Lech Poznań bez większych problemów pokonuje Lechię Gdańsk 2:0 (0:0). Gdański beton rozbity w poznańskim deszczu. Świetny mecz lidera

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Lech Poznań w świetnym stylu pokonał Lechię Gdańsk. Zobacz zdjęcia z meczu
Lech Poznań w świetnym stylu pokonał Lechię Gdańsk. Zobacz zdjęcia z meczu Łukasz Gdak
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Lech Poznań wygrał czwarty mecz z rzędu i to różnicą dwóch goli! Kolejorz pokonał wicelidera, nie dając mu w niedzielne popołudnie najmniejszych szans na wywiezienie punktu ze stolicy Wielkopolski. Rywale nie oddali nawet celnego strzału na bramkę van der Harta. W zespole gospodarzy nie było słabych punktów. Za ten mecz całej poznańskiej drużynie należą się duże brawa.

- Bycie liderem to fajne uczucie i uzależnia - powiedział przed meczem z Lechią trener Kolejorza Maciej Skorża. Jego piłkarze od początku starali się nie popsuć nastroju swojemu szkoleniowcowi. Byli bardzo umotywowani i bojowo nastawieni. Tak jak mówił Skorża, chcieli zdominować rywala i trzeba przyznać, że to im się udało.

Grzegorz Wojtkowiak: Życzyłbym sobie, aby w przyszłości zostać pierwszym trenerem Lecha Poznań

Lechia, która w Poznaniu od 1966 roku wygrała w ekstraklasie tylko raz, trzy lata temu, od początku zepchnięta została do defensywy. W 5 min. formę Dusana Kuciaka sprawdził Bartosz Salamon. Obrońca Lecha po dośrodkowaniu Barry'ego Douglasa z rzutu wolnego, wyskoczył najwyżej i uderzył w stronę bramki, ale bramkarz Lechii sparował piłkę.

Potem na moment do głosu doszli goście. Po stracie Kwekweskiriego i kontrze z ok. 25 metrów na strzał zdecydował się Ilkay Durmus. Turek jednak się pomylił, posyłając piłkę tuż obok prawego słupka.

Gruzin jednak bardzo szybko zrehabilitował się za to złe zagranie. To właśnie on w 17 min. zagrał prostopadłą piłkę przez dwie linie do Joao Amarala. Portugalczyk popędził prawą stroną, spojrzał raz, gdzie ustawiony jest Ishak, potem się jeszcze upewnił i posłał dokładne płaskie podanie do Szweda. Ten huknął bez przyjęcia, nie dając Kuciakowi żadnych szans na skuteczną interwencję.

Czytaj też: Lech Poznań może się cieszyć ze swojego wychowanka na wypożyczeniu. Filip Szymczak z kolejnym golem dla GKS Katowice w Fortuna 1. Lidze

Chwilę później gospodarze byli blisko podwyższenia prowadzenia. Jakub Kamiński dostał piłkę na lewej stronie pola karnego i wystawił ją Amaralowi, ale po rykoszecie piłka przeleciała obok słupka bramki Lechii.

Lech kontrolował wydarzenia na boisku. Próbował wciągnąć gości na własną połowę i skontrować. Kiedy była potrzeba stosował wysoki pressing. Lechici byli aktywni, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe.

Czytaj też: Rezerwy Kolejorza znów nieskuteczne

Do sporej kontrowersji doszło w 39 minucie. Po piąstkowaniu Dusana Kuciaka piłkę przyjmował Jarosław Kubicki. Wydawało się, że po technicznym błędzie dotknął piłki ręką. Arbiter po konsultacji VAR, nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.

Tuż po zmianie stron, Lech miał doskonałą szansę na podwyższenie prowadzenia. Świetnym prostopadłym podaniem do Kamińskiego, popisał się grający na prawej stronie obrony Lubomir Satka. Młodzieżowy reprezentant Polski przegrał jednak pojedynek z bramkarzem gości.

Kolejorz nadal miał inicjatywę, więc Piotr Stokowiec próbował zmienić obraz meczu, wprowadzając dwóch napastników. Kontry Lechii jednak przerywali poznańscy obrońcy.

Czytaj też: Lech Poznań dalej jest aktywny na rynku transferowym. Sprowadza lewego obrońcę

Lechowi do "uspokojenia" meczu potrzebny był drugi gol. Postarał się o niego Nika Kwekweskiri w 63 minucie. Gruzin przymierzył z rzutu wolnego obok muru i Kuciak znów był bez szans. Była to pierwsza bramka "Kwekwe" w barwach Kolejorza.

Lech Poznań w świetnym stylu pokonał Lechię Gdańsk. Zobacz zdjęcia z meczu
Lech Poznań w świetnym stylu pokonał Lechię Gdańsk. Zobacz zdjęcia z meczuŁukasz Gdak

Gdyby kilkadziesiąt sekund później po świetnej akcji Amarala, lepiej przymierzył Kamiński, byłoby po meczu. Rozgrywający świetny mecz Amaral też miał okazję strzelić gola, lecz strzelił w środek bramki, czym ułatwił zadanie Kuciakowi.

W 84 minucie mógł wspaniale wprowadzić się Dani Ramirez. Hiszpan jednak przestrzelił w bardzo dobrej sytuacji. Do tego momentu Lechia nie oddała nawet celnego strzału. To świadczy o tym jak, dysponowane były obie drużyny.

Lech Poznań przyzwyczaił się już do fotela lidera ekstraklasy i nie zamierza go opuszczać. W meczu z Lechią Gdańsk przy Bułgarskiej lechici wygrali 2:0 i był to najniższy wymiar kary, jaki mógł spotkać w Poznaniu gdańszczan. Piłkarze Kolejorza zagrali błyskotliwie i z polotem, nie dopuścili rywala do oddania celnego strzału. W drugiej połowie zabrakło im trochę skuteczności, ale dwa piękne gole zrekompensowały wszystkie niedostatki w grze Kolejorza. Hasło "idziemy na majstra" przestaje być już kiepskim żartem.Zobacz oceny piłkarzy Lecha Poznań za mecz z Lechią Gdańsk ---->Wokół Bułgarskiej po meczu z Lechią Gdańsk:

Lecha Poznań błysnął w meczu z Lechią Gdańsk (2:0). Oceniamy...

Robert Lewandowski kończy 33 lat 21 sierpnia 2021roku. Snajper reprezentacji Polski i Bayernu Monachium strzelił podczas swojego dwuletniego pobytu w Lechu Poznań 41 goli i zdobył z Kolejorzem wszystkie możliwe trofea: mistrzostwo Polski, Puchar Polski i Superpuchar Polski. Zobaczcie pięć najlepszych bramek "Lewego" w Lechu i najlepszego jego momenty. A jaka według was była najważniejsza bramka RL9 w niebiesko-białych barwach?

Robert Lewandowski kończy 33 lata. Zobacz najlepsze bramki "...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie