Łapanów. Pięcioro pierwszaków z podstawówki musi powtarzać klasę. Brak "dojrzałości szkolnej" to efekt nauki zdalnej? Kuratorium skontroluje

Paweł Michalczyk
Paweł Michalczyk
Szkoła Podstawowa im. św. Jana Kantego w Łapanowie
Szkoła Podstawowa im. św. Jana Kantego w Łapanowie Paweł Michalczyk
W Szkole Podstawowej im. św. Jana Kantego w Łapanowie do drugiej klasy nie przepuszczono pięciorga dzieci. Zdaniem rodziców to sytuacja kuriozalna. Pierwszaki miały zaległości powstałe w trakcie nauki zdalnej, a w szkole nie ma logopedy, ani psychologa, bo gmina boryka się z problemami finansowymi. Małopolska Kurator Oświaty postanowiła przeprowadzić w szkole kontrolę doraźną.

FLESZ - Kolejne dawki szczepionki przed nami?

- W Szkole Podstawowej w Łapanowie nie przepuszczono z pierwszej do drugiej klasy pięciorga dzieci. To jest jakieś kuriozum - powiadomiła "Gazetę Krakowską" jedna z matek. Na miejscu potwierdziliśmy te informacje - promocji do klasy drugiej nie otrzymało pięcioro uczniów z trzech klas pierwszych w jednej szkole.

Brak "dojrzałości szkolnej" pięciorga pierwszaków w Łapanowie

- Wszystkie procedury zostały zachowane, było wcześniejsze powiadomienie rodziców, ich zgoda, było to również konsultowane z poradnią psychologiczno-pedagogiczną - zapewnia dyrektor szkoły Dorota Twaróg. Do podstawówki uczęszcza 497 uczniów w 24 oddziałach wraz z zerówkami. To największa szkoła w gminie Łapanów.

Dowiadujemy się, że powodem braku promocji do klasy drugiej w przypadku każdego z pierwszaków był brak "dojrzałości szkolnej". - Dojrzałość szkolna to umiejętności, które w klasie pierwszej są potrzebne do nauki czytania, pisania, liczenia. W przypadku tych pięciorga dzieci tych umiejętności zabrakło - kontynuuje Dorota Twaróg. Według niej, lepiej by dojrzałość szkolną dziecko uzyskało w powtarzanej klasie pierwszej, niż w drugiej bądź trzeciej. - Później będzie w większym szoku - dodaje.

Dzieci słono płacą za naukę zdalną i problemy finansowe gminy

Reporterowi "Gazety Krakowskiej" udało się porozmawiać z jedną z matek pierwszaka, który ma powtarzać klasę. Chce pozostać anonimowa. - Miesiąc przed zakończeniem roku szkolnego dowiedziałam się, że moje dziecko nie przejdzie. To niesprawiedliwe, żeby zostawiać dziecko w pierwszej klasie. W klasach I-III dzieci powinny przechodzić, a to że wójt nie ma pieniędzy, żeby pomoc dzieciom w szkole, to nie jest wina rodziców - mówi.

Jej zdaniem, powtarzanie klasy odbije na psychice najmłodszych. - Moje dziecko przyzwyczaiło się do rówieśników, teraz boi się iść do nowej klasy. To niesprawiedliwe, że dzieci muszą płacić za to, że przez koronawirusa nie mogły normalnie chodzić do szkoły - żali się kobieta.

Dyrektor Dorota Twaróg potwierdza, że problemy wychowawcze są efektem wielomiesięcznego nauczania zdalnego. - Dzieci zostawały w domu i były niestety skazane na pomoc rodziców. Zabrakło nauczyciela na tyle, na ile było trzeba. Rodzic nie jest winny - dodaje dyrektorka.

Marta Knapińska-Chłodnicka, psycholog dziecięca z Bochni potwierdza, że nauka zdalna była ogromnym wyzwaniem dla najmłodszych dzieci. Z jednej strony musiały się odnaleźć w realiach nauki szkolnej, z drugiej poziom rozwoju funkcji poznawczych u najmłodszych może utrudniać podążanie za wymogami zdalnego nauczania. – Maluch może mieć kłopot z dyscypliną czasową, rozumieniem komunikatów nauczyciela, który nie może zweryfikować czy i co uczeń zrozumiał. Problemy sprawia śledzenie toku lekcji czy wykonywanie zadanych ćwiczeń. Do tego dochodzą potencjalne problemy techniczne przerastające możliwości pierwszoklasisty - dodaje psycholog.

Jakby problemów było mało, w Szkole Podstawowej im. św. Jana Kantego w Łapanowie nie ma ani psychologa, ani logopedy (od 2019 roku). - Zwracałam się w tej sprawie do organu prowadzącego. Niestety, ze względu na kłopoty finansowe, nie dostałam na ten rok pozwolenia, aby zatrudnić psychologa i logopedę - rozkłada ręce dyrektorka. Pedagog pracuje przez cztery dni w tygodniu, ale w niepełnym wymiarze godzin, bo obsługuje również inne placówki.

W sprawie łapanowskie szkoły odwiedzamy wójta Andrzeja Śliwę. Nie kryje zaskoczenia liczbą pierwszaków, które nie dostały promocji do kolejnej klasy. - Rozmawialiśmy w sprawie psychologa z dyrektorami. Z tej rozmowy wynikało, że jeżeli będzie takie zapotrzebowanie, od września próbowalibyśmy zatrudnić psychologa. Co do logopedy, rozeznamy, jaka byłaby skala pomocy, czy dotyczyłoby to tylko tej szkoły, czy logopeda zabezpieczyłby wszystkie nasze placówki - obiecuje.

Małopolska Kurator Oświaty: to sytuacja niestandardowa

Małopolskie Kuratorium Oświaty w Krakowie zapytaliśmy o to, jak częste są przypadki braku promocji pierwszaków w województwie. Okazuje się, że danych za rok szkolny 2020/2021 jeszcze nie ma, a dobrowolne ankiety spłyną ze szkół do końca wakacji.

Barbara Nowak, Małopolska Kurator Oświaty, postanowiła w opisywanej sprawie zadziałać. W jej ocenie niepromowanie pięciorga dzieci w klasach pierwszych w jednej szkole jest "niestandardowe", dlatego zdecydowała o przeprowadzeniu w łapanowskiej szkole kontroli doraźnej "w celu wyjaśnienia sprawy".

Masz informacje? Nasza Redakcja czeka na #SYGNAŁ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie