Kupcy są gotowi zmienić wizerunek Dolnej Wildy

Bogna KisielZaktualizowano 
Zdaniem właścicieli straganów, jest zapotrzebowanie na taką formę handlu
Zdaniem właścicieli straganów, jest zapotrzebowanie na taką formę handlu S. Seidler
Kupcy z targowiska przy ulicy Dolna Wilda twierdzą, że nie ponoszą odpowiedzialności, bo nie mają wpływu na to, jak wygląda ten fragment miasta, nad którym góruje ruina stadionu Warty. Oburzają się, gdy słyszą określenia slumsy czy handel w azjatyckim wydaniu.

- Taka opinia o targowisku to nie nasza wina, ale urzędników - uważa Tomasz Kaczmarek, przedstawiciel nieformalnej rady rynku. - Wszyscy mówią, że z jednej strony ulicy jest Stary Browar, Andersia, ładne budynki a po drugiej bałagan. Ale to nie dotyczy naszego targowiska tylko stadionu oraz bazaru dla obcokrajowców, których ściągnięto tutaj z całego Poznania, żeby mieć ich pod kontrolą. Za ten bałagan odpowiada miasto i TK Development, który nabył stadion od klubu Warta.

Kupcy przypominają, że wielokrotnie wnioskowali do miasta o uporządkowanie parkingu buforowego od strony ul. Dolna Wilda. Na własny koszt chcieli wyremontować drogę dzielącą ich halę targową od stadionu. Pisali nawet pisma w tej sprawie do prezydenta. Za każdym razem otrzymywali tę samą odpowiedź: to się nie opłaca, ponieważ targowisko jest rozwiązaniem tymczasowym. Wygląda na to, że nikt poza handlującymi nie jest zainteresowany uporządkowaniem terenu.

- A my chcieliśmy to zrobić za własne pieniądze - podkreśla Jarosław Klekowicki, kupiec z Dolnej Wildy. - Od miasta oczekiwaliśmy zgody na nasze działania i pomocy organizacyjnej. W tym roku uporządkowaliśmy sami część drogi. Nie chcemy dalej pracować w takich warunkach.

Nie są to tylko puste deklaracje. Kupcy twierdzą, że przedstawiali swoje koncepcje zagospodarowania tego terenu. Jedna z nich przewidywała utworzenie tutaj kwartału rekreacyjno-handlowego - Wilda Village. Ta propozycja zakładała powstanie kilkudziesięciu pawilonów ustawionych w ciągi malowniczych uliczek, zaułków, placów. Inny pomysł zakładał budowę nowoczesnej hali targowej wśród zieleni.

- Chcemy zachować targowisko, ale zależy nam, by miało nowoczesną formułę - wyjaśnia Klekowicki. - Jest zapotrzebowanie na taką formę handlu.

Kupcy mówią, że te projekty otrzymali m.in. radni. I nic. Cisza. - Płacimy podatki, a traktuje się nas, jako zło konieczne - żali się Kaczmarek, biorąc do rąk kalkulator i licząc: - Co miesiąc płacimy 600 zł dzierżawy. Straganów jest około 600. To daje miesięcznie 360 tys., a rocznie około 4,3 mln zł. W zamian nie otrzymujemy nic.

Handlujący przy Dolnej Wildzie zapewniają, że nie zależy im na utrzymaniu dotychczasowej sytuacji. Oni chcą zmiany. Dlatego do planu zagospodarowania dla tego terenu, który przygotowuje Miejska Pracownia Urbanistyczna, złożyli około 300 wniosków. Nie przyjmują do wiadomości, że plan musi być zgodny ze studium, a to nie przewiduje w tym miejscu handlu. Jednak nie poddają się.

Na początku roku złożyli kolejny projekt modernizacji targowiska, który przewiduje m.in. zamykanie boksów i zainstalowanie wentylacji w hali. Tym razem uzyskali akceptację. Dowiedzieli się o tym w piątek. - Prace ruszają jesienią - cieszy się Kaczmarek. - 70 proc. kosztów ponoszą kupcy, a 30 proc. spółka Targowiska.

Właściciele straganów przy Dolnej Wildzie są rozżaleni. Przed kilkunastu laty, kiedy rodził się wolny rynek, wszyscy ich zachęcali, by wzięli sprawy w swoje ręce. - Jak teraz potrzebujemy pomocy, to nikt nie wyciąga do nas ręki - skarży się Klekowicki.

Najbardziej boli ich fakt, że nie mają z kim rozmawiać. Wojciech Kręglewski, szef klubu radnych PO przyznaje, że wszyscy udają, że nie ma problemu. Przez lata propozycje TK Develo-pment są odrzucane, odbijają się, jak od ściany, a kupców nie traktuje się poważnie. - Jak się nie rozmawia, to będzie konflikt - przewiduje Kręglewski, który deklaruje, że jest gotowy usiąść do rozmów z kupcami. Zaznacza jednak, że nie reprezentuje władzy wykonawczej.

Radny uważa, że kupcy powinni handlować w godziwych warunkach. Jednak jego zdaniem, należy znaleźć inną lokalizację dla targowiska. Podobnie myśli prezydent Ryszard Grobelny. Jego zdaniem, przeprowadzka w inne miejsce jest tylko kwestią czasu. Nie będzie tu także terenów zielonych przynajmniej w perspektywie kilkunastu lat, a może i dłuższej. Miasta zwyczajnie nie stać na taką inwestycję.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Kupcy są gotowi zmienić wizerunek Dolnej Wildy - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Widukind

Rychu tu nic nie może bo Jachu nie wydał mu jeszcze poleceń. I ten sposób nadal wstyd tam się udawać .

l
lorbas

to są straganiarze, to z kupiectwem nie ma nic wspólnego.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3