Lech Poznań ustami Macieja Skorży przed meczem ze Stalą Mielec mówi wprost: Liczby są dla nas okrutne - przyznaje trener

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Maciej Skorża przyznał, że "początek jego pracy jest daleki od oczekiwań".
Maciej Skorża przyznał, że "początek jego pracy jest daleki od oczekiwań". Grzegorz Dembiński
26 punktów straty do Legii Warszawa i najgorszy wynik punktowy od 2005 roku. Po dwóch latach od słynnej czystki "x-menów" Lech Poznań znalazł się właściwie znów w punkcie wyjścia. Wydawało się, że zatrudnienie Macieja Skorży pozwoli "Poznańskiej Lokomotywie" nabrać pary i końcówka sezonu, będzie zapowiedzią lepszego następnego sezonu. Na razie nic się na to nie zanosi. Sam szkoleniowiec też jest rozczarowany wynikami, liczy na reakcje po słabym meczu z Podbeskidziem, w sobotę o 20 przy Bułgarskiej, gdzie jego drużyna zmierzy się z walczącą o utrzymanie Stalą Mielec.

W środę byliśmy świadkami pierwszego rozstrzygnięcia w ekstraklasie. Legia Warszawa zapewniła sobie kolejny tytuł. Zrobiła to z przewagą 26 punktów nad Lechem Poznań, który bardzo szybko w tym sezonie "wypisał się" z rywalizacji z ekipą z Łazienkowskiej. Gdy Czesław Michniewicz obejmował pracę w Legii, miała ona 6 punktów straty do lidera. Potem jednak warszawski zespół regularnie odprawiał z kwitkiem kolejnych rywali. Zdarzały mu się potknięcia, ale konkurencja była na tyle słaba, że nie nawiązała nawet kontaktu z mistrzami Polski.

Lech jest w ważnym momencie dla siebie. Indywidualnie Kolejorz ma bardzo mocną kadrę

Lech największym przegranym. Skorża rozczarowany wynikami

Gronie największych przegranych tego sezonu znalazł się Lech Poznań. Chyba nikt nie spodziewał się, że drużyny, które na koniec poprzednich rozgrywek dzieliły tylko trzy punkty, po 10 miesiącach znajdą się tak daleko od siebie.

– Elementów, które wpłynęły na tak dużą stratę do lidera jest sporo. W Lechu jestem krótko, ale liczby to przepaść. Liczby są okrutne dla Lecha, 26 punktów straty do lidera nie powinny mieć miejsca. Początek mojej pracy też jest daleki od oczekiwań, jestem rozczarowany wynikami, sytuacja wygląda źle. Do końca sezonu jest jeszcze trochę czasu, już jutro chcemy wyjść z mocnym postanowieniem zrewanżowania się za ostatnią porażkę. Chcemy z determinacją zdominować rywala i wygrać mecz - powiedział Maciej Skorża.

Czytaj też: Lech Poznań zagrał z Legią Warszawa. Dobre spotkanie w LTC

Szkoleniowiec podkreślił, że liczy na odpowiednią reakcję swoich zawodników po przegranym w fatalnym stylu spotkaniu z Podbeskidziem.

- Lech Poznań nie może w taki sposób tracić punktów. Musimy rozegrać mecz, w którym w sferze mentalnej będziemy przewyższać Stal Mielec. Dzięki takim spotkaniom mogę poszukać liderów w szatni. W tak trudnych momentach kreują się osobowości, dla mnie to cenne doświadczenie w kontekście przyszłego sezonu - powiedział trener.

Czytaj też: Lech Poznań pozbędzie się Niki Kaczarawy. Maciej Skorża: "Wszystko wskazuje na to, że odejdzie z klubu"

Pomocnicy na razie statystami, będzie lepiej?

Jednym z zawodników, których Skorża już obdarzył zaufaniem jest Nika Kwekweskiri. 28-letni Gruzin podpisał dwuletni kontrakt z Kolejorzem, choć od dwóch lat (w 28 spotkań) nie strzelił gola i nie zanotował asysty! Inni pomocnicy też zresztą mają fatalne liczby. Karlstroem 1 gol i 1 asysta w 46 ostatnich meczach, Radosław Murawski, który latem dołączy do drużyny, w ostatnim sezonie zdobył tylko jedną bramkę (plus dwie asysty). Czy z taką środkową linią Kolejorz w przyszłym sezonie może odwrócić złą kartę?

- Środkowi pomocnicy w nowym sezonie będą ważnymi elementami drużyny. Piłkarze grający na 6 i 8 muszą mieć lepsze liczby, będziemy robić wszystko, żeby mieli więcej asyst i więcej goli. Mam nadzieję, że gdy na ten temat będziemy rozmawiali za pół roku, to wtedy ta statystyka będzie już zupełnie inna. Wczoraj miałem przyjemność rozmawiać z Radkiem Murawskim, dla mnie bardzo ważne jest, aby zawodnicy z pozycji 6 i 8 grali bardzo ofensywnie i większość piłek grali piłek do przodu - powiedział Skorża.

Czytaj też: Lech Poznań z pierwszym transferem na 100-lecie klubu. Nika Kwekweskiri podpisał kontrakt z Kolejorzem. Zostanie na dłużej

Z Ishakiem po sukces

Trener Lecha zdradził też, że rozmawiał z Mikaelem Ishakiem o jego przyszłości w poznańskim klubie. Szwed ostatnio zdradził, że ma oferty z innych lig, ale decyzja o tym, czy pozostanie w Poznaniu, zależy wyłącznie od zarządu Lecha.

- Pozostawienie Mikaela Ishaka w klubie na kolejny sezon to absolutny priorytet. Odbyłem szczerą i budującą rozmowę z Mikaelem, który powiedział, że nie chce odchodzić z Lecha, dopóki nie zdobędzie z nim mistrzostwa Polski. Takich zawodników potrzebuję w szatni - stwierdził Skorża, co od razu wywołało liczne komentarze w social mediach.

Złośliwi pisali, że Szwed będzie musiał grać w Kolejorzu do końca kariery. Takie są niestety nastroje wśród kibiców i trudno im się dziwić, że po takim sezonie szydzą z klubu.

Zobacz też:

Lech Poznań zmierzy się ze Stalą Mielec. Wraca Tymoteusz Puc...

Znani piłkarze w niższych ligach w Wielkopolsce. Wśród nich ...

Lech Poznań: Najbardziej egzotyczni zawodnicy w historii Kol...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie