Lech Poznań w środę musi wykonać zadanie. Obowiązkiem jest pokonanie Garbarni i awans do kolejnej rundy Fortuna Pucharu Polski

Dawid Dobrasz
Dawid Dobrasz
Artur Sobiech w meczu z Garbarnią powinien zagrać od pierwszej minuty. W 12 spotkaniach strzelił do tej pory tylko jednego gola - w meczu pucharowym ze Skrą Częstochowa.
Artur Sobiech w meczu z Garbarnią powinien zagrać od pierwszej minuty. W 12 spotkaniach strzelił do tej pory tylko jednego gola - w meczu pucharowym ze Skrą Częstochowa. Tomasz Kowalczyk
Udostępnij:
Lech Poznań jest na dobrej drodze do realizacji założonego celu wynikowego do końca roku, jaki zapowiedział Maciej Skorża na konferencji prasowej przed Piastem Gliwice. - 15 punktów i awans w Pucharze Polski - mówił szkoleniowiec Lecha mając na myśli pozostałe wówczas do końca 2021 sześć spotkań. Dwa z nich Kolejorz już wygrał, a w środę przyjdzie czas na wyjazdowe starcie pucharowe z Garbarnią Kraków o nietypowej godzinie, bo o 11.45. Dla Lecha Poznań będzie to już 38 mecz w 1/8 finału krajowego pucharu.

Lech Poznań w tym sezonie Fortuna Pucharu Polski grał już na wyjazdach z pierwszoligowcem - Skrą Częstochowa (3:0), trzecioligowcem - Unią Skierniewice (1:0), a teraz w 1/8 finału przyszedł czas na starcie z drugoligowcem, czyli Garbarnią Kraków, która w tym sezonie na dziewięć meczów u siebie przegrała tylko jeden.

- Grając z niżej notowanymi przeciwnikami spodziewamy się, że kolejny raz będziemy dominować na boisku. Natomiast kluczową kwestią jest znalezienie recepty na bramki - im szybciej, tym lepiej. Absolutnie nie lekceważymy rywala. Garbarnia jest krakowskim klubem, grającym krakowski futbol. Trener Musiał współpracował w przeszłości z trenerem Kazimierzem Moskalem, dlatego spodziewamy się zespołu, który będzie grał z nami w piłkę. Ważną kwestią jest sprawa warunków pogodowych. Spodziewamy się opadów śniegu w Krakowie i zobaczymy, jak będzie wyglądało boisko

- mówił przed meczem asystent Macieja Skorży, Rafał Janas, który dodawał, że dla sztabu i drużyny granie z niżej notowanym przeciwnikiem nic nie zmienia i przygotowania przebiegają tak samo jak do meczów ligowych.

Zobacz: "Wokół Bułgarskiej" ze Zbigniewem Zakrzewskim po derbach Poznania

Wczesna pora meczu

Spotkanie rozpocznie się jeszcze przed południem, bo o 11.45. Z czego to wynika? Stadion środowych gospodarzy nie ma oświetlenia, stąd mecz trzeba zacząć bardzo wcześnie, bo trzeba pamiętać o możliwej dogrywce.

- Z pewnością godzina rozgrywania meczu nie jest taka typowo piłkarska i trochę komplikuje sprawy logistyczne. Z tego względu wyjechaliśmy do Krakowa bardzo wcześnie rano we wtorek i tam będziemy mieli jeszcze lekki rozruch. Można powiedzieć, że "gramy tuż po mszy", jak kiedyś grało się w niedzielę. Natomiast dla obu drużyn ta godzina jest niekomfortowa. Musimy dostosować się jednak do tego i odpowiednio się przygotować, lekko zmieniając plan dnia. Takie są też wymogi telewizji i Pucharu Polski

- dodawał Rafał Janas.

Co ciekawe, Lech w XXI wieku tylko raz rozpoczynał wcześniej swój oficjalny mecz i też było to w Krakowie. Taka sytuacja miała miejsce prawie równo 20 lat temu, a konkretnie w listopadzie 2001 roku. Wtedy Kolejorz występował w II lidze (obecna Fortuna 1. Liga), a rywalem był Hutnik Kraków (2:1). Spotkanie rozpoczęło się wówczas o godzinie 11.

Dobry znajomy rezerw Kolejorza

Garbarnia Kraków to rywal, który występuje na tym samym szczeblu co rezerwy Kolejorza prowadzone przez Artura Węskę.

- Garbarnia dysponuje głodnymi, młodymi zawodnikami, którzy nie cofną się do bardzo głębokiej defensywy, bo nie czują się dobrze w takiej grze

- sygnalizuje w rozmowie z oficjalną stroną Lecha wspomniany trener drugiego zespołu. Choć z drugiej strony ciężko uwierzyć, że Garbarnia rzuci się na Kolejorza, co może skończyć się blamażem dla tego zespołu.

Zobacz też: Lech II Poznań z najlepszym wynikiem w historii swoich występów w eWinner II lidze. Podsumowujemy rundę jesienną rezerw Kolejorza

Rezerwy Lecha, które są obecnie rewelacją II ligi i zajmują 4. miejsce w tabeli ze stratą trzech punktów do 2. miejsca gwarantującej bezpośredni awans do Fotuna 1. Ligi, w tym sezonie grały już na stadionie Garbarni. W październiku podopieczni Artura Węski zremisowali z obecnie 9. drużyną eWinner Ligi 1:1.

- Garbarnia to drużyna, która pod względem budowania akcji po ziemi jest jedną z lepszych w drugiej lidze. Ma dobrego, doświadczonego trenera oraz wyznaje filozofię podobną do tej, w którą wierzymy w Lechu Poznań. Jej podstawowe założenia to dominacja przeciwnika poprzez posiadanie piłki i chęć kreowania sytuacji podbramkowych oraz wychodzenie spod pressingu. Ci rywale nie boją się wyprowadzać akcji spod własnej bramki i mają ku temu odpowiednich wykonawców. Można tu wymienić piłkarzy ze środka pola, Michala Kleca czy Mateusza Dudę, skrzydłowego Grzegorza Marszalika oraz rządzącego w linii obrony Mateusza Bartkowa. Ten ostatni to zawodnik, który bardzo dobrze rozumie grę i wiele dobrego w poczynaniach krakowian zaczyna się właśnie od niego

- komentuje środowego rywala pierwszego zespołu, Artur Węska.

- Na pewno możemy oczekiwać dużo fragmentów, w którym lechici będą dominować gospodarzy. Spodziewam się jednak, że i rywale będą dążyli do pokazania się z dobrej strony i uwypuklić swoje atuty w ofensywie. Przywiążą pewnie do tego większą uwagę, niż Warta w niedzielnym meczu przy Bułgarskiej, myślę, że zechcą pokazać w środę swoje żądła w przednich formacjach

- przewiduje trener drugiej drużyny Kolejorza.

W derbach Poznania niespodzianki nie było. Faworytem był Lech Poznań i okazał się też lepszy na boisku. Derby miały nieoczywistego bohatera. - Po golu kilka kilogramów pyrków spadło nam z grzbietu - mówił. Kto powiedział te słowa, czy wynik był sprawiedliwy, kto czeka na powrót szczęścia, a kto może najbardziej cieszyć się po niedzielnym starciu dwóch poznańskich zespołów ekstraklasowych? Przejdź do galerii i sprawdź nasze wnioski po trzecich w XXI wieku derbach Wielkopolski. Przejdź do galerii i sprawdź nasze wnioski po meczu --->"Wokół Bułgarskiej" ze Zbigniewem Zakrzewskim po meczu Lecha z Wartą:

Lech Poznań lepszy w derbach od Warty. Komu spadły pyry z pl...

Szansa dla rezerwowych

Rozgrywki Fortuna Pucharu Polski w tym sezonie dają szansę Maciejowi Skorży na roszady w składzie. Kolejorz mierzy się z rywalami z niższych klas rozgrywkowych i pomaga to odpocząć liderom drużyny. Zapewne w Krakowie na ławce rezerwowych albo nawet na trybunach znajdą się Bartosz Salamon, Jesper Karlstrom, Jakub Kamiński, Joao Amaral czy Mikael Ishak. Na pewno nie zagrają Pedro Tiba czy Pedro Rebocho, którzy są kontuzjowani. Kto zatem może dostać szansę? Być może kolejną okazję na pokazanie swoich umiejętności otrzyma rezerwowy bramkarz Bartosz Mrozek, który udanie zadebiutował w pierwszym zespole w meczu z Unią Skierniewice (2:0), gdzie zaliczył czyste konto. Mecz z Garbarnią to także szansa gry od pierwszej minuty dla Alana Czerwińskiego (385 minuty rozegrane w tym sezonie w lidze oraz pucharze), który dostał prawie 30 minut w starciu z Wartą, Radosława Murawskiego (499 minut), Michała Skórasia (831 minut), Filipa Marchwińskiego (153 minuty) czy Artura Sobiecha (253 minuty). Przypomnijmy, że w rozgrywkach Pucharu Polski od pierwszej minuty na boisku musi być dwóch młodzieżowców, a nie jeden, jak w PKO Ekstraklasie.

- Musimy być w pełni skoncentrowani i podejść do tego spotkania, jak do każdego innego. Trzeba podtrzymać passę zwycięstw, a cel jest jasny - awans do kolejnej rundy. Taki mecz to szansa dla zawodników, którzy mają mniej minut rozegranych w sezonie. Mecz zaczyna się dość wcześniej, ale to dla nas nic nie zmienia. Podejście jest takie samo jak do każdego innego spotkania. Natomiast w Turcji czy 2. Bundeslidze miałem okazję grać spotkania dość wcześnie, więc wiem, z czym "to się je"

- mówił przed meczem z Garbarnią, Artur Sobiech.

- Myślimy o roszadach w składzie w meczu z Garbarnią. Pewne zmiany są wymuszone jak urazami Tiby czy Rebocho. Mamy też lekkie urazy po meczu z Wartą. Zbieramy siły i jeszcze sami nie wiemy, jak dokładnie zagramy. W poniedziałek dwóch zawodników odbyło badania, żebyśmy wiedzieli, czy te urazy są na tyle lekkie, abyśmy mogli ich zabrać do autokaru. Zagramy na tyle silnym składem, abyśmy mogli sforsować kolejną przeszkodę na drodze do zdobycia Pucharu Polski

- mówił Rafał Janas. Jak udało nam się dowiedzieć, dwóch zawodników, którzy byli w poniedziałek badani, to Bartosz Salamon i Antonio Milić.

Czytaj też: Lech Poznań traci kluczowego zawodnika. Pedro Rebocho nie zagra do końca roku. Co z Pedro Tibą?

W meczu z Garbarnią na żółte kartki muszą uważać Filip Marchwiński, Artur Sobiech, Joao Amaral i Radosław Murawski. Warto dodać, że w Fortuna Pucharze Polski zawodnicy otrzymują "zawieszenie" po dwóch żółtych kartkach. Wspomnieni zawodnicy mają po jednej na swoim koncie.

Co warto wiedzieć o Garbarni Kraków?

Jak sprawdził portal kkslech.com Kolejorz jeszcze nigdy nie grał z Garbarnią w Pucharze Polski, choć rozegrał z nią już 20 spotkań. Kolejorz będzie mógł też przełamać passę, bo do tej pory nie udało mu się wygrać na stadionie środowych gospodarzy. Co ciekawe, w obecnej edycji Fortuna Pucharu Polski obie drużyny nie straciły jeszcze gola. Garbarnia w poprzednich rundach pokonała Powiśle Dzierzgoń (3:0) i Wieczystą Kraków (5:0). Szczególnie to drugie zwycięstwo było nawet pewnym zaskoczeniem, bo wielu bukmacherów i ekspertów wskazywało, ze obecny zespół Franciszka Smudy wyeliminuje Garbarnię, ale jednak drugoligowiec nie dał szans zespołowi Wieczystej.

Podopieczni Macieja Musiała są obecnie średniakiem II ligi. Zajmują 9. miejsce po 18 rozegranych meczach i do rezerw Kolejorza tracą 5 punktów, ale mają też jeden mecz rozegrany mniej. Jak sprawdził szanowany wśród kibiców portal kkslech.com w zespole Garbarni gra wielu zawodników z przeszłością w Wiśle Kraków, jak Laskoś, Kuczak, Marszalik czy Morys. Wspomniany Maciej Musiał to także były wiślak i syn legendarnego obrońcy Wisły, Adama.

Najlepsi strzelcy środowych rywali Lecha to Michałowie Feliks i Klec. Ten ostatni to Słowak i ma na koncie m.in. tytuł mistrzowski ze słowacką Ziliną. Obaj mają na koncie po sześć goli.

Czytaj też: Lech Conference oraz Enea Lech Cup ruszają w najbliższy weekend. Co wiemy o nadchodzących wydarzeniach?

Dobrze zacząć grudzień

Lech Poznań kontynuuję dobrą passę - nie przegrał od 24 września i starcia z Jagiellonią Białystok. To łącznie 9 spotkań bez porażki, w których drużyna Macieja Skorży wygrała 7 razy i straciła w tych starciach tylko dwa gole. Licząc wszystkie mecze, to Kolejorz w tym sezonie zanotował już 9 czystych kont.

Lech meczem z Gargarnią rozpoczyna granie w grudniu, gdzie rozegra łącznie cztery mecze, z czego tylko jeden u siebie - 19 grudnia z Górnikiem Zabrze. Tak, jak wspominaliśmy na początku, dla Macieja Skorży celem jest komplet punktów i awans w Pucharze Polski.

Przed Lechem ostatnie 4 grudniowe mecze. W ciągu 19 dni do zdobycia jest 9 punktów w lidze i koniecznie trzeba wywalczyć awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Wygrana w Krakowie to obowiązek.

Środowy mecz na stadionie Garbarni rozpocznie się o godz. 11.45. Transmisję z tego spotkania przeprowadzi Polsat Sport. Według portalu kkslech.com na stadionie pojawi się ok. 700-800 kibiców. Sędzią spotkania będzie 44-letni sędzia z Gdańska Dominik Sulikowski.

Terminarz i plan transmisji meczów 1/8 finału Pucharu Polski:

30 listopada, wtorek:
12:00 Olimpia Grudziądz - Świt Nowy Dwór Mazowiecki POLSAT SPORT - 2:2 w regulaminowym czasie gry, 3:3 po dogrywce, 4:2 w karnych dla Olimpii
18:00 Korona Kielce - Górnik Łęczna POLSAT SPORT EXTRA
20:45 Piast Gliwice - Górnik Zabrze POLSAT SPORT - przełożony

1 grudnia, środa:
11:45 Garbarnia Kraków - Lech Poznań POLSAT SPORT
14:30 Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Raków Częstochowa POLSAT SPORT
17:15 Arka Gdynia - Zagłębie Lubin POLSAT SPORT EXTRA
20:00 Motor Lublin - Legia Warszawa POLSAT SPORT EXTRA

2 grudnia, czwartek:
20:00 Widzew Łódź - Wisła Kraków POLSAT SPORT

Zobacz też:

Niedzielne derby Poznania w PKO Ekstraklasie na żywo obejrzało 22 791. Na meczu Lecha Poznań z Wartą Poznań pojawili się kibice i sympatycy obu drużyn, a atmosfera na trybunach była niesamowita. Przygotowaliśmy dla Was zdjęcia z trybun podczas meczu Lech - Warta. Znajdziecie siebie na zdjęciach?Zobacz zdjęcia --->Kibice lidera tabeli PKO Ekstraklasy [unicode_pictographs]%F0%9F%99%82[/unicode_pictographs] pic.twitter.com/ihLmsifqEj— Dawid Dobrasz (@dobraszd) November 28, 2021 Filip Bednarek i Łukasz Trałka po meczu derbowym:Koziołki trykały się w barwach Lecha i WartyOceny piłkarzy Lecha i Warty PoznańKibice wspólnie pomaszerowali na stadion przy Bułgarskiej na derby Poznania

Prawie 23 tysiące kibiców na derbach Poznania - Lech Warta. ...

W derbach Poznania niespodzianki nie było. Faworytem był Lech Poznań i okazał się też lepszy na boisku. Derby miały nieoczywistego bohatera. - Po golu kilka kilogramów pyrków spadło nam z grzbietu - mówił. Kto powiedział te słowa, czy wynik był sprawiedliwy, kto czeka na powrót szczęścia, a kto może najbardziej cieszyć się po niedzielnym starciu dwóch poznańskich zespołów ekstraklasowych? Przejdź do galerii i sprawdź nasze wnioski po trzecich w XXI wieku derbach Wielkopolski. Przejdź do galerii i sprawdź nasze wnioski po meczu --->"Wokół Bułgarskiej" ze Zbigniewem Zakrzewskim po meczu Lecha z Wartą:

Lech Poznań lepszy w derbach od Warty. Komu spadły pyry z pl...

Na takie dni kibice Warty oraz Lecha Poznań czekają cały rok. Po zeszłorocznym awansie Zielonych do rozgrywek PKO Ekstraklasy, w stolicy Wielkopolski znów możemy cieszyć się starciami derbowymi. W południe, na trzy godziny przed rywalizacją obu drużyn, sympatycy poznańskich zespołów pojawili się na Starym Rynku, by ponownie, jak przed rokiem, zobaczyć tradycyjne koziołki na wieży ratuszowej w szalikach Lecha i Warty.Derby Poznania to prawdziwy rarytas dla wielkopolskich kibiców i wyjątkowy pojedynek w naszym kraju, wszak pomiędzy obiema drużynami nie ma żadnych animozji. Kibice obu klubów potrafią się zjednoczyć i wspólnie świętować tak wyjątkowe spotkanie, na które w Poznaniu czekano 25 lat. Nawet siedząc razem na trybunach stadionu przy Bułgarskiej.Zobacz zdjęcia w galerii ---->Filip Bednarek i Łukasz Trałka po meczu derbowym:Kibice przeszli wspólnie na stadion przy BułgarskiejTrybuny na meczu Lech - Warta. Prawie 23 tysiące kibiców było na święcie poznańskiej piłkiOceny piłkarzy Lecha i Warty Poznań

Lech Poznań - Warta Poznań: Kibice zgromadzeni na Starym Ryn...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie