18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Ławica: Nieznana historia ziemi i jej właściciela

Krzysztof M. KaźmierczakZaktualizowano 
Mateusz Foksowicz (1884-1965) z jednym ze swoich wnuków, zdjęcie z lat 60. Archiwum rodziny Foksowiczów
Przypięcie łatki zdrajcy przedwojennemu właścicielowi znacznej części Ławicy miało utrudnić starania jego spadkobierców o odzyskanie ziemi (o sprawie pisaliśmy w "Głosie" w minioną środę - red.). Tymczasem Mateusz Foksowicz nie był folksdojczem, podczas wojny uciekł z transportu do hitlerowskiego aresztu, a za sprzeciwianie się pozbawienia go majątku trafił do stalinowskiego więzienia.

Od ponad 20 lat rodzina Foksowicza stara się o odzyskanie terenów obejmujących Tor Poznań i znaczną część lotniska. Niemal każdej publikacji na ten temat towarzyszą komentarze sugerujące, że "odebranie ziemi było sprawiedliwe, gdyż właściciel był folksdojczem".

- Źródłem kłamliwych pogłosek na temat dziadka był Automobilklub Wielkopolski, w ramach którego działa Tor Poznań. Kiedy w 1991 roku wojewoda uchylił decyzje o odebraniu naszej ziemi, Automobilklub wystąpił do sądu z sugestią, że przyczyną nacjonalizacji była współpraca z okupantem. Zarzut się nie potwierdził, ale błoto zostało rzucone i przykleja się do teraz. Dobrze, że dziadek nie dożył tych oskarżeń, bo byłby nimi zdruzgotany - uważa Wojciech Lasota-Foksowicz.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Ławica: Wyrok w sprawie spornych gruntów
Ławica: Odebranie właścicielom gruntów było bezprawne

Spadkobiercy Foksowicza nie wiedzą kiedy dokładnie nabył on ziemię na Ławicy. Rodzinną dokumentację z okresu przedwojennego zarekwirował Urząd Bezpieczeństwa. Wiadomo jednak, że w latach 1931-1937 Mateusz Foksowicz przeprowadził parcelację części majątku, by stworzyć tam osiedle Ławica Miasto Ogród. Składało się ono z 580 parcel. Na części z nich zbudowano przed wojną domy, ale cały teren (osiedle i majątek z rodzinnym domem) przejął okupant. Foksowicza jako ziemianina aresztowano. W trakcie przewożenia do więzienia wykupiła go żona. Cała rodzina uciekła w rejon Częstochowy.

Foksowicz i synowie współdziałali z partyzantką Armii Krajowej. Po wojnie rodzina wróciła na Ławicę. W 1945 roku urzędowo stwierdzono, że majątek nie podlega nacjonalizacji. Mimo tego w 1947 roku został zabrany "pod wpływem nacisków miejscowych czynników" na mocy dekretu o reformie rolnej. Prawdopodobnie zdecydowało o tym bliskie sąsiedztwo z Armią Czerwoną, która w tamtym czasie zajmowała lotnisko.

W 1949 roku wydano nakaz eksmisji w ciągu 7 dni. Rodzina wyprowadziła się, ale Mateusz Foksowicz próbował odwoływać się od bezprawnej decyzji. Wtedy aresztowano go pod zarzutem utrudniania nacjonalizacji (podczas rewizji UB zabrało z domu dokumenty majątkowe). Skazano go na rok więzienia. Zmarł w 1965 roku.

- W PRL-u nie było szans na odzyskanie ziemi. Na dodatek nie mieliśmy dokumentów potwierdzających nasze prawa. Dopiero w latach 90. udało nam się część z nich odnaleźć w archiwach. I od tamtego czasu wciąż zmagamy się obecnymi "miejscowymi czynnikami" - mówi Wojciech Lasota-Foksowicz.

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Ławica: Nieznana historia ziemi i jej właściciela - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 44

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
h
heimatschutz

W sprawie zaginionych dokumentów niech Pan zacznie poszukiwania od postaci niejakiego Bolesława Sz. - pracownika MBP na Poznań i okolice, superspecjalisty od rozkułaczania - "bohatera minionej epoki", zlikwidowanego w 1951 roku przez członków rozwiązanego ówcześnie ZHP. Jego nazwisko nosiła ulica w Poznaniu na przeciwko Areny. Dziś to ul. Kazimiery Iłłakowiczówny.

zgłoś
F
Foksowicz

Zwróciłem uwagę na Mateusza F. tylko ze względu na odbiór opini publicznej, która może miec różne skojarzenia, mnie osobiście to nie uraziło. Dziękuję za uwagi dotyczące różnorodności źródeł, posiadam także informacje o parcelacji w publikowanych książkach. Praktycznie okres przedwojenny mam udokumentowany prawie dzień po dniu i dlatego udało nam się uzyskać po ponad 20 letniej procedurze korzystną dla nas decyzję.

zgłoś
h
heimatschutz

Mnie nie chodziło o złe skojarzenia ale o sam fakt prasowego potwierdzenia, że Pański przodek był właścicielem majątku na Ławicy i w tym charakterze występował w procesie jako świadek. Zdarzenie miało miejsce przed II WŚ, co tym bardziej potwierdza Pańskie prawo do odzyskania tych gruntów. Jeżeli się Pan czuje urażony to bardzo, a bardzo Pana przepraszam. Nie miałem złych intencji w tej sprawie. Nie mniej chciałem Państwu zwrócić uwagę na to, że informacje są rozsiane w wielu nieoczekiwanych i niespodziewanych miejscach (tu w przedwojennej lokalnej prasie). Jak wczesniej pisałem sam 2 lata szukałem dokumentów rodzinnych i informacji o nich. W róznych ciekawych i nieciekawych miejscach. Chciałem w ten sposób zachęcić Pana do dalszych poszukiwań. Powodzenia. Myślę, że się uda.

zgłoś
F
Foksowicz

Panie heimatschutz. Posiadam prawie pełną dokumentację dotyczącą historii parcelacji ławicy z lat 1932-1939 oraz bogatą dokumentację dotyczącą terenu do dnia dzisiejszego. Odnależienie dokumentów zajęło mi dobrych 10 lat - w archiwum poznańskim, w sądach, w księgach parafialnych i urzędach. Co zaś się tyczy przywołanego artykułu z 1939 roku to wyjaśnienia wymaga że sprawa dotyczyła oskarżenia jednego Pana który podawał się za budowniczego i wyłudzał od ludzi pieniądze obiecując budowę domów na działkach z parcelacji ławicy , a Mateusz Foksowicz był świdkiem w tym procesie. Podawanie cyt. "nazwisko niejakiego Mateusza F. " może dzisiaj przynosić niekorzystne skojarzenia.

zgłoś
H
Hrabia

Przestępcza władza ludowa zawłaszczyła dobra Polaków, a przyszła nowa władza po okrągłym stole w 1989 r. palcem nie kiwnęła aby w pierwszym rzędzie oddać właścicielom ich własność. Kto siedział przy okrągłym stole wszyscy wiedzą. Niech władza III RP opublikuje listę nabywców tych zrabowanych po 45 r. gruntów, wtedy okaże się w czyim interesie zaczęła działać nowa władza. Większość społeczeństwa nie wie, że na początku 1990r. ta pseudo demokratyczna władza wprowadziła mechanizm przejmowania raz zrabowanej ziemi przez nie tylko postkomunistów i powiązanych z nimi firmami, ale także przez pseudo biznesmenów, płacących np. 30 groszy za m2 polskiej ziemi. Można to sprawdzić czytając akty notarialne. Z kolei obecnie Tuskowata władza oferuje zakup zrabowanej kiedyś ziemi jej prawowitym właścicielom ( niestety już nielicznym) oraz ich spadkobiercom po cenie rynkowej. Z kolei w ustawie reprywatyzacyjnej, której początku nie widać proponuje się rekompensatę w wysokości 20% wartości.To dopiero nazywa się PASERSTWO! Jest to kolejna zbrodnia na NARODZIE! WSTYD I HAŃBA!

zgłoś
h
heimatschutz

Panie F. Jak Pan własciwie szuka dokumentów własności działek ? Ja już dziś mogę Panu powiedzieć na pewno, że Pana (ojciec czy dziadek) był jednak właścicielem działek na Ławicy. A skąd to wiem ? Nie ruszając się z domu wszedłem na stronę Wielkopolskiej Biblioteki Cyfowej wybrałem Kurier Ponański z dnia 30 marca 1939 roku (nr 148) i na stronie 6 znalazłem artykuł pt. "Proces o oszustwo z parcelami na Ławicy". W tekście artkułu występuje nazwisko niejakiego Mateusza F. (nazwisko podane w całości) w roli świadka w procesie toczącym się przed Sądem Okręgowym w Poznaniu.

zgłoś
w
wk***iony ...

jak wynika z piątkowego artykułu w Głosie - cytuję:
"Spadkobiercy dowiedzieli się o tym dopiero niedawno. Uznali, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa przez wojewodę. Ich zdaniem chodzi o niedopełnienia obowiązków, które "może skutkować kilkusetmilionowymi stratami". Powiadomili o tym w marcu br. prokuraturę informując, że przeprowadzając komunalizację wojewoda wiedział, że trwa postępowanie administracyjne dotyczące zasadności zabrania Ławicy przez władze PRL. "

"W środę Prokuratura Okręgowa w Poznaniu poinformowała spadkobierców o skierowaniu ich zawiadomienia do zbadania przez jedną z prokuratur rejonowych."

Jak p. Widukind widzi prokurator już się sprawą zajął. To nie jest mój "pogląd", to informacja prasowa.

Spadkobiercy powinni kontynuować walkę otwarcie i informować prasę (i tym samym nas, publikę) głośno i często, aby złodzieje nie mogli dokonać więcej szkód po cichu.

zgłoś
F
Foksowicz

szanowny PanieWidukind - poziom szkoły podstawowej kogo czego - Widukinda, błąd w drugiej części to zwyczajna literówka, jeśli Pana zabolała to ....
ponadto pańskie uwagi że mi się coś pokręciło są nie na miejscu w dyskusji. Jeżeli nie orientuje się pan to proszę się wpierw douczyć potem zaś wypowiadać.

zgłoś
h
heimatschutz

Wszystkie znalezione przeze mnie polskie dokumenty w archiwach pochodzące sprzed wojny posiadają czerwona pieczatkę w języku niemieckim: "Registriert Einw. - Meldeamt Posen, 14.10.1939." Niemcy nie niszczyli dokumentów osobistych, majątkowych czy też ksiąg wieczystych. Wszystko przetrwało wojnę. Co nie zostało zniszczone przez komunistyczne władze istniej nadal i można to znaleźć. Jak pisałem poprzednio odnalezienie przeze mnie poszukiwanych dokumentów rodzinnych zajęło mi 2 lata.

zgłoś
h
heimatschutz

Tak jest. Dekret o reformie rolnej dotyczył w b. woj. poznańskim nieruchomości ziemskich, gdy "rozmiar ŁĄCZNY przekraczał 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości uzytków rolnych tej powierzchni". Niemniej jednak brak jakiegokolwiek dokumentu o przeznaczeniu lub sposobie uzytkowania gruntów. Nawet w prezentowanym dokumencie z 5 marca 1945 r. Być może była w skonfiskowanych przy sprawie karnej dokumentach. Natomiast sprawa karna jest typowa dla tamtych czasów "kułacka". Pozwolę sobie zacytować ówczesny przepis: "Kto udaremnia lub utrudnia wprowadzenie w zycie reformy rolnej lub nawołuje do czynów skierowanych przeciw jej wykonaniu albo publicznie pochwala takie czyny podlega karze więzienia". Typowy kułacki przepis. Nie można było stanąć w obronie swojej własności bez konsekwencji karnych.

zgłoś
W
Widukind

Przecież to poziom ogólniaka , że jednak Widukind. Jeśli tak Pan czyta dokumenty...

zgłoś
W
Widukind

Przecież to poziom ogólniaka , że jednak Widukind. Jeśli tak Pan czyta dokumenty...

zgłoś
W
Widukind

Przecież to poziom ogólniaka , że jednak Widukind. Jeśli tak Pan czyta dokumenty...

zgłoś
h
heimatschutz

Tak jest. Dekret o reformie rolnej dotyczył w b. woj. poznańskim nieruchomości ziemskich, gdy "rozmiar ŁĄCZNY przekraczał 100 ha powierzchni ogólnej, niezależnie od wielkości użytków rolnych tej powierzchni". Niemniej jednak brak jest jakiegokolwiek dokumentu o przeznaczeniu lub sposobie użytkowania gruntów. Nawet w prezentowanym dokumencie z 5 marca 1945 r. Być może został on przy skonfiskowanych w sprawie karnej dokumentach.
Natomiast sprawa karna jest typowa, dęta dla tamtych czasów sprawa "kułacka". Pozwolę sobie zacytować ówczesny przepis przywołany w zdjęciu nr 5: "Kto udaremnia lub utrudnia wprowadzenie w życie reformy rolnej lub nawołuje do czynów skierowanych przeciw jej wykonaniu albo publicznie pochwala takie czyny podlega karze więzienia". Typowy kułacki przepis. Nie można było stanąć w obronie swojej własności bez konsekwencji karnych. Takie czasy. Z kolei łata folksdojcza niesłusznie, krzywdząco przyszyta. Czymś musiały władze usprawiedliwić swoje karygodne postępowanie. Najlepiej taką łatą. Była nośna bo krótko po wojnie. Z obecnymi wyrokami sądów nie dyskutuję. Takie są i już.

zgłoś
W
Widukind

to działania prawne aliantów okupujących Niemcy nie mają żadnego znaczenia. A Trybunał Norymberski to jaskrawe bezprawie. To znaczy że obecnych Niemiec nie ma . Czy Pan się zastanowił co napisał ? A co z drugim okupantem , tym ze wschodu, przecież jego działania również prawne, skutkują do dziś np. zasady procesu karnego ? Czy to znaczy że są bezprawne ? Coś się Panu pokręciło i to na poziomie ogólniaka. Natomiast dzięki za uwagę o księdze wieczystej.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3