Lech Poznań: Nenad Bjelica ma pełne zaufanie do Rene Pomsa

Maciej Lehmann
Rene Poms, asystent Bjelicy, poprowadzi dzisiaj Kolejorza
Rene Poms, asystent Bjelicy, poprowadzi dzisiaj Kolejorza Łukasz Gdak
W meczu w Gdyni Kolejorza z ławki rezerwowych poprowadzi Rene Poms, asystent Nenada Bjelicy. Chorwacki szkoleniowiec został zdyskwalifikowany za swoje zachowanie w trakcie niedzielnego meczu z Lechią Gdańsk i spotkanie obejrzy z trybun.

- Nie wiem, czy w trakcie meczu będziemy mogli się komunikować ze sobą. Muszę na ten temat porozmawiać z naszym kierownikiem Mariuszem Skrzypczakiem. We Włoszech komunikacja była możliwa, ale każdy kraj ma inne przepisy - powiedział Bjelica.

Wiadomo, że trener nie może nie tylko zasiąść na ławce rezerwowych, ale też wejść do szatni przed meczem i w jego przerwie. - Z Rene współpracujemy od sześciu lat. Doskonale zna moją filozofię, wie, jak reagować, gdy idzie dobrze i gdy sprawy nie układają się po naszej myśli. Poza tym przed wyjazdem na mecz będę rozmawiał z drużyną. Piłkarze nie odczują mojej nieobecności - przyznaje Bjelica.

Trener zdradził, że nie po raz pierwszy będzie musiał korzystać z pomocy swojego zaufanego asystenta.

- Myślę, że zdarzyło się to cztery albo pięć razy. We Włoszech często sędziowie wyrzucali mnie na trybuny. To był właściwie standard. Nie trzeba było nawet powiedzieć jakiegoś krytycznego zdania. Wystarczyło wykonać jakiś drobny gest, chwycić się za głowę i sędzia natychmiast reagował - wspominał trener Kolejorza.

Rene Poms pomagał też Bjelicy w Lidze Mistrzów. W listopadzie 2013 roku prowadzona przez niego Austria Wiedeń grała na Vicente Calderon z zespołem Diego Simeone. - We wcześniejszym meczu, także z Atletico, miałem rozmowę z sędzią w przerwie meczu. Zapytałem tylko, czy pozwoli nam walczyć. Sędzia był z Włoch. Od razu wyrzucił mnie na trybuny. To był jedyny mecz Ligi Mistrzów, w którym nie mogłem prowadzić zespołu - przyznał Bjelica.

Poms był asystentem Bjelicy nie tylko w Austrii Wiedeń, ale też w Wolfsbergerze i Spezii Calcio. Chorwat zgodził się na pracę w Lechu, tylko pod warunkiem, że poznański klub zatrudni jego współpracowników. - Rozumiemy się właściwie bez słów i zawsze mamy przygotowanych kilka opcji - zakończył Nenad Bjelica.

Lech Poznań - Lechia Gdańsk 1:0. To był mecz! Kolejorz wygra...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie