Lech Poznań gra z Wisłą Kraków: - Dawno nie wygraliśmy, więc zależy nam na 3 punktach - mówi trener Maciej Skorża

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Lech i Wisła mają tej jesieni najlepsze ofensywy w lidze. Obie drużyny zdobyły po 13 goli.
Lech i Wisła mają tej jesieni najlepsze ofensywy w lidze. Obie drużyny zdobyły po 13 goli. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
W piątek o 20.30 przy Bułgarskiej Lech Poznań podejmuje Wisłę Kraków. Licząc poprzedni sezon, Kolejorz jest niepokonany od 9 spotkań. - Statystyki są fajne, ale wiem, że już dawno nie wygraliśmy, więc bardzo mi zależy na tym, by w tym meczu zdobyć trzy punkty - mówił trener Kolejorza Maciej Skorża.

Lech zmierzy się z czwartą w tabeli Wisłą Kraków. - Rywale są na fali wznoszącej. Jest tam nowy trener i paru nowych, ciekawych piłkarzy. Wisła może w tym sezonie namieszać, po wygranej nad Legią sporo zyskała mentalnie, co było widać w spotkaniu z Lechią, kiedy odrobiła dwie bramki. Spodziewam się ciekawego pojedynku, bo Wisła, podobnie jak Pogoń czy Raków, też stosuje wysoki pressing. Naszą linią obrony będziemy musieli sobie z tym poradzić - twierdzi Maciej Skorża.

"Wokół Bułgarskiej" po meczu z Rakowem Częstochowa:

Trener Lecha na przedmeczowej konferencji prasowej poruszał wiele kwestii dotyczących gry w obronie, bo ostatnio sporo eksperymentował z jej ustawieniem, co odbiło się na jakości gry. Wiele zastrzeżeń mieliśmy do formy prezentowanej przez Alana Czerwińskiego i Mickeya van der Harta. Ten pierwszy w Częstochowie już drugi raz został ściągnięty z murawy po pierwszej połowie.

- W Niecieczy faktycznie grał bardzo nerwowo, dlatego został zmieniony. W Częstochowie zauważyliśmy, że potrzebujemy zawodnika, który będzie umiał wyjść spod pressingu. Dlatego za Alana wszedł Joel Pereira. Wierzę w Alana, liczę, że pokaże jeszcze grę na najwyższych obrotach. Pracujemy z Czerwińskim także indywidualnie, utworzyliśmy specjalny program treningowy dla niego. Natomiast Miki jest moim zdaniem zbyt surowo oceniany. Nie przypominam sobie bramki, w której by zawinił, za to pamiętam sytuacje, gdy nas uratował. Oczywiście, jego błędy są dosyć spektakularne. Zagranie piłki do przeciwnika blisko szesnastki to karygodny błąd. Zrobiliśmy na ten temat odprawę. Generalnie, jeśli weźmiemy pod uwagę bilans jego interwencji, to zdecydowanie wychodzi na plus - stwierdził szkoleniowiec.

Nieobecny w Częstochowie z powodu przeziębienia Antonio Milić już normalnie trenuje, więc niewykluczone, że trener Skorża zdecyduje się do powrotu ustawienia z Satką na prawej stronie.

- Wisła ma groźne skrzydła, więc już jutro jest to jakaś opcja. Cieszę się, że mimo wielu rotacji w obronie jesteśmy dobrze zorganizowani i tracimy mało bramek. W tej chwili mamy trzech stoperów będących na bardzo wysokim poziomie i żal któregoś z nich trzymać na ławce rezerwowych. Każdy mecz ma swoją historię i będziemy dobierali ustawienie defensywy również pod przeciwników - powiedział trener Lecha.

A w piątek Kolejorzowi największe niebezpieczeństwo grozi właśnie ze skrzydeł, gdzie operuje Yaw Jeboah.

- Mamy pomysł na niego, będziemy chcieli zneutralizować jego atuty, w tym drybling. W maju graliśmy już przeciwko niemu, wtedy sobie poradziliśmy, mam nadzieję, że jutro będzie podobnie

- powiedział Maciej Skorża.

Być może lekarstwem na szybkość piłkarza z Ghany będzie Pedro Rebocho, który jeszcze nie miał okazji zadebiutować w Lechu. - Pedro dobrze wygląda na treningach, dobrze mi się z nim pracuje. To zawodowiec, który skrupulatnie wykonuje zadania. Być może jutro go zobaczymy. Rebocho rozegrał cały mecz sparingowy z Zagłębiem, w którym pokazał swoje atuty. Wiemy, na co możemy liczyć - powiedział o Portugalczyku trener Kolejorza.

Kibice wracają na stadion

Mecz obejrzy ok 30 tys, kibiców. Zapowiada się więc rekordowa frekwencja w ekstraklasie. W przeszłości w takich meczach Lech często przegrywał z presją trybun.

- Musimy przekuć to w nasz atut, doping musi nas nieść - mówi Skorża. - Cieszymy się, że stadion będzie zapełniony. Gramy u siebie, to nasz stadion, będą nasi kibice, więc czemu mamy się bać? Presję na stadionie poczułem właściwie tylko raz, 7 czerwca 2015 roku, gdy w meczu z Wisłą kibice na przeciwnej trybunie ułożyli napis „Mistrz Polski 2015″ a przed nami było jeszcze 90 minut, które trzeba było wybiegać. Poradzimy sobie z presją, wierzę w chłopaków, wierzę w drużynę. Mam nadzieję, że kibice dodadzą naszemu zespołowi skrzydeł - stwierdził trener Lecha

Wisła umotywowana

- Lech to jest drużyna, która daje nam dużą motywację. To będzie wyzwanie stanąć z nimi do walki twarzą w twarz

- mówi trener Wisły Adrian Gula.

Do Poznania trener Gula nie będzie mógł zabrać trzech piłkarzy. Kontuzjowani są bowiem: Jakub Błaszczykowski, Nikola Kuveljić i Alan Uryga. Ważną informację jest natomiast to, że zdrowi i w pełni dyspozycji są już Mateusz Młyński i Maciej Sadlok. Zapytany, czy w Poznaniu Wisła będzie w stanie mieć kontrolę nad grą, Gula dodaje: - Zawsze chcę, żeby drużyna miała kontrolę nad meczem, ale trzeba patrzeć również jak można wykorzystać słabsze strony rywali. Gramy z doświadczoną drużyną, która ma doświadczonego trenera. Możliwe jest długie utrzymywanie się przy piłce, ale możliwe jest też oddanie jej rywalowi, żeby skontrować.

W piątek przy Bułgarskiej szykuje się wielkie wydarzenie. Na Stadionie Miejskim ma zasiąść ponad 25 tysięcy ludzi, którzy na żywo chcą zobaczyć, jak Lech Poznań spróbuje pokonać Wisłą Kraków i tym samym zanotować 10 mecz bez porażki, licząc także poprzednie rozgrywki. Ostatnio Maciej Skorża robił kilka zmian w podstawowym składzie, ale często musiał później korygować te decyzje. Jak będzie tym razem? Sprawdzamy przewidywany skład na mecz Kolejorza z Wisłą Kraków.Zobacz przewidywany skład Kolejorza na mecz z Wisłą Kraków --->

Lech Poznań gra z Wisłą Kraków. Będzie 10. mecz Lecha bez p...

Lech Poznań nadal obok Śląska Wrocław jest niepokonany w lidze, choć w niedzielnym meczu porażka była bardzo blisko. Rywale prowadzili już 2:0 i mieli okazję na 3:0, ale ostatecznie Kolejorz potrafił doprowadzić do remisu i zanotował dziewiąty kolejny mecz, kiedy nie poczuł smaku przegranej. Maciej Skorża nie trafił ze składem i musiał już w przerwie robić zmiany. Jak wypadli piłkarze? Oceniliśmy ich w skali od 1 do 10. Zobacz oceny piłkarzy Lecha za mecz z Rakowem Częstochowa --->

Maciej Skorża nie trafił ze składem, ale Lech Poznań ratuje ...

Śmiało można stwierdzić, że taki mecz w zeszłym sezonie, Lech by przegrał - wielu kibiców w Częstochowie dzieliło się z nami takim spostrzeżeniem. W poprzednim sezonie zmorą Kolejorza były bramki tracone w końcówkach i zwieszanie głów, gdy rywal obejmował prowadzenie. Zespół trenera Macieja Skorży na szczęście łatwo się nie poddaje. W Zabrzu po stracie gola już w 8 min. potrafił odwrócić losy spotkania i wygrać 3:1. Do ostatniej akcji walczył w osłabieniu o remis z Pogonią i go wyrwał. W Częstochowie nie podłamało go prowadzenie gospodarzy już 2:0. Przywiózł remis z boiska, jak to szkoleniowiec Lecha podkreślał, topowej polskiej drużyny i cały czas lideruje ekstraklasie. Ten mecz miał być hitem kolejki i nie zawiódł. Oto nasze wnioski po tym pojedynku.Oto nasze wnioski po tym pojedynku. Przejdź dalej --->"Wokół Bułgarskiej" po meczu z Rakowem Częstochowa

Lech Poznań już potrafi odrabiać straty. Pięć wniosków po me...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie