sportowy24
    Kwalifikacje IO: Czwarte zwycięstwo Polaków

    Kwalifikacje IO: Czwarte zwycięstwo Polaków

    Paweł Hochstim z Tokio

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Reprezentacja Polski pokonała Chiny 3:2 w swoim czwartym meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich. W Tokio biało-czerwoni wygrali wszystkie mecze i jeśli w czwartek pokonają najsłabszą w tej stawce Wenezuelę to zapewnią sobie bilety do Rio de Janeiro.
    Kwalifikacje IO: Czwarte zwycięstwo Polaków

    ©FIVB

    – Spodziewamy się znacznie trudniejszego spotkania – mówił przed meczem Marcin Możdżonek. Chińczycy w ostatnim czasie zrobili duże postępy, a przede wszystkim dysponują zespołem o znakomitych, nie tylko jak na azjatycki zespół, warunkach fizycznych. Średnia wzrostu wyjściowej szóstki – bez libero – w meczu z Polską wynosiła 202 cm wzrostu. Polacy mieli dwa centymetry mniej, ale najniższy gracz chińskiej drużyny, Runming Li, mierzy 198 cm, a najniższy wśród Polaków Grzegorz Łomacz – 187.

    Polacy tradycyjnie zaczęli nerwowo, Stephane Antiga już przy wyniku 1:4 poprosił o pierwszą przerwę, ale w środkowej fazie seta wydawało się, że opanowali sytuację, gdy wyszli na prowadzenie 16:15.
    Chińczycy prowadzili jednak wyrównaną grę, nie załamali się pojedynczym blokiem Michała Kubiaka po którym przegrywali 22:23 i za chwilę zrewanżowali się polskiemu przyjmującemu tym samym. Polski zespół nie wykorzystał dwóch piłek setowych, aż w końcu przegrał po autowym ataku Karola Kłosa.

    Gdy na pierwszej przerwie technicznej w drugiej partii drużyna z Chin prowadziła 8:5 po kolejnym bloku na Bartoszu Kurku, Antiga wprowadził na boisko Dawida Konarskiego, który dał świetną zmianę w meczu z Francją. Wprawdzie biało-czerwoni odrobili straty i nawet przed przerwą techniczną wyszli na dwupunktowe prowadzenie, ale za chwilę skutecznymi atakami Weijun Zhong wypracował taką samą przewagę Chińczykom. A później w jednym ustawieniu rywale zdobyli cztery punkty i skończyli seta.

    Biało-czerwoni w meczu z Francją pokazali, że potrafią odwrócić losy meczu po dwóch przegranych meczach i w trzeciej wreszcie stłumili opór chińskiej drużyny. Od początku biało-czerwoni byli zespołem wyraźnie lepszym. Dobrą zmianę kolejny raz w tym turnieju dał Rafał Buszek, rozegrał się Bartosz Kurek, a Michał Kubiak i Marcin Możdżonek utrzymali dobry poziom z pierwszych partii i w dwóch szybkich i jednostronnych setach doprowadzili do tie-breaka.

    Piąta partia zaczęła się znakomicie, bo od prowadzenia 4:1, co zmusiło chińskiego selekcjonera do wzięcia czasu. Biało-czerwoni nie mylili się w ataku, do tego swoją zagrywkę dołożył Kurek, który kończył też piłki sytuacyjne. Ani przez moment wygrana drużyny Stephane'a Antigi nie była zagrożona.

    W czwartek o godz. 8.40 Polacy zagrają z Wenezuelą, która przegrała w Tokio wszystkie mecze. Jeśli wygrają, na dwie kolejki przed końcem rywalizacji będą mieli zapewnione miejsce w turnieju olimpijskim w Rio de Janeiro.

    Polska – Chiny 3:2 (26:28, 20:25, 25:16, 25:17, 15:10)
    Polska
    : Łomacz, Kubiak, Możdżonek, Kurek, Mika, Kłos, Zatorski (libero) oraz Konarski, Drzyzga, Bieniek. Trener: Stephane Antiga.
    Chiny: Chen, Zhang, Runming Li, Zhong, Geng, Dai, Tong (libero) oraz Chu (libero), Cui, Yuan, Rao, Ji. Trener: Guochen Xie.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    siatkarze

    lucyper (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

    Kopacze mogą im buty czyścić

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Niech tak dalej...

    szatnia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

    Rodzi się polsko - francuska szkoła siatkówki!!! 2 sety "rozgrzewka", następnie "uruchomienie głowy" i 3 sety zwycięskie!!!

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku