Lech Poznań - Legia Warszawa 1:1 [ZDJĘCIA Z MECZU]

Maciej Lehmann, KAEF
Lech Poznań - Legia Warszawa 1:1 Grzegorz Dembiński
Za nami hit kolejki, czyli mecz Lech Poznań - Legia Warszawa. 1:1 tak zakończyło się spotkanie przy Bułgarskiej. Jedyną bramkę dla Kolejorza strzelił Gergo Lovrencsics w 50 minucie spotkania. Chwilę wcześniej do naszej bramki wcelował Tomasz Jodłowiec. Zobaczcie zdjęcia z meczu!

Lech miał przewagę przed przerwą. Grał agresywnie, nie pozwolił Legii złapać rytmu. Lecz swojej dominacji nie potrafił udokumentować, bo znowu pod bramką rywali brakowało dokładności. Prawdziwe emocje rozpoczęły się po przerwie. Obie drużyny włożyły w ten mecz mnóstwo serca i ambicji. Wielkiego futbolu nie było, ale derby Polski miały wszystko co od hitu kolejki się wymaga. Stadion wypełniony prawie 40 tys. kibicami. Tony konfetti i setki serpentyn wyrzuconych w powietrze na początku i wspaniała atmosfera na trybunach. zabrakło tylko... zwycięzcy.

Oceniamy piłkarzy Lecha Poznań po meczu z Legią Warszawa

Mariusz Rumak zapewniał przed meczem, że jego drużyna będzie się starała zdominować rywala. Na pewno nie schowa się za podwójną gardą i nie będzie czekała na to, co zrobi Legia.

Przez pierwszy kwadrans to się doskonale udawało. Poznaniacy starali się grać wysokim pressingiem i odbierać piłkę legionistom już na ich połowie. Potrafili też odciąć groźne skrzydła Legii. Ojamaa oraz Kosecki w pierwszej fazie pojedynku byli zupełnie niewidoczni.

Lech dążył do strzelenia gola i był bliski tego w 11 minucie. Po dośrodkowaniu Lovrencsicsa, piłka trafiła pod nogi Pawłowskiego, który zdecydował się na strzał z powietrza. Piłka leciała w prawy róg, ale Skaba popisał się świetną interwencją i uratował gości przed stratą bramki.

W 13 minucie bramkarz Legii miał natomiast wiele szczęścia. Rzut wolny z 20 metrów wykonywał Barry Douglas. Szkot przymierzył w prawy róg, piłka przeleciała nad murem, ale odbiła się od zewnętrznej części słupka i wyszła na aut.

Oceniamy piłkarzy Lecha Poznań po meczu z Legią Warszawa

Niestety po niezłym pierwszym kwadransie tempo nieco spadło. Oba zespoły miały spore problemy z dokładnym rozegraniem piłki. Mnóstwo było prostych błędów technicznych, akcje w których piłkarze potrafili wymienić między sobą kilka podań można było policzyć na palcach jednej ręki.

Sporo było ostrych wejść i chaosu. Do tego stopnia, że w ferworze walki zderzyli się głowami Broź i Kosecki. Ten pierwszy musiał zejść z boiska. Kosecki z olbrzymim guzem kontynuował grę.

Emocje zaczęły się tuż po przerwie. Po rzucie wolnym i dośrodkowaniu Dominika Furmana doszło do ogromnego zamieszania w polu karnym Lecha. Wołąkiewicz dał się przepchnąć Tomaszowi Jodłowcowi, który z bliska głową skierował piłkę do bramki.

Oceniamy piłkarzy Lecha Poznań po meczu z Legią Warszawa

Legia na szczęście długo nie cieszyła się z prowadzenia. Kolejorz odpowiedział niemal błyskawicznie. Barry Douglas zagrał do Gergo Lovrencsicsa. Węgier z łatwością ograł Jakuba Rzeźniczaka i mocnym strzałem nie dał szans Wojciechowi Skabie.

Te dwa gole sprawiły, że mecz nabrał rumieńców. Obie drużyny postawiły na huraganowy atak, chciały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Pomocnicy mieli więcej miejsca do rozegrania piłki, co miało też wpływ na sytuacje strzeleckie.

Pod jedną i drugą bramką nie brakowało elektryzujących spięć. Najpierw przed Gostomskim znalazł się Dwaliszwili, ale strzelił nad poprzeczką. Chwilę później stuprocentową miał Brzyski. Obrońca Legii strzelał z ostrego kąta i pomylił się nieznacznie.

Kolejorz zrewanżował się bardzo mocnym strzałem Teodorczyka, który świetnie obronił Skaba. Obaj bramkarze nie zawodzili. Gostomski uratował Lecha po błędzie Kamińskiego, który łatwo dał się ograć Ojamie.

Oceniamy piłkarzy Lecha Poznań po meczu z Legią Warszawa

Im bliżej końca meczu, tym obie drużyny sprawiały wrażenie pogodzone podziałem punktów, a w ostatnich 20 minutach obaj bramkarze nie mieli zbyt wiele pracy. Kolejorz włozył w ten mecz mnóstwo sił i było to widać w końcowym fragmencie meczu .

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kibic
Żenada nie gra. Po meczu z Lechią uwierzyli, że są wielcy. Lechici kopali piłkę byle do przodu. Bramkarz również kopał byle dalej od bramki, często w aut. Pierwsza połowa nudna. Muraś niewidoczny, Teo rónież. Na początku drugiej zaspali i przy błędach obrony padła bramka. Dzięki Bogu wyrównali. Legia nie wykorzystała 3 - 4 okazji w II połowie. AŁŁA Kosecki po kontuzji nie wrócił jeszcze do pełni sił, ale napędzał stracha. Sędzia dopasował się do widowiska, wznawiał sporne sytuacje wiele metrów od właściwego miejsca ...
b
b. III Trybuna
Priorytetowym zadaniem Kolejorza było wyeliminowanie Koseckiego. Plan wykonano.
Szkoda tylko, że trener nie pomyślał o wygraniu meczu.
k
kibi
Boi się wystawić 2 napastników. Gdyby to zrobił w I poł. to byłoby po meczu.
Dodaj ogłoszenie