reklama

Lech Poznań: Dwóch piłkarzy Kolejorza walczy o awans do finałów ME U-21

LEMZaktualizowano 
Kamil Jóźwiak ma szanse na występ w wyjściowej jedenastce przeciwko Gruzji
Kamil Jóźwiak ma szanse na występ w wyjściowej jedenastce przeciwko Gruzji Łukasz Gdak
Dwóch piłkarzy Lecha Poznań Kamil Jóźwiak i Paweł Tomczyk ma szansę zagrać we wtorek w Gdyni (godz. 18) przeciwko Gruzji. To ostatni, decydujący mecz kadry U-21 w eliminacjach ME, które za rok odbędą się we Włoszech i San Marino. Zespół Czesława Michniewicza zajmie drugie miejsce w grupie i przy wygranej z Gruzją niemal na pewno znajdzie się w gronie czterech ekip, które zagrają w barażach. Teoretycznie może jeszcze zająć pierwsze miejsce, pod warunkiem, że pomogą nam Wyspy Owcze, które grają z wyprzedzającą nas o punkt Danią.

Przed październikowym zgrupowaniem podkreślano, że sytuacja podopiecznych Czesława Michniewicza jest o tyle dobr, że wszystko mają w swoich rękach. Zwycięstwo z Danią dawało im awans bez względu na wyniki innych ekip. W piątek w Aalborgu jednak tylko zremisowali 1:1.

W ataku prezentowali się słabiej od gospodarzy, uratowała ich dobra organizacja w defensywie oraz gol Dawida Kownackiego. Kapitan Biało-Czerwonych pod koniec pierwszej połowy wykorzystał rzut karny. Była to już szósta jedenastka zamieniona przez niego na bramkę w tych eliminacjach. Dokładając do tego trzy gole z gry, były lechita jest samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców.

Kownacki jednak po tym meczu nie czuł żadnej satysfakcji. - Czuję po tym meczu rozczarowanie. Nie udało nam się osiągnąć tego, co chcieliśmy, bo celem było zwycięstwo. Próbowałem dać impuls, by podejść wyżej i nacisnąć Duńczyków, którzy w takich momentach się gubili. Zabrakło nam nieco zdecydowania, może trochę pazerności. Teraz musimy walczyć o baraże. Jeśli do nich się zakwalifikujemy, czekają nas dwa kolejne, bardzo trudne spotkania. To zdecydowanie dłuższa droga niż ta, którą mogliśmy pójść - mówił kapitan naszych „Orląt”.

Patrząc na tabelę, uniknąć baraży pozwoliłoby jedynie zwycięstwo Wysp Owczych nad Danią. I choć Farerowie urwali Biało-Czerwonym cztery punkty, to w starciu z liderem grupy 3 nie będą faworytem. Zwłaszcza, że przez całe eliminacje Duńczycy przegrali tylko raz - 1:3 z naszą reprezentacją.

Biało-Czerwonych najpewniej czekają więc baraże. Do nich kwalifikują się cztery najlepsze ekipy z drugich miejsc. Przed nami znajdują się Grecja, Szwecja oraz Austria. Grecy są już właściwie poza zasięgiem i mogą cieszyć się z awansu do baraży.
Niekoniecznie w barażach mogą zagrać Szwedzi. Przed nimi mecz z Belgią i może się okazać, że to właśnie Szwecja awansuje na turniej, a w barażach zagrają Belgowie. W takim przypadku ci drudzy na pewno zapewnią sobie miejsce w czwórce. Inaczej w przypadku, gdy w starciu tych ekip padnie remis lub wygrają Czerwone Diabły. Wtedy Szwedzi skończą rywalizację grupową z dorobkiem maksymalnie 21 punktów, co przy odjęciu im sześciu oczek za mecze z ostatnią drużyną w tabeli spowoduje, że spadną za plecy biało-czerwonych. Takie rozwiązanie przypieczętuje udział Polaków w barażach.

Wciąż trwa też batalia w grupie 7, gdzie o drugie miejsce walczą Austria i Rosja. Obie te drużyny mają na swoim koncie po 19 punktów, a w ostatniej kolejce zagrają między sobą. Dla Polaków lepsze byłoby zwycięstwo Rosjan, którzy dotąd wypracowali sobie słabszy bilans bramkowy. Jeśli któraś z tych drużyn wygra, będzie miała na koncie tyle samo punktów co Biało-Czerwoni i właśnie bramki będą decydować o kolejności w zestawieniu ekip z drugich miejsc.

W rywalizacji o miejsce w czwórce barażowej liczy się też jeszcze Portugalia. Piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego mają tyle samo punktów co Polacy, ale słabszy bilans bramkowy. Pozostałe drużyny z drugich miejsc - Słowacja, Ukraina, Norwegia i Słowenia - mają zbyt mało punktów, by w przypadku zwycięstwa Polski nad Gruzją zagrozić naszej drużynie.

Udział w barażach jest więc na wyciągnięcie ręki, ale trzeba dziś z Gruzją zagrać tak jak w poprzednim starciu. Wyjazdowe spotkanie zakończyło się zwycięstwem 3:0. Dwa trafienia zanotował Dawid Kownacki, a końcowy rezultat po asyście Sebastiana Szymańskiego ustalił Bartosz Kapustka. Cała trójka może wystąpić również w Gdyni. Liczymy, że szansę otrzymają też lechici Kamil Jóźwiak oraz Paweł Tomczyk. Ten pierwszy grał z Danią przez ostatni kwadrans, ale nie udało mu się wypracować dobrej sytuacji kolegom.

POLECAMY:

Czesław Michniewicz - Żaden talent nie zostanie pominięty:

Źródło: Agencja Informacyjna Polska Press

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3