy jednak statystyczna pamięć. Trzeba bowiem spojrzeć na wyniki z Turcji. Tam BMW wprowadziło najwięcej zmian i było najbliżej szczytu (0,2-0,3 s).

Znów trzeba więc przyznać rację Kubicy, który twierdzi, że zespół wprowadza zbyt mało zmian w porównaniu z konkurencją.

- My cały czas rozwijamy maszynę, ale inni robią to znacznie szybciej, w efekcie cofamy się w rozwoju w porównaniu z liderami tego wyścigu - dodaje Kubica.

Najwięcej poprawił w ostatnich tygodniach McLaren. Wynik ustępującego już raczej mistrza Hamiltona to efekt m.in. nowej podłogi, zmienionego przedniego skrzydła czy przebudowanego nieco nadwozia.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Materiał oryginalny: Kubica wciąż słabiutki, BMW żyje nadzieją - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3