reklama

Lech Poznań - Cracovia 1:2. "Pasy" nakryły czapkami liderów Kolejorza [RELACJA, ZDJĘCIA]

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Zaktualizowano 
Lech Poznań - Cracovia 1:2Przejdź do kolejnego zdjęcia --->Robert Woźniak
13 lat czekała Cracovia na zwycięstwo w Poznaniu. Lech niestety w tym sezonie słabo gra przed własną publicznością, tak jakby wysoka frekwencja paraliżowała piłkarzy Dariusza Żurawia. Goście grali agresywnie, twardo i bardzo zdyscyplinowanie. To wystarczyło na Kolejorza, w którym liderzy Darko Jevtić i Pedro Tiba tym razem nie błyszczeli.

- Nie ma nic lepszego jak po 13 latach się przełamać - mówił przed meczem trener Cracovii Michał Probierz. Szkoleniowiec nie ukrywał, że kluczowe będzie w tym meczu zatrzymanie Darko Jevticia. "Pasom" zastosowały proste, ale skuteczne środki i to im się udało.

Na początku spotkania częściej przy piłce byli lechici, ale nic konkretnego z tego nie wynikało. Poznaniacy cierpliwie wymieniali podania, ale nie robiło to żadnego wrażenia na Cracovii.

- To najlepsza drużyna z jaką przyjdzie nam się zmierzyć w tym sezonie. Wyrachowany, dobrze zorganizowany w defensywie. - To najlepszy zespół z jakim przyjdzie nam się zmierzyć. Nawet jeżeli mają momenty, że ich gra nie wygląda specjalnie atrakcyjnie dla oka, to w każdej chwili po przechwycie piłki mogą szybko przejść do kontrataku i zdobyć bramkę - przestrzegał przed meczem trener Lecha Dariusz Żuraw. I niestety te słowa potwierdziły się w niedzielne popołudnie.

Lech Poznań: Oceniamy piłkarzy Kolejorza w meczu z Cracovią (1:2)

Analitycy Kolejorza wykonali dobrą pracę, ale na niewiele się to zdało, bo gospodarze długo nie mieli pomysłu, jak oszukać zmasowaną obronę "Pasów". Nasi piłkarze przegrywali pojedynki na skrzydłach, nie potrafili utrzymać piłki w pobliżu pola karnego, mnie widoczni byli kluczowi pomocnicy Pedro Tiba oraz Darko Jevtić.

Bramkarz Cracovii Michal Pesković w pierwszej połowie tylko raz znalazł się w opałach. Po dalekim wybiciu Mickeya van der Harta i przedłużeniu, Christian Gytkjaer dostał piłkę w okolicach 20 metra i huknął w stronę lewego dolnego rogu. Pesković popisał się jednak dobrą interwencją wybijając piłkę na rzut rożny.

Kolejorzowi nie tylko nie kleiła się gra, ale też dał się łatwo zaskoczyć. Po kontrze prawą stroną "Pasy" wywalczyły rzut rożny. Sergiu Hanca zacentrował w okolice bliższego narożnika pola bramkowego, skąd Cornel Rapa uderzeniem głową po dalszym rogu skierował piłkę do siatki. Mickey van der Hart rzucił się efektownie, ale nie sięgnął piłki. Podobnie jak w meczu ze Śląskiem wpuścił strzał, który nie był mocny, ale precyzyjny.

Byłeś na Bułgarskiej? Znajdź się na zdjęciach. Oto wielka galeria kibiców z meczu Lech - Cracovia:

Lech Poznań - Cracovia. Kibice i oprawa na meczu przyjaźni. ...

Pięć minut później powinien być remis, ale Christian Gytkjaer nie zachował się jak lis pola karnego. Dostał świetne podanie w pole karne, ale próbując skierować piłkę do bramki wślizgiem, stracił nad nią kontrolę i fatalnie skiksował.

Cracovia po zdobyciu prowadzenia nie zmieniła swojego sposobu gry. Była przyczajona przed swoim polem karnym i dzięki swojej agresywności i twardości z łatwością rozbijała dosyć schematycznie, a przede wszystkim prowadzone w zbyt wolnym tempie ataki poznaniaków.

Jak można zaskoczyć Cracovię, pokazali w 60 minucie Tymoteusz Puchacz i Robert Gumny. Po szybkiej wymianie piłek między młodymi lechitami, temu drugiemu zabrakło dosłownie centymetrów, by strzelić z najbliższej odległości. Niestety takich akcji było jak na lekarstwo.

Czytaj też: Wychowanek Lecha Poznań trafi do Romy? Przeszedł już testy medyczne

Cracovia, mająca zdecydowanie więcej miejsca na połowie Lecha, sytuacji na podwyższenie wyniku miała aż za dużo. Pudłował Wdowiak, ale gdy świetne podanie otrzymał Pelle van Amersfoort, było 2:0 dla "Pasów". Lubomir Satka próbował gonić Holendra, ale ten strzelił na tyle dobrze, że van der Hart skapitulował.

Wiele ożywienia wniósł Amaral. Portugalczyk strzelił z rzutu wolnego, ale trafił tylko w poprzeczkę. Jęk zawodu wywołał też strzał w słupek Kamila Jóźwiaka. W 88 minucie Kolejorz strzelił kontaktowego gola. Do siatki trafił Paweł Tomczyk, który pojawił się na boisko chwile wcześnie. "Pawka" świetnie wykończył podanie Amarala, strzelając nie do obrony.

W końcówce szansę na dobicie Kolejorza miał van Amersfoort, ale potwornie się pomylił, choć minął już van der Harta. Lech próbował jeszcze zadać drugi cios, ale zabrakło mu już czasu.

Zobacz oprawę na meczu Lech - Cracovia:

ZOBACZ TEŻ:

WAGs polskiej Ekstraklasy. Oto piękne dziewczyny znanych piłkarzy

Lech Poznań: TOP 10 piłkarzy Kolejorza z największą liczbą o...

Lech Poznań: Piłkarze najbardziej nielubiani przez kibiców Kolejorza

Lech Poznań: Dziewczyny też wspierają Kolejorza. Fanki na tr...

Sprawdź też:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 15

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
mateo

sciema Rutkowskiego szybko wyszła na jaw. po 7 kolejce :-)

s
stary kibol

Nie widziałem jak nakrywają ich czapkami, bo z piwkiem w dłoni oglądałem mecz Arsenal - Tottenham. Coś dla normalnych ludzi.

K
Kiedyś wierny

Najgorsze że (jak powiedział Matus),rządzący nie mają kompletnie pomysłu na ten klub.Czy promować i sprzedawać młodych,czy trzepać kasiorę na legendzie czy walczyć o jakiekolwiek trofea....

G
Gość
1 września, 20:27, Gość:

Panie trenerze, gramy u siebie....kogo się boimy, grajmy dwoma napastnikami...odpoczynek dla Jóźwiaka i bramkarza. Jeśli mówimy o rywalizacji to jest to potrzebne...

No, gramy u siebie. Ładują nam bramę za bramą. Także pewnie boi się jeszcze bardziej odkryć.

t
tod

Mamy bramkarza, który świetnie gra nogami. Szkoda tylko, że bronić nie umie. A dopiero co niedawno pisałem, że będzie jeszcze z jego strony sporo klopsów :-)

G
Gość

Wyglada to słabo pewnie nie ma szans na czołówke miejsca 7-12 to realnie co Lech osiagnie,najwazniejsze zeby sprzedac jakiegos zawodnika i kasa sie zgadzala i to mial byc pomysl na Lecha 2020 rok panie Prezesie Klimczak?

G
Gość

Panie trenerze, gramy u siebie....kogo się boimy, grajmy dwoma napastnikami...odpoczynek dla Jóźwiaka i bramkarza. Jeśli mówimy o rywalizacji to jest to potrzebne...

j
jebać rutkowskiego

Ty pierdolony synku prezia nie znający się nas niczym. nie ważne jakie studia skończyłeś bo one nikogo nie gloryfikują. m am nadzieję że sczeźniesz razem ze swoim nieudacznym i nic nie niepotrafiącym synkiem...

G
Gość
1 września, 19:53, kibic Lecha:

Albo Tomczyk wychodzi w następnym meczu w I składzie a blondynas na ławkę, albo początek końca kolejnego trenera.

O warszafskiej drukarni lepiej nic nie pisać.

Przecież zapowiedzieli, że za ch... go nie zwolnią!

a
antyrutkowski

Może jeszcze z 10 zmian trenerów ..przed zmianą tzw dyrektora sportowego bez znajomości sporu. wiwat rutkowski plemnik który niestety zwyciężył..

G
Gość

Zapytajcie Rzasy jak się nie boicie. Czy nadal uważa, że liga staje się powoli za ciasna

dla naszych wychowanków?! O zgrozo! Kurde Bjelica potrafił chociaż tyły zabezpieczyć. 2 mecze u siebie 5 w tyl? Co oni chcą ugrac?

a
asnty rutkowski

Jak długo jeszcze rutkowski tatuś (milioner) będzie kompromitował Lecha za pomocą nieudacznego i nie znającego się na niczym, synka?

Aż strach się bać pana milionera z wronek...

G
Gość

Dobra. Mit o efektownej grze Lecha prysł. Skład węgla i papy w postaci Craxy sprowadził ich na ziemię. Dzielny skauting sprowadził nam perełki pokroju Muchara czy Van der Harta. Nie sądziłem że to powiem. Można powoli tęsknić za Jasiem , i Trałą.

k
kibic Lecha

Albo Tomczyk wychodzi w następnym meczu w I składzie a blondynas na ławkę, albo początek końca kolejnego trenera.

O warszafskiej drukarni lepiej nic nie pisać.

a
antyrutkowski

Jak nie umie prowadzić klubu tak dalej nie umie.

Tatuś z milionami nie pomorze jak synek ma dziedzicznie syf zamiast mózgu.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3