Lech Poznań wygrał z Górnikiem Zabrze 1:0 [ZDJĘCIA]

Grzegorz Szkiłądź
Lech Poznań w zaległym meczu 20. kolejki pokonał w środę Górnika Zabrze na stadionie przy Bułgarskiej. Lechici drugi raz z rzędu (po niedzielnym zwycięstwie ze Śląskiem Wrocław) zdobyli tak potrzebne trzy punkty.

Mariusz Rumak znów pomieszał trochę w składzie Kolejorza. Artjom Rudniew, który ostatni mecz ze Śląskiem zaczął na ławce rezerwowych, wyszedł w podstawowym składzie.

Z kolei Hubert Wołąkiewicz, który w niedzielę zastępował Luisa Henriqueza na lewej obronie, zagrał na prawej stronie defensywy. Dimitrije Injaca w środku drugiej linii zastąpił Ivan Djurjević.

Lepiej to spotkanie rozpoczęli poznaniacy. Z lewej strony kapitalnie dośrodkował Bartosz Ślusarski, a Vojo Ubiparip przestrzelił głową z trzech metrów. To powinno być 1:0!

Górnik odpowiedział ze stałego fragmentu gry. Aleksander Kwiek przymierzył technicznie nad murem z rzutu wolnego z 18 metrów. Kolejorza uratowało spojenie słupka z poprzeczką.

Z czasem tempo meczu zdecydowanie siadło, a gra toczyła się głównie w środku boiska.

Do przerwy lechici tylko raz poważniej zagrozili bramce zabrzan. Z rzutu rożnego wrzucił Aleksandar Tonev. Najpierw próbował głową Ubiparip, a potem z najbliższej odległości Ślusarski. Łukasz Skorupski wyszedł z tej sytuacji obronną ręką.

Podopieczni Rumaka próbowali strzałów z dystansu, jednak uderzenia Rudniewa, Drewniaka, Toneva i Ślusarskiego pozostawiały sporo do życzenia.

Prawdziwa gra zaczęła się po przerwie, kiedy lechici zaczęli ostrzeliwać bramkę Skorupskiego. Najpierw świetne uderzył z dystansu Tonev. Bułgar huknął jak z armaty po krótkim rogu, ale bramkarz odbił piłkę na korner.

Kilka sekund później Luis Henriquez próbował zaskoczyć bramkarza Górnika strzałem z 30 metrów. I prawie mu się udało. Skorupski z trudem przerzucił futbolówkę nad poprzeczką.

W 67. min. bliski zdobycia bramki był Rudniew. Tonev zamieszał na prawej stronie i dokładnie wrzucił w pole karne. Tam nabiegał już najlepszy snajper Lecha, jednak Łotysz uderzył piłkę głową w środek bramki i golkiper zabrzan zdołał skutecznie interweniować.

Co się odwlecze... W 71. min. zobaczyliśmy podręcznikową akcję Kolejorza, a w rolach głównych wystąpili rezerwowi. Tonev świetnie zagrał wbiegającemu w pole karne Kikutowi, ten wypatrzył w środku Murawskiego i podał mu idealnie na piąty metr. Muraś bez problemu wpakował futbolówkę pod poprzeczkę.

Strata gola zmobilizowała przyjezdnych, którzy odważniej zaatakowali. Pod koniec spotkania Jasmin Burić dwa razy uratował Kolejorza. Najpierw świetnie obronił strzał Adama Dancha, a potem dobitkę Prejuce'a Nakoulmy z kilku metrów.

Jeszcze w ostatnich minutach doskonałą okazję miał Ubiparip, ale przegrał pojedynek ze Skorupskim.

Lech Poznań - Górnik Zabrze 1:0 (0:0)
Bramka: Rafał Murawski (71).
Lech: Burić - Wołąkiewicz (69. Kikut), Kamiński, Arboleda, Henriquez - Ubiparip, Drewniak, Djurdjević (61. Murawski), Tonev (86. Możdżeń) - Ślusarski, Rudniew.
Górnik: Skorupski - Bemben (76. Milik), Danch, Szeweluchin, Marciniak - Pazdan (76. Mączyński), Przybylski, Olkowski, Kwiek - Nakoulma (86. Wodecki), Zieliński.
Żółte kartki:Tonev, Drewniak - Przybylski, Danch.
Sędzia: Paweł Pskit (Łódź).
Widzów: 14 000.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie