Lech Poznań - Zagłębie Lubin 1:0. Kolejorz w półfinale Pucharu Polski [ZDJĘCIA]

LEM
Lech Poznań - Zagłębie Lubin Adrian Wykrota
Lech Poznań pokonał Zagłębie Lubin 1:0 i awansował do półfinału Pucharu Polski. Bramkę dla Kolejorza zdobył w doliczonym czasie gry Szymon Pawłowski.

Najciekawsze co towarzyszyło czwartkowemu pojedynkowi Lecha Poznań z Zagłębiem Lubin wydarzyło się przed meczem. Bułgarską znowu obiegła informacja, że zimą na zasadzie wypożyczenia ma wrócić do Kolejorza Artjom Rudniew.

Łotysz od dawna jest poza pierwszym składem HSV. Hamburczycy chcą ponoć płacić mu część wynagrodzenia. Resztę miałby płacić Lech. Pytanie tylko jak miałoby wyglądać ten podział, bo Rudniew ma zagwarantowane około 100 tys. euro miesięcznie i z tych pieniędzy raczej nie zrezygnuje, bo już wcześniej dawał do zrozumienia władzom HSV, że nie ma zamiaru grać w innym klubie za niższe pieniądze.

Nie od dziś jednak wiadomo, że Łotysz nawet w słabej formie i kompletnie nieprzygotowany do gry, będzie i tak kilka razy lepszy od Denisa Thomalli. Niemiec dostał kolejną szansę od Jana Urbana i znów potwierdził, że wystawianie go nie tylko nie ma najmniejszego sensu, ale swoją nieskutecznością wręcz irytuje kibiców. Zaufanie do niego stracili też chyba koledzy, bo gdy w 55. minucie miał jedyną dobrą akcję i przedarł się prawą stroną, nawet nie pobiegli w stronę bramki, by wykończyć podanie. To było bowiem tak niespodziewane, że nikt nie wierzył w powodzenie rajdu Thomalli.

Do tego momentu oglądaliśmy słabiutkie zawody. - Zagłębie nie będzie więc miało nic do stracenia. Uczulam moich chłopaków, by do tego pojedynku przystąpili tak, jakby to nie był rewanż, lecz pierwsze spotkanie. Najważniejsze to nie stracić bramki i wygrać. 1:0 to jest dobra zaliczka, ale wszystko jeszcze się może się zdarzyć - mówił przed meczem Jan Urban, trener Kolejorza.

O ile do postawy obrony nie można było mieć zastrzeżeń, o tyle w gra ofensywna wręcz wołała o pomstę do nieba. Lech co prawda potrafił wyprowadzić kilka dobrych akcji, ale pod bramką Zagłębia królował chaos i brak zrozumienia.

Lech miał już szansę na gola w 5. minucie. Świetny kontratak zainicjował Formella zagrał do Gajosa, ale zamiast podawać do lepiej ustawionych kolegów zdecydował się na strzał i został z łatwością zastopowany.

Na kolejną klarowną sytuację czekaliśmy aż do 31 minuty. Denis Thomalla otrzymał prezent od Guldana, ale w swoim stylu z niego nie skorzystał. Miał pustą bramkę, bo daleko wyszedł Polacek, ale napastnik Lecha strzelił oczywiście obok słupka.

Równie zła była próba strzału Niemca w 36. minucie. Thomalla dynamicznie wbiegł w pole karne, po podaniu Gajosa, ale nie udało się trafić nawet w boczną siatkę.

Zagłębie też miało swoje okazje, ale było równie nieskuteczne jak gospodarze. Lubinianie przyjechali do Poznania z silnym postanowieniem przełamania złej passy. W pięciu ostatnich spotkaniach strzeliło tylko jednego gola. Co ciekawe, w przerwie reprezentacjnej sztab szkoleniowy przeprowadził testy umiejetności technicznych. Sprowadzono specjalne elektroniczne bandy, a zawodnicy mieli trafić w ten fragment gdzie zapalało się światełko. W ten sposób ćwiczono refleks i precyzję podań oraz strzałów. Na próżno, bo przy Bułgarskiej goście znów na szczęście pudłowali na potegę. Tak jak choćby w 43. minucie, kiedy po dobrej centrze Zbozienia, Papadopulos wyprzedził Arajuuriego, ale z 10 metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką.

Po zmianie stron Lech praktycznie nie stworzył już sobie sytuacji. Wynik 0:0 satysfakcjonował gospodarzy, więc w końcówce tylko bronili już korzystnego rezultatu. „Miedziowi“ przycisnęli, ale nie na tyle by zmusić Burica do poważnej interwencji.

I gdy wydawało się, że ten mecz zakończy się remisem, znowu talentem błysnął Pawłowski, który swoja indywidualną akcję zakończył precyzyjnym strzałem w lewy róg i bramkarz Zagłębia musiał wyciągąc piłke z siatki.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kolorufka

Janek błagam Cię! Nie wystawiaj więcej tego paralityka Thomalli. Wyślij go do psychologa żeby się odblokował albo do domu żeby się zastanowił czy grać dalej w piłkę czy może lepiej w szachy bo można długo rozgrywać i godzinami mysleć nad nastepnym ruchem.

S
Szczun z gowitra

Nie bardzo rozumiem,dlaczego taki napastnik jak Thomalla, znajduje się w kadrze Kolejorza i do tego jest wystawiany w pierwszym składzie.To wielki wstyd i poruta,aby klub z tak wielką renomą i tradycją,pokazywał calej piłkarskiej Polsce, jakiego ma nieudacznika na pozycji napastnika.Mnie się wydaje,że napastnik z rezerw lepiej by się zaprezentował.Mam nadzieję,że trener weźmie to pod uwagę.

d
d.upy

To co dzisiaj zobaczyłem było parodią piłki nożnej;)

g
gosc

Makabra , z ocenami pilkarzy Lecha za dziszejszy mecz mozna napisac w jednym zdaniu - bali na boisku i to koniec tych pseudo zawodowych zawodniczkow. Mam nadzieje ze w przerwie zimowej takich zawodnikow ja Holman,Thomalla i innych w Lechu juz nie bedzie a panowie prezesi wydadza pieniadze na wzmocnienia Lecha.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3