Lech II znalazł się w strefie spadkowej II ligi. Mateusz Skrzypczak jest przekonany, że ostatnia porażka wyzwoli sportową złość

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
W sobotę o godz. 12 rezerwy Kolejorza zmierzą się we Wronkach z wiceliderem II ligi, GKS Katowice Lucyna Nenow / Polska Press
Od wznowienia rozgrywek po każdym meczu rezerw Lecha w II lidze można było się dowiedzieć, że podopieczni Rafała Ulatowskiego kontynuują passę spotkań bez porażki. Licznik w niedzielę przestał bić na stadionie Widzewa. Po 253 dniach ta niecodzienna seria 12 meczów bez porażki doprowadziła Lecha II do strefy spadkowej...

Niecodzienna, bo składająca się głównie z remisów, które niewiele dają, zwłaszcza jeśli konkurenci wolą porażki przeplatane zwycięstwami. Jedna wygrana, jakby nie liczyć, daje tyle samo punktów, co trzy remisy. Dlatego rezerwy Kolejorza po przegranej z Widzewem Łódź po raz pierwszy w sezonie znalazły się na miejscu spadkowym.

– Przed tym zespołem teraz prawdziwy egzamin. Wszyscy musimy pokazać drużynę, i chłopaki, którzy schodzą z „jedynki”, i ci z rezerw, będziemy w tym razem– zauważył Mateusz Skrzypczak, który często jest zawodnikiem przechodzącym z pierwszej do drugiej drużyny Lecha.

Zobacz też: Największe atuty Lecha na finiszu ekstraklasy

Wychowanek Kolejorza jest przekonany, że porażka z liderem II ligi wyzwoli w nim i kolegach sportową złość.

– Ta porażka może nas boleć, ale mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach przekujemy ją w pozytywną złość. W niedzielę nie straciliśmy jednego punktu, a wszystkie trzy. Takie mieliśmy poczucie, że prowadząc 2:0 musimy ten mecz wygrać, nieważne w jaki sposób – dodał Skrzypczak w rozmowie ze stroną klubową Lecha.

Młody pomocnik jest przekonany, że w kolejnych pojedynkach poznaniacy pokażą, że mecz z Widzewem to był jedynie wypadek przy pracy.

- Musimy wierzyć cały czas w siebie. Nie możemy się poddać po takim spotkaniu, jesteśmy w Lechu Poznań. Każdy z nas czuje, że ta przegrana leży po naszej stronie, rywal nas nie przewyższał. Zrobimy wszystko, żeby w kolejnych meczach wynik był już lepszy – zakończył 19-latek.

Mobilizacja w rezerwach Kolejorza na pewno się przyda, tym bardziej, że poznaniacy nie mają łatwego „rozkład jazdy”. W pozostałych siedmiu spotkaniach na łatwe punkty mogą jedynie liczyć w starciu ze zdegradowanym już zespołem Gryfu Wejherowo. Inni rywale lechitów będą albo z grona drużyn walczących o utrzymanie, albo też zainteresowanych awansem lub grą w barażach o wejście do I ligi. Wyjątkiem może być ostatni mecz z Błękitnymi Stargard, pod warunkiem, że rywale zachowają do tego czasu miano drużyny ze środka stawki, a przy spłaszczonej tabeli nie jest to wcale takie pewne.

W najbliższą sobotę o godz. 12 Lech II podejmuje we Wronkach wicelidera GKS Katowice, który wciąż czuje na plecach oddech Górnika Łęczna. „Gieksa” przyjedzie do Wielkopolski z bojowym nastawieniem, a ekipa Rafała Ulatowskiego nie ma już miejsca na kolejne potknięcia. Mamy więc nadzieję, że pierwsza część egzaminu przez beniaminka II ligi zostanie zdana w sobotę i to z wyróżnieniem.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie