2/7
Przeglądaj galerię za pomocą strzałek na klawiaturze
Poprzednie
Następne
Sytuacja Lecha Poznań przed ostatnim rzutem karnym w...
fot. Kacper Pachocha/Radomiak.pl

1. Lech Poznań jak Tomas Shelby w Peaky Blinders

Sytuacja Lecha Poznań przed ostatnim rzutem karnym w Sosnowcu przypominała ostatnią scenę, drugiego sezonu popularnego serialu Peaky Blinders. Głównym bohater stał nad wykopanym grobem, mierzyło do niego z bliska trzech ludzi i jakimś cudem uniknął on śmierci. Pomoc otrzymał z zupełnie nieoczekiwanej strony. Jeden z jego wrogów okazał się... zdrajcą. Analogie z piłkarzem Radomiaka, Miłoszem Kozakiem są oczywiście przypadkowe. W każdym razie wychowanek Lecha, z którym poznański klub rozstawał się w atmosferze skandalu i wzajemnych pretensji, nie wytrzymał ciśnienia. Kolejorz miał więc furę szczęścia, uciekł grabarzowi spod łopaty, rywale mieli piłkę meczową, ale nie potrafili jej wykorzystać. Co ciekawe, z informacji przekazanych nam z obozu Radomiaka wynika, że Kozak nie był wyznaczony przez trenera do strzelania tego karnego. Sam podjął taką decyzję i kto wie, czy nie poniesie za to konsekwencji.

Zobacz kolejne zdjęcie ---->

Zobacz również

Antyjedenastka 11. kolejki PKO Ekstraklasy

Antyjedenastka 11. kolejki PKO Ekstraklasy

AGROunia pokazała ceny z warszawskiego warzywniaka. "To patologia"

AGROunia pokazała ceny z warszawskiego warzywniaka. "To patologia"

Polecamy

Gigantyczne mandaty za przekroczenie prędkości! Zmiany w prawie od nowego roku

Gigantyczne mandaty za przekroczenie prędkości! Zmiany w prawie od nowego roku

Akcja "Trzeźwy Poranek": Zatrzymano kierowcę autobusu. Jechał pod wpływem alkoholu

Akcja "Trzeźwy Poranek": Zatrzymano kierowcę autobusu. Jechał pod wpływem alkoholu

Premier Morawiecki leci do Strasburga przekonywać o słuszności wyroku TK

Premier Morawiecki leci do Strasburga przekonywać o słuszności wyroku TK

Dodaj ogłoszenie