Lech Poznań: Podium oddala się od Kolejorza. Zamiast kroku do przodu, był krok w tył

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Adam Nawałka zanotował podobny start jak Maciej Skorża. Też przegrał wyjazdowy mecz 0:1, a zespół Lecha Poznań wyglądał tragicznie
Adam Nawałka zanotował podobny start jak Maciej Skorża. Też przegrał wyjazdowy mecz 0:1, a zespół Lecha Poznań wyglądał tragicznie Łukasz Gdak
- Liczymy, że z trenerem Nawałką Kolejorz wróci na właściwe tory i będziemy walczyć o mistrzostwo Polski - tak na pierwszej konferencji prasowej przedstawiał nowego szkoleniowca, dyrektor sportowy Tomasz Rząsa. Po 17. kolejce niestety o wielkich planach trzeba zapomnieć. Straty do podium się powiększyły, a na dodatek powróciły stare grzechy. Lech znów był bezradny, pod względem motorycznym wyglądał gorzej od Cracovii. Nie funkcjonowały żadne schematy, wiele do życzenia pozostawiała skuteczność, a defensywa jak zwykle dopuściła, do straty gola.

Nie spodziewaliśmy się, że mecz w Krakowie będzie tak fatalny. - Pokazaliśmy za mało, by wygrać. Obie drużyny były słabe, więc spotkanie było wyrównane - przyznał po meczu Darko Jevtić.

W porównaniu do tego jak Lech prezentował się, gdy tymczasowo prowadził go Dariusz Żuraw, nastąpił mocny krok w tył. Powróciły stare grzechy, które irytują wszystkich kibiców Kolejorza od wielu miesięcy. Lech był powolny (przebiegł o 5 km mniej od Cracovii, wykonał mniej sprintów i szybkich biegów od gospodarzy), nieskuteczny, stworzył niewiele sytuacji, a te które miał beznadziejnie marnował.

Na dodatek kolejny już raz okazało się, że problemy poznańskiej drużyny zaczynają się od obrony. Defensywa znów wyglądała koszmarnie. Kolejorz od 12 sierpnia traci bramkę w każdym meczu. W Białymstoku czy ostatnio w starciu z Wisłą Płock potrafił odrobić straty i nawet wyjść na prowadzenie. W Krakowie po stracie gola, lechici potrzebowali prawie kwadransa, by zacząć walczyć przynajmniej o punkt.

Trwa zatem wyjazdowa niemoc. Lech ostatni raz wygrał na wyjeździe we Wrocławiu 5 sierpnia, a więc cztery miesiące temu. Od tamtej pory Lech przegrał w Lubinie, Warszawie, Gdyni, Szczecinie i Krakowie. A remisował tylko w Zabrzu i Białymstoku. Jak na zespół z ambicjami jest to żenujący wynik, jeden z najgorszych w całej ekstraklasie. Powtarza się to, co działo się w poprzednim sezonie. Także w ostatnim roku pracy Nenada Bjelicy Kolejorz na wyjazdach punktował fatalnie.

W poprzednim sezonie, po 17. kolejce strata do lidera wynosiła tylko cztery punkty. Teraz jest ona już dramatycznie duża. Lech traci do Lechii Gdańsk już 13 "oczek". Ostatnia kolejka była fatalna, także z tego powodu, że wygrały też Jagiellonia oraz Lechia. Dystans do podium wynosi już 7 punktów i jeśli Nawałce nie uda się przerwać wyjazdowej niemocy, może się jeszcze powiększyć, bo w tym roku czekają Kolejorza jeszcze dwa mecze poza domem.

- Nie ma mowy o podłamaniu się, wszystko jest przed nami i z pewnością nie zabraknie nam sił i energii, by iść do przodu. Musimy dalej ciężko pracować - przyznał po meczu w Krakowie Adam Nawałka.

Pytanie tylko, czy swoim entuzjazmem i pozytywnym nastawieniem potrafi zarazić piłkarzy. Nam się wydaje, że w prezencie gwiazdkowym powinien dostać od klubu kartę z odpowiednimi funduszami na zakupy. Bez wzmocnień na kilku pozycjach, Lech nie ma szans na zakwalifikowanie się do europejskich pucharów.

CZYTAJ TAKŻE:

Lech Poznań: Memy po nieudanym debiucie Adama Nawałki w Kole...

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maniek
...ryba psuje sie od głowy,wiec trzeba wyelminowac starych wyjadaczy i postawic na mlodych.Trzeba wymienic sklad a nie trenera!No k...a czy wy tego nie widzicie???
W
Wkurzony
Pan N. to jest (niestety) bardziej CELEBRYTA a nie trener.W lidze osiagal i BEDZIE osiagal mierne wyniki!! Te 150 tys. PLN/mc to kasa wypieprzona w bloto!! No i polowa tej czeredy miernot, pozorantow i nieudacznikow-kopaczy do wypier.. lenia na zbity pysk od zaraz!!!!!!
g
gość
Peszko i Pazdan do Lecha!
g
gość
Lech odpali na wiosnę. Nie da się zmienić drużyny w tydzień.
d
ds
Dyzma ze swoim sztabem będzie doił Lecha przez najbliższe dwa lata ale ślepcy i tak będą bezgranicznie w niego wierzyć.
Dodaj ogłoszenie