Lech Poznań: Ołeksandr Jacenko to nowy napastnik Kolejorza. Kim jest tajemniczy Ukrainiec?

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Zaktualizowano 
Ołeksandr Jacenko przeszedł długą drogę, żeby móc legalnie grać w piłkę. Teraz te problemy są już za nim i może skupić się na grze w rezerwach Lecha Poznań.<br>
Ołeksandr Jacenko przeszedł długą drogę, żeby móc legalnie grać w piłkę. Teraz te problemy są już za nim i może skupić się na grze w rezerwach Lecha Poznań. Dziennik Łódzki
Ołeksandr Jacenko został zgłoszony przez rezerwy Lecha Poznań do rozgrywek II ligi. 19-letni Ukrainiec trenował z Kolejorzem od początku lipca, ale dopiero teraz został oficjalnie piłkarzem rezerw Lecha. Kim jest zatem tajemniczy zawodnik, który przebył niezwykle wyboistą drogę, żeby legalnie grać w Polsce.

Ołeksandr Jacenko wychowywał się na Ukrainie i trafił do Polski w dość nietypowy sposób. Zaczynał granie w Dynamie Kijów i pięć lat temu na młodzieżowy turniej odbywający się w Odessie wybrała się ekipa SMS-u Kraków. Zespół z Małopolski w jednym z meczów mierzył się z drużyną, w której grał Jacenko i przegrał 1:4. Piłkarz wpadł w oko trenerom SMS-u i ci zaproponowali mu przyjazd do Polski. Sam zawodnik był bardzo chętny, ale musiał przekonać do tego rodziców. Po trzech miesiącach się udało i "Szasza" (taki ma pseudonim) przeprowadził się do Krakowa.

Czytaj też: Lech Poznań: Kolejny bramkarz rywali stanie na drodze Kolejorza? Lech już... ratował karierę Gliwie

Dla piłkarza urodzonego w 2000 roku była to wielka zmiana. W wieku 14 lat nie znając języka polskiego, zaczął naukę w polskiej Szkole Mistrzostwa Sportowego. Co ciekawe przebywało w niej więcej zawodników "złowionych" na wspomnianym turnieju w Ukrainie, tyle że grali w Cracovii. Dzięki temu Jacence było dużo łatwiej się zasymilować i ostatecznie trafił do Pasów. Niestety Ukraińcowi nie było dane reprezentować barw Cracovii, bo władze klubu nie zdołały załatwić pozwolenia na grę w Polsce (jednym z warunków było zamieszkanie w Polsce rodziców Jacenki) i skończyło się na obietnicach.

- Klub miał załatwić wszystkie niezbędne dokumenty i miałem u nich grać. Okazało się, że papiery nie zostały skompletowane i przez dwa i pół roku tylko trenowałem… - mówił "Szasza" w rozmowie dla portalu Widzewtomy.net. – Myślę, że (pobyt w Cracovii przyp. red.) nie spowolnił, a zbudował mój charakter. Nie każdy wytrzyma tak długi okres bez gry, tylko trenując i szukając wyjścia z tej sytuacji. Staram się w każdym momencie szukać plusów, to jest jeden z pozytywów pobytu w Krakowie - kontynuował piłkarz.

Ukrainiec musiał zrobić krok w tył i w 2016 roku Jacenko został zawodnikiem Orła Myślenice, gdzie prezentował się bardzo dobrze i przerastał innych juniorów tamtejszego klubu. Jego świetna postawa sprawiła, że do niepełnoletniego Ukraińca odezwał się Lech Poznań i zaprosił go na testy. Ten tak bardzo spodobał się trenerom, że ci już wtedy chcieli go zakontraktować. Niestety ponownie okazało się, że zgłoszenie "Szaszy" do gry w lidze jest niewykonalne.

Trwa głosowanie...

Czy Ołeksandr Jacenko ma szansę stać się ważnym zawodnikiem Lecha?

- On już był jedną nogą w Lechu, kiedy my go pozyskiwaliśmy do Escoli – mówi Marek Brzozowski, obecnie pierwszy trener Świtu Nowy Dwór Mazowiecki, który trenował Jacenkę. - Lech nie miał pomysłu, jak uprawnić go do gry i tylko dlatego on wylądował w Escoli. My mieliśmy już doświadczenia z takimi sytuacjami i udało się pomóc Olkowi.

Kolejorz bardzo niechętnie musiał zrezygnować z utalentowanego 16-latka, mimo że działacze Lecha proponowali Jacence przyjście do Akademii i granie tylko w sparingach. Miał zostać zarejestrowany po ukończeniu 18 lat, ale piłkarz odrzucił wtedy tę propozycję, bo nie chciał powtarzać sytuacji z Cracovii.

- Powiedziałem, że dwa i pół roku nie grałem, a do osiemnastki miałem półtora roku, więc łącznie wyszłyby cztery lata bez występów w meczach ligowych! Nie mogłem sobie na to pozwolić - mówił dla widzewtomy.net Jacenko.

Czytaj też: Lech Poznań II - Legionovia Legionowo na żywo. Transmisja meczu online w internecie. Sprawdź, gdzie oglądać?

Dla Ukraińca był to cios, ale się nie poddał. Wrócił z powrotem do Myślenic, gdzie grał nie do końca legalnie, ale wtedy pomocną dłoń podał mu Wiesław Wilczyński, prezes Escoli, który załatwił wszystkie formalności i Ołeksandr Jacenko mógł oficjalnie zostać piłkarzem FCB Escola Varsovia. Zawodnik z miejsca stał się ważnym piłkarzem barcelońskiej szkółki, ale ze względu na zeszłoroczną reformę Centralnej Ligi Juniorów, nie mógł grać w każdym meczu. Zmiana w rozgrywkach dotyczyła wieku - CLJ U-19 zamieniono na U-18 i w całym zespole mogło być maksymalnie czterech zawodników z rocznika 2000. Stąd Jacenko chcąc nie chcąc został przeniesiony do seniorów Escoli, grających w okręgówce i walczących o IV ligę.

Escola nie mająca seniorów na wysokim poziomie rozgrywkowym musi być przygotowana na odejścia najlepszych zawodników. Jacenko na początku 2019 roku dostał szanse testów w II-ligowym Widzewie Łódź, prowadzonym przez Radosława Mroczkowskiego znanego z dobrej ręki do młodych zawodników. Piłkarz był testowany przez dwa tygodnie i bardzo spodobał się trenerom, ale ponownie na przeszkodzie stanęły kwestie formalne - brak statusu młodzieżowca i brak obywatelstwa kraju członkowskiego Unii Europejskiej.

Mroczkowski chciał piłkarza nie tylko ze względu na umiejętności, ale właśnie wspomniany status młodzieżowca. Mimo spełniania warunku wieku, Ukrainiec nie mógł zostać uznany za młodzieżowca. Przepisy mówią o tym, że Jacenko musiał być szkolony w klubach polskich przez co najmniej trzy lata. I trenował, ale nie był zgłoszony od PZPN, zatem czas jego pobytu się nie liczył. Temat zimowego przejścia "Szaszy" do Widzewa upadł i miał być wznowiony latem, kiedy ten byłby już wolnym zawodnikiem.

Zobacz też: Robert Lewandowski kończy 31 lat. Zobacz najlepsze bramki "Lewego" w barwach Kolejorza i wspomnienie snajpera

W międzyczasie mówiło się o mocnym zainteresowaniu Puszczy Niepołomice 19-letnim Ukraińcem, ale ten temat także upadł. Jacenko stara się cały czas o polskie obywatelstwo, bowiem kluby mogą posiadać tylko jednego zawodnika spoza Unii Europejskiej (w niższych ligach). Temat "Szaszy" w Lechu wrócił latem, kiedy ten nie przedłużył umowy z Escolą. W rezerwach nie ma innego zawodnika spoza Unii Europejskiej (chyba, że gra Timur Żamaletdinow), a dodatkowo latem tego roku Jacenko uzyskał status młodzieżowca, bo jest już zawodnikiem polskich klubów od co najmniej trzech lat.

- Jako Escola często graliśmy sparingi z Lechem U-19 i Olek prezentował się w nich bardzo dobrze, przez co mocno zapadł im w pamięć i pozostawał w orbicie zainteresowań - mówi trener Brzozowski, który dalej wypowiedział się o umiejętnościach piłkarza.

- To jest chłopak, który robił dużą różnicę. Jest bardzo dobrze zbudowany i ma bardzo dobrą mentalność, bo praktycznie od 14. roku życia musiał sam się wychowywać i radzić sobie z problemami. Świetnie radzi sobie w pojedynkach jeden na jeden. Nie ma dla niego różnicy, czy strzela prawą albo lewą nogą, a do tego jest mocny, jeśli chodzi o technikę indywidualną. Wydaje mi się, że są rezerwy jeśli chodzi o jego grę w defensywie. Ma fajną inklinację do gry kombinacyjnej i dobre uderzenie z dystansu. Lubi grać w kontakcie i pracuje swoją masą mięśniową - komplementuje piłkarza trener Świtu Nowy Dwór Mazowiecki.

Czytaj też: Lech Poznań: Joao Amaral - najdroższy rezerwowy ekstraklasy

Wygląda na to, że Lech zrobił całkiem niezły interes. Wziął bardzo utalentowanego gracza za darmo, który daje sporo możliwości Rafałowi Ulatowskiemu. Trener Brzozowski zwraca uwagę, że ten piłkarz potrzebuje zaufania i wtedy pokaże pełnie sowich możliwości.

Zawodnik najlepiej czuje się na pozycji ofensywnego pomocnika, ale może występować także jako klasyczna "9" i dla niego nie ma różnicy, gdzie gra. Sam piłkarz bardzo chciał trafić do Lecha, żeby jego kariera mogła wreszcie nabrać rozpędu. "Szasza" ma już za sobą problemy formalne (jeszcze w pierwszej połowie 2019 roku musiał wrócić na Ukrainę, bo groziła mu deportacja) i teraz wreszcie może skupić się na pokazaniu pełni umiejętności. Debiut ma już za sobą, bo w środę Rafał Ulatowski dał mu wejść na boisko w doliczonym czasie meczu rezerw Lecha z Legionovią (2:1), kiedy to zmienił Timura Żamaletdinowa. Ołeksandr Jacenko ma wszystkie papiery, żeby okazać się sporym wzmocnieniem rezerw, a w przyszłości może i pierwszego zespołu.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

ZOBACZ TEŻ:

Lech Poznań: Pięć wniosków po meczu Kolejorza z Arką Gdynia

Tak mieszka Robert Lewandowski - zobacz jego mieszkanie [zdjęcia]

Najnowszy odcinek magazynu "Wokół Bułgarskiej":

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3