Lech Poznań straci czołowego napastnika? Mikael Ishak ma oferty, ale wszystko zależy od Kolejorza

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Mikael Ishak do 11 goli w ekstraklasie, dodał 8 w Lidze Europy Grzegorz Dembiński
Dwa tygodnie temu Mikael Ishak udzielił wywiadu portalowi Fotbolltransfers.com. 28-latni Szwed opowiadał o swoim pierwszym roku pobytu w Lechu Poznań, skandynawskiej kolonii w Kolejorzu oraz o swoich planach. Przyznał, że słyszał o zainteresowaniu innych klubów i swoich planach.

- Po wielu latach Lech Poznań znów grał w Europie, co było bardzo fajne, bo miałem w tym duży wkład. Rozgrywanie wielkich meczów i udział w ważnych rozgrywkach to coś, o czym marzy się od małego - powiedział Ishak Jesperowi Ottosonowi z Fotbolltransfers.com.

Zanim Ishak został tego lata piłkarzem Lechem Poznań, spędził trzy i pół sezonu w Norymberdze w Niemczech.

- Jeśli porównać polską ligę z Bundesligą, to w Niemczech jest oczywiście wyższy poziom. Ale nasz zespół w Polsce jest naprawdę dobry. Przyciągnęły mnie ambicje Lecha, w Niemczech zwykle walczyliśmy o przetrwanie. Teraz gram w drużynie, w której mam więcej sytuacji do zdobycia bramek. Z opcji, które miałem tego lata, ta była najlepsza - powiedział.

Mariusz Rumak o nowym trenerskim wyzwaniu oraz o postawie Lecha Poznań

Duże zainteresowanie Ishakiem

Czy wiesz, że twoje występy wzbudziły zainteresowanie innych klubów? - pytał Fotbolltransfers.com.

- Zainteresowanie jest duże. Ale ja skupiam się tylko na meczach, które pozostały w sezonie, a potem musimy to wszystko ocenić - mówi Ishak. - W Polsce moja rodzina kwitnie, jesteśmy tu szczęśliwi. Nie ma sensu teraz mówić o transferze. Otrzymuję różne sygnały, czego chce klub i czego ja chcę. Jeśli klub nie chce mnie sprzedawać, nie ma sensu nawet negocjować z innymi klubami. Mam kontrakt, jestem dumny, że mogę reprezentować tak duży klub. Nie mam problemu z pozostaniem tutaj - oznajmił.

Mikael Ishak może mówić w szatni po szwedzku

Mikael Ishak powiedział, że ceni sobie to, że w szatni może rozmawiać też po szwedzku. Zimą doszło do Lecha kilku znajomych z Allsvenskan - były kapitan drużyny Djurgården Jesper Karlström i napastnik Hammarby Aron Jóhannsson przybyli do Lecha Poznań w styczniu.

- To jest fajna sprawa. Mamy też Thomasa Rogne (dawniej IFK Goeteborg). Jesperowi poszło bardzo dobrze, od razu zajął miejsce w podstawowej jedenastce i był bardzo dobry. Aron również był świetny i od razu strzelił gole. Ale miał kilka drobnych kontuzji, które go powstrzymały - mówił o swoich kolegach Ishak.

Czytaj też: Lech Poznań w 2021 roku sprawia kibicom więcej smutku niż radości. Dlaczego Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało z Kolejorzem?

Na razie nie wiadomo jednak, jakie zagraniczne kluby wyraziły zainteresowanie jego usługami. I czy Lech zamierza sprzedać Ishaka, który jest wyceniany na 2 mln euro.

Szwed zdradził, że chciałby sprawdzić się jeszcze w lidze szwedzkiej, ale przede wszystkim przez najbliższych kilka lat interesuje go dalszy pobyt za granicą. – Na razie jednak gram w Lechu, naprawdę dobrej drużynie. Chcemy powalczyć o awans do europejskich pucharów, po to tu przyszedłem – zaznaczył.

Europejskie puchary to temat już nieaktualny, ale sytuacja finansowa Kolejorza jest jeszcze na tyle dobra, że musiałaby przyjść propozycja "nie do odrzucenia", by Lech pozwolił Ishakowi odejść.

Lecha Poznań poległ w starciu z Podbeskidziem Bielsko-Biała....

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie