Lech Poznań awansował, ale były kontrowersje. Dlaczego Tymoteusz Puchacz uciszał puste trybuny? "Podejrzewam, że nie sprzyjali Lechowi"

DD
- Oprócz nich chodziło o zawodników, którzy ryli punkt karny przed moim strzałem w dogrywce oraz obcokrajowca, który 2 minuty mi gadał, że nie strzelę i odpadniemy - napisał po meczu na swoim InstaStory - Tymoteusz Puchacz.
- Oprócz nich chodziło o zawodników, którzy ryli punkt karny przed moim strzałem w dogrywce oraz obcokrajowca, który 2 minuty mi gadał, że nie strzelę i odpadniemy - napisał po meczu na swoim InstaStory - Tymoteusz Puchacz. Waldemar Wylegalski
Lech Poznań po ponad dwugodzinnym boju pokonał w serii rzutów karnych Radomiaka Radom i awansował do ćwierćfinału Pucharu Polski. W miarę upływu czasu mecz robił się coraz brzydszy i bardziej brutalny. Po spotkaniu w mediach rozgorzała dyskusja, kogo po wyrównującym karnym w dogrywce uciszał Tymoteusz Puchacz, przykładając palec do ust, skoro mecz toczył sie przy pustych trybunach. Jednak nie była to najbardziej specyficzna akcja tego meczu.

Samo spotkanie Lecha Poznań z Radomiakiem miało mało wspólnego z dobrym piłkarskim widowiskiem. Właściwie to nie miało z nim nic wspólnego, ale mecz miał swoją dramaturgię. Pierwsza dziwna sytuacja to akcja związana z wyjściem z bramki Bednarka i atakiem na jego głowę ze strony Radeckiego. Gwizdek arbitra w tej sytuacji milczał, a sędzią VAR w tym meczu był Szymon Marciniak, który także nie zareagował na to zdarzenie.

Marcin Kikut: "To był mecz o posadę trenera Żurawia"

Kolejna sytuacja to ta przed rzutem karnym wykonywanym przez Tymoteusz Puchacza. Piłkarze Radomiaka rozkopywali miejsce wykonania jedenastki, a najbardziej aktywny był w tym Miłosz Kozak, który w 2014 roku odszedł z Akademii Lecha Poznań do Legii Warszawa.

Po strzelonej jedenastce Tymoteusz Puchacz "uciszał" puste trybuny. Wielu kibiców się dziwiło i krytykowało za to piłkarza. Ten postanowił opisać sprawę na swoim Instagramie w InstaStories.

- Dobra, bo męczą mnie komentarze o uciszaniu pustego stadionu. Uciszyłem grupkę ludzi, która była na trybunach. Podejrzewam, że nie sympatyzują z moim klubem ani ze mną. Ale byliśmy w Sosnowcu, więc nie ma co się dziwić. Ta grupa kierowała wyzwiska w moją stronę. Oprócz nich chodziło o zawodników, którzy ryli punkt karny przed moim strzałem w dogrywce oraz obcokrajowca, który dwie minuty mi gadał, że nie strzelę i odpadniemy. Elo - napisał Puchacz.


Zobacz oceny piłkarzy w tym meczu:

Lech po dogrywce i rzutach karnych awansował do 1/4 finału Pucharu Polski. Poznaniacy w dramatycznych okolicznościach pokonali czwartą drużynę I ligi, Radomiaka. W ten sposób lechici zachowali szansę na grę w europejskich pucharach. Bohaterem spotkania był Filip Bednarek, który obronił trzy karne w serii jedenastek. Forma Kolejorza wciąż jest jednak daleka od optymalnej.Czytaj dalej --->

Lech Poznań rzutem na taśmę awansuje dalej w meczu z Radomia...

Sprawdź też

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
POLSKA DLA POLAKÓW

REDAKTURZE nie popisuj się, gołębie bezdomne się pruły a i tak w[wulgaryzm]. Brawo LECH. Witkowski czy już na zawsze RUMUNIAK bedzie grał we szosnowcu , bo jeszcze w berlinie mamy boisko sory lotnisko tak jak TO POWIEDZIAL TWÓJ IDOL czaskowski.

D
Dik

Tymek brawo. Bednarek brawo. Gdzie sport ? Kozak chciał być wielki. Chciał.

Dodaj ogłoszenie