Lech Poznań: Stłuczka na szczęście? [ZDJĘCIA]

JAC
Grzegorz Szkiłądź
Udostępnij:
Z ponad godzinnym opóźnieniem wyjechali ze stadionu przy ul. Bułgarskiej na zgrupowanie przed piątkowym meczem z Ruchem w Chorzowie, piłkarze Kolejorza. Powodem była drobna stłuczka klubowego autobusu przy pierwszej trybunie.

Kiedy piłkarze czekali już tylko na trenera Jose Mari Bakero, który odpowiadał na pytania dziennikarzy na konferencji prasowej, doszło do małej kolizji. Dostawczy fiat doblo wycofując, uderzył w przód autobusu.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Lech Poznań: W Chorzowie trzeba odrobić straty
Krzysztof Kotorowski: Musimy przemówić na boisku

Straty może nie były duże - pęknięta szyba, niesprawne boczne lusterko, pęknięty reflektor i pęknięta karoseria - ale takim autobusem nie można było jechać na Śląsk. Cała ekipa musiała go opuścić i poczekać na inny środek transportu. Około godziny 11 Kolejorz wyruszył w końcu w daleką podróż na piątkowe spotkanie.

A może ta stłuczka przyniesie szczęście piłkarzom w Chorzowie?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
suciek
Nie dość, że piłkarze grają beznadziejnie to jeszcze catering rozwala Funclubowi autokar
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie