Lech Poznań z nowym napastnikiem. Artur Sobiech podpisał dwuletni kontrakt z Kolejorzem. Historia zatoczyła koło

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Artur Sobiech po podpisaniu kontraktu wyjechał na zgrupowanie Lecha Poznań do Opalenicy.
Artur Sobiech po podpisaniu kontraktu wyjechał na zgrupowanie Lecha Poznań do Opalenicy. Przemysław Szyszka/Lech Poznań
Arutr Sobiech został nowym piłkarzem Lecha Poznań. 31-letni napastnik został ściągnięty do Kolejorza na zasadzie wolnego transferu, ponieważ wygasł mu kontrakt w tureckim klubie Karagümrük. Urodzony w Rudzie Śląskiej zawodnik podpisał z Lechem Poznań dwuletni kontrakt.

Artur Sobiech przez ostatnie półtora roku występował we wspomnianym klubie Karagümrük, dla którego w ostatnim sezonie w 35 meczach (34 liga + 1 w pucharze) zdobył 9 goli i zaliczył 3 asysty. To kolejny powrót 31-letniego napastnika do PKO Ekstraklasy. Wcześniej w Polsce reprezentował barwy Ruchu Chorzów, Polonii Warszawa czy Lechii Gdańsk.

Czytaj też: Radosław Murawski z Lecha Poznań: Nie cofajmy się w przeszłość. Patrzymy teraz w przyszłość

Artur Sobiech już 2010 roku był blisko Lecha Poznań. Po zdobyciu mistrzostwa Polski w 2010 roku, poznański klub wiedział, że straci Roberta Lewandowskiego i szukał jego następcy. Sobiech, który reprezentował wtedy barwy Ruchu Chorzów, był najbardziej utalentowanym napastnikiem ekstraklasy. Lech z zespołu Niebieskich chciał też pozyskać Macieja Sadloka. Chorzowianie przyjęli ofertę Kolejorza. Ta dwójka miała kosztować 1,5 mln euro. Piłkarze porozumieli się też z poznańskim klubem w sprawach indywidualnych kontraktów. Pozostało tylko podpisać umowę...

I wtedy do akcji wkroczył właściciel Polonii Warszawa Józef Wojciechowski. Polecił swojemu dyrektorowi sportowemu Pawłowi Janasowi (ojcu Rafała Janasa, który aktualnie jest asystentem Macieja Skorży), by przebił ofertę Lecha Poznań. Sobiech i Sadlok, gdy wsiadali do samochodu w Chorzowie, myśleli, że jadą do Poznania na podpisanie kontraktu. W drodze dowiedzieli się, że Polonia Warszawa oferuje im lepsze warunki i ostatecznie wylądowali przy Konwiktorskiej. Anegdota głosi, że Józef Wojciechowski, gdy dowiedział się, że Sobiech miał zarabiać w Lechu 600 tysięcy złotych, lekką ręką dodał mu jeszcze 400 tys., a Sadlokowi podniósł pensję o 200 tys.

Sobiech miał w Kolejorzu tworzyć bramkostrzelny duet z Artjomem Rudniewem, wybrał Polonię, z którą nie odniósł sukcesów na arenie międzynarodowej, ale szybciej niż Łotysz trafił do Niemiec, bo w 2011 roku został piłkarzem Hannover 96, który wykupił go z Czarnych Koszul za 2 mln euro.

- Cieszymy się, że dołącza do nas tak doświadczony napastnik, który pomoże nam wzmocnić rywalizację na tej pozycji. Artur będzie walczył o miejsce w składzie z dwójką naszych innych doświadczonych snajperów - Mikaelem Ishakiem i Aronem Johannssonem, a Filip Szymczak zostanie na rok wypożyczony do innego klubu, by zbierać cenne boiskowe minuty, o czym wkrótce będziemy informować - powiedział dyrektor sportowy Lecha, Tomasz Rząsa.

W poniedziałek wieczorem kibice Lecha Poznań zorganizowali wielkie racowisko. Fani Kolejorza pojawili się pod Poznańskimi Krzyżami, by uczcić bohaterów Czerwca '56. Nie zabrakło również kombatantów, którzy brali udział w pamiętnych wydarzeniach. Odśpiewano hymn i odpalono race. Przejdź do kolejnego zdjęcia ---->

Wielkie racowisko w Poznaniu. Kibice Lecha uczcili bohaterów...

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie