Lech Poznań: Jak trenują piłkarze Lecha w czasie pandemii? Trenerzy robią co w ich mocy, by utrzymać piłkarzy w formie

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Piłkarze Lecha Poznań mogą na razie trenować tylko indywidualnie. Trenerzy kontrolują czy realizują zadania, które dostali Waldemar Wylegalski
- Mamy ograniczone narzędzia do pracy, ale w przyszłym tygodniu będziemy starali się zwiększyć trochę intensywność treningów. Nadal jednak są to jednak zajęcia indywidualne - mówi Karol Kikut, trener odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne piłkarzy Kolejorza.

Zawodnicy Lecha Poznań, podobnie jak i wszystkich klubów, ze względu na zagrożenie epidemiczne nie mogą obecnie trenować w grupach, dlatego muszą realizować indywidualnie przesłane im przez szkoleniowców plany treningowe. - Mamy ograniczone narzędzia, musimy przede wszystkim kierować się względami bezpieczeństwa, ale by w tych warunkach spadek formy był jak najmniejszy. Nie da się oczywiście tego uniknąć, ale staramy się tak zorganizować, by mieli kontakt z piłkami i wykorzystali nasze obiekty treningowe - zdradza nam Karol Kikut, trener odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne piłkarzy Kolejorza.

Czytaj też: Lech Poznań: Kolejorz może przetrwać najgorsze czasy dzięki swoim wychowankom

Część zadań treningowych piłkarze wykonują w domach, z wykorzystaniem sprzętów, które mają m.in rowerów stacjonarnych. Natomiast rozpiski biegowe mogą realizować na bocznych boiskach przy Bułgarskiej. To znacznie mniej ryzykowne, niż gdyby mieli szukać sobie odludnych miejsc w parkach czy w leżącym tuż za stadionem Lasku Marcelińskim.

Piłkarze przyjeżdżają oczywiście w różnych godzinach do klubu, bezpośrednio z samochodów udają się na trening, nie wchodzą do budynku klubowego i szatni. - Każdy ma swój sprzęt, nawet nie wymieniają się piłkami, każda jest przypisana do danego zawodnika - zdradza Karol Kikut. - Wszyscy już oczywiście tęsknią do zajęć grupowych, bo to co robimy, to są tylko działania podtrzymujące formę, ale na ten moment jest to niemożliwe - dodaje trener Karol Kikut.

Pozytywne jest to, że wszyscy są zdrowi, a gdy będzie można wrócić do normalnej pracy, do dyspozycji sztabu będą już także zawodnicy, którzy przed przerwaniem rozgrywek byli kontuzjowani.

Uraz łokcia wyleczył Paweł Tomczyk.

- Teraz jestem zdrowy. Chodzę jeszcze wprawdzie na rehabilitację ręki, ale gdyby liga była rozgrywana, mógłbym występować - przyznał w rozmowie z telewizją WTK.

Na pełnych obrotach niedługo zacznie pracować też Thomas Rogne. Norweg ma do dyspozycji osobistego fizjoterapeutę, którego jest jedynym pacjentem. To też świadczy o tym, że kwestia bezpieczeństwa piłkarzy w Lechu Poznań traktowana jest priorytetowo.

Zobacz też:

Lech Poznań: Pięć najważniejszych goli Kolejorza w sezonie 2...

Lech Poznań: 11 zagranicznych piłkarzy Kolejorza z ponad se...

Koronawirus w sporcie i piłce. Znani sportowcy, piłkarze zar...

Zobacz najnowszy odcinek naszej serii "Ćwicz w domu":

Sprawdź też:

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Głosu Wielkopolskiego i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie