Lech Poznań: Wojewoda zmniejszy karę? To możliwe, choć policja wnioskuje o zakaz „sektorówek”

Redakcja
Mecz Lecha Poznań z Legią Warszawa został przerwany w 77. minucie. Fani Lecha najpierw rzucili na murawę środki pirotechniczne, a następnie wbiegli na boisko
Mecz Lecha Poznań z Legią Warszawa został przerwany w 77. minucie. Fani Lecha najpierw rzucili na murawę środki pirotechniczne, a następnie wbiegli na boisko Waldemar Wylegalski
Kara ośmiu meczów bez kibiców, którą na Lecha Poznań nałożył wojewoda, zostanie zmniejszona? Chociaż nie można tego przesądzać, ze wszystkich stron słychać, że do kompromisu jest coraz bliżej. Ale jednocześnie nie brakuje też kontrowersji. Największe dotyczą postulatów policji, która ma wnioskować m.in. o wprowadzenie zakazu prezentowania wielkoformatowych opraw (tzw. „sektorówek”) czy przeniesienie magazynu z flagami kibiców poza stadion.

Po meczu Lecha Poznań z Legią Warszawa wojewoda wielkopolski nałożył na klub karę zamknięcia Inea Stadionu na 5 meczów Ekstraklasy oraz 3 mecze Ligi Europy. Ponadto powołał specjalny zespół, który ma doprowadzić do podniesienia poziomu bezpieczeństwa podczas meczów Lecha. Pierwsze posiedzenie zespołu odbyło się w połowie czerwca. Drugie miało miejsce w poniedziałek na Inea Stadionie. Obecni na nim byli przedstawiciele policji, wojewody, klubu oraz kibiców.

Czytaj też: Lech Poznań: Klima - lider kiboli pozostanie w areszcie. Sędzia: Piotr K. posyłał fanatycznych kibiców do boju

– Pierwsze dwa spotkania zespołu oceniam jako konstruktywne i dające powody do znalezienia kompromisowych rozwiązań – mówi wojewoda Zbigniew Hoffmann. Jednocześnie zapowiada, że szczegółowe informacje o pracach zespołu zostaną przedstawione dopiero po ich zakończeniu. W podobnym tonie wypowiadają się także pozostali uczestnicy spotkania. Komentarzy na razie nie udzielają zarówno Radosław Majchrzak, prezes Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań, jak i Henryk Szlachetka, dyrektor ds. bezpieczeństwa w Lechu.

Trwa protest kibiców Lecha, którzy domagają się zmian w klubie. Jednym z jego efektów jest seria graffiti, których bohaterami zostali między innymi prezes zarządu Karol Klimczak, wiceprezes Piotr Rutkowski a także rzecznik poznańskiej policji - Andrzej Borowiak.Zobacz kolejne zdjęcie -------->

Lech Poznań: Kibice protestują, malując graffiti. Bohaterami...

– Przekazaliśmy 12 postulatów, które naszym zdaniem powinny zostać zrealizowane przez organizatora meczu – to z kolei słowa Andrzeja Borowiaka, rzecznika wielkopolskiej policji. Ale o szczegółach policjanci również nie opowiadają.
Z naszych informacji wynika, że wśród policyjnych postulatów są zarówno takie, które władze Lecha mogą i chcą spełnić bez problemu, jak i takie, które budzą duże kontrowersje.

– Niektóre sprawy są wręcz na ostrzu noża – mówi nam jedna z osób znających kulisy rozmów. Największe emocje budzą postulaty wprowadzenia do regulaminu stadionu zakazu rozwijania wielkoformatowych opraw (tzw. „sektorówek”) czy ewentualne przeniesienie magazynu z flagami kibiców poza stadion. Na to nie chcą się zgodzić przede wszystkim sami kibice.

Kłopotliwy może być też postulat policji dotyczący podwyższenia płotu oraz wzmocnienia ogrodzenia na stadionie. – Nie o to chodzi, żeby ze stadionu zrobić zasieki i pentagon. Poza tym stadion należy do miasta i to ono musi się na to zgodzić – mówi kolejna osoba.

Oprócz tego policja domaga się m.in. zmian na parkingu dla kibiców gości czy wyświetlania komunikatów informacyjnych na telebimach o tym, że odpalanie pirotechniki, zakrywanie twarzy czy wbieganie na murawę jest zabronione. W przypadku tych postulatów, jak słyszymy, nie powinno być żadnych problemów, aby je zrealizować.

Jednak w praktyce władze Lecha znajdują się między młotem a kowadłem. – Z jednej strony oni muszą współpracować z wojewodą i policją po to, żeby wojewoda zmniejszył karę, a policja wydała pozytywną opinię dotyczącą organizacji imprez masowych. Ale z drugiej strony nie mogą też zrazić do siebie kibiców. A to stałoby się, gdyby przeniesiono magazyn z flagami czy wprowadzono zakaz „sektorówek” – komentuje osoba znająca kulisy rozmów.
Przypomnijmy, że relacje między klubem a kibicami pogorszyły się nie tylko po wbiegnięciu fanów na murawę podczas meczu z Legią. Oliwy do ognia dodały też władze Lecha, które w pewnym momencie miały nakazać kibicom opuścić pomieszczenia zajmowane przez nich na stadionie. Po tym zdarzeniu sami kibice ogłosili, że nie będą wspierać prowadzić dopingu na meczach Lecha. Domagają się też spotkania z właścicielem klubu Jackiem Rutkowskim.

Zobacz też: Zawodnik warty prawie 2 mln euro trafi do Lecha?

Kolejne spotkanie zespołu powołanego przez wojewodę ma się odbyć na początku przyszłego tygodnia. Wtedy też przedstawiciele Lecha mają odnieść się do postulatów policji.

– Takie spotkania to nowa jakość. Do tej pory po karze wojewody zwykle nie dochodziło do dalszych rozmów. Teraz mamy inną formę. Widać próbę kompromisu, ale czy to się przełoży na zmniejszenie kary, trudno w tej chwili powiedzieć. Kara jest dotkliwa, lecz wszystkie strony czują potrzebę dialogu – słyszymy.

O dobrej woli ze wszystkich stron słyszymy także od kolejnych osób. Część z nich twierdzi, że zmniejszenie kary od wojewody jest realne, lecz może nastąpić dopiero po rozpoczęciu sezonu Ekstraklasy.

Zobacz też: Kibice Lecha Poznań zapowiadają bojkot meczów i promocji Kolejorza. Od właściciela klubu "żądają szczerej rozmowy"

Rozmowy prowadzone w Poznaniu przez zespół wojewody nie są jedynymi, które w ostatnim czasie dotyczą bezpieczeństwa na stadionach. Kilka dni temu w Warszawie odbyło się spotkanie specjalnej komisji eksperckiej powołanej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, która miałaby zaproponować zmiany w ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych.

– Policja chciałaby przede wszystkim zakazania „sektorówek” oraz wprowadzenia prewencyjnych zakazów wyjazdowych. Oprócz tego miałyby też być zwiększone kary za odpalanie pirotechniki lub wbiegnięcie na murawę – słyszymy.

Lech - Legia - pod koniec meczu musiała interweniować policja. Zobacz więcej zdjęć ---->

Zadyma na meczu Lech - Legia. Race, wyzwiska, zdemolowany pł...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
LECH-POZNAŃ-TO-MY
jaka policja jak to rutek zezwala lub nie i to rutek wyrzucił z pomieszczeń na stadionie, policja ma tam gówno do gadania hahaha
p
precz z POszustami
ale komuch i król pedałów oraz konfidentów
a
antykomuch
Lepszy ten z PiSu niż UBek i konfident z PO
A
Adik
Zrozumncie, że te patałachy/ultrasi są niereformowalni, niech bojkatują, nie bedzie opraw, ale nie bedzie tez kar za race, nie bedzie zamykania stadionu, ludzie tak czy siak przyjdą a tych debili przynajmniej nie bedzie na stadionie, sam chodziłem a trybune za bramką i tylko słyszałem jak gniazdowy opieprzał wrecz groził wpier..olem chlopakowi który nie śpiewał... bo miał juz zdarty głos...PIEPRZYC ULTRASÓW HWDUltrasom!!!!!!!!!!!!
K
Kibic
Wspaniały człowiek i do tego sportowiec!
C
CAPITALO
Bandytom nic albo malo zrobia.
Ci co ich sadza sa tez skorumpowani!
Wiec bandyta z bandyta reka w reke!!!
Nie ludzmy sie i nie badzmy naiwni.
a
antek
tak naprawdę to chyba wojewoda nie ma prawa zamknąć stadionu "za karę" zwłaszcza po uważaniu. Stadion może być zamknięty, czy mogą być wprowadzone inne ograniczenia tylko tylko ze względów bezpieczeństwa.
Zamknięcie stadionu na ileś spotkań, kiedy nie jest znany terminarz jest przykładem katolicko-pisowskiego "my możemy wszystko, nam wszystko wolno"
P
P
Wyższy płot? Czy ktoś przeskoczył przez niego, że należy go jeszcze podwyższać?
j
jur
Wybory sie zblizaja... Trzeba pisowskiemu durnemu ludowi sie pokazac jakim milosciwymsie jest. Szczyt glupoty i hipokryzji, ale ten wojewoda juz niczym zaszokowac nie zdola. Szczegolnie w tym przypadku nalezalo byc konsekwentnym i wiarygodnym, ale niestety politykierstwo jak zwykle w pisie zwycieza. Wojewoda powinien wezwac tzw. zarzad i im przedstawic swoje i uczciwych kibicow zadani, przejzystosci dzialan w klubie, oraz dialog z kibicami. LECH to nie fabryka, to organizacja sportowo-kulturalna dla potrzeb spoleczenstwa, utrzymywana rowniez z funduszy spolecznych, wiec jawnosc w pelni powinna byc. i o to pan wojewoda powinien zadbac, a nie wyglupiac sie ,,ulaskawianiem" kogokolwiek. Nie tedy droga!
a
antek
parówki
G
Gość
Znam taki kraj, gdzie za rzucenie kamieniem nadlatują eFy i bombardują budynki zabijając niewinnych ludzi. Skoro policja ujawniła tych zadymiarzy to wystarczy, aby sąd wymierzył im dotkliwą karę, która odstraszy innych od podobnych zachowań. Jaki problem dla policji, aby wziąć przykład od Anglików. Myślę, że w poznańskiej policji szprechać po angielsku umieją. Koniec, kropka.
R
Roman.
Tak postępując traci się autorytet władzy i demoralizuje społeczeństwo.
R
Roman.
Tak postępując traci się autorytet władzy i demoralizuje społeczeństwo.
b
blazer
Zwiększenia kary za odpalanie pirotechniki? Już w tej chwili górna granica ustawowego zagrożenia wynosi 5 lat.
a
antek
to było do przewidzenia.
najpierw jako zdecydowany, ostro jak należy, a potem łaskawy, wyrozumiały, "miłosierny".
Najpierw "punkty" u tych co są przeciw zadymom i kibolom, a potem głosy w wyborach kibiców.
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie