Lech Poznań znowu przegrywa (1:2) i podaje pomocną dłoń Cracovii. Kolejna kompromitacja Kolejorza - przegrał z najsłabszą drużyną ligi

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Lech tym razem przegrał z najsłabszą drużyną ekstraklasy, która nie wygrała ostatnich 9 meczów.
Lech tym razem przegrał z najsłabszą drużyną ekstraklasy, która nie wygrała ostatnich 9 meczów. Anna Kaczmarz
Ręce opadają. Kolejorz przegrał z tragicznie grającą Cracovią 1:2 (1:1). Degrengolada Lecha postępuje w zastraszającym tempie. Zespół jest rozbity, gra bez wiary we własne umiejętności, popełnia błędy, po których można tylko łapać się za głowę. W pojedynku dwóch największych rozczarowań sezonu poznaniacy pozwolili przełamać się "Pasom", które wygrały po raz pierwszy w 2021 roku i od 9 kolejek. Czy to nie jest szczyt żenady, grać jeszcze gorzej niż najsłabszy zespół w tym roku?

Trener Dariusz Żuraw nie mógł w Krakowie skorzystać z usług kontuzjowanego Pedro Tiby i niestety widać było, kim w Lechu jest Portugalczyk. Zastępujący go Filip Marchwiński, nie potrafił unieść na swoich barkach ciężaru rozgrywania piłki, dlatego długo Kolejorzowi gra się nie kleiła.

Wbrew temu, co mówił szkoleniowiec poznańskiej drużyny przed meczem, że spodziewa się agresywnie i walecznie nastawionej Cracovii, także gospodarze nie umieli skonstruować nic sensownego i w pierwszym kwadransie mecz toczył się w sennym tempie.

Sygnał do ataku dał Michał Skóraś, który próbował rozruszać kolegów rajdami na prawym skrzydle. Jedna z takich akcji mogła nawet dać przypadkowe prowadzenie Lechowi. Skóraś chciał podać przed bramkę, ale piłka została podbita przez obrońcę Cracovii i zmierzała do bramki. Wyciągnięty jak struna Karol Niemczycki zdołał ją odbić na rzut rożny.

WAGs Lecha Poznań. Piękne żony i partnerki piłkarzy drużyny Kolejorza

Kolejorz miał kilka stałych fragmentów, ale ich wykonanie pozostawiało mnóstwo do życzenia. O poziomie meczu wiele mówił rzut wolny dla Lecha z około 25 metrów od bramki "Pasów". Karlstrom próbował zagrać do Salamona, który szykował się do strzału, ale zrobił to tak fatalnie, że gospodarze mieli szansę do kontry. Gdy Rivaldinho chciał przewrotką uderzyć piłkę, został ukarany żółtą kartką, bo trafił... w głowę Antonio Milicia.

W 28. min. lechici nieoczekiwanie objęli prowadzenie. Ramirez przytomnie zagrał do Sykory, Czech przedarł się lewą stroną i w polu karnym zagrał płasko na dalszy słupek do Michała Skórasia. Skrzydłowy Lecha próbował wślizgiem skierować piłkę do siatki, trafił jednak w słupek, ale skuteczną dobitką z ok. 12 metrów popisał się Mikael Ishak.

Po zdobyciu gola Kolejorz przejął inicjatywę i miał sytuacje, by podwyższyć wynik. W 34. min. z dystansu groźnie uderzył Skóraś, ale Niemczycki odbił piłkę najpierw na słupek, a potem na róg.

Gdy wydawało się, że nic złego w pierwszej części już się poznaniakom nie przytrafi, stracili gola "do szatni". Po zamieszaniu w środkowej części boiska Rivaldinho wygrał przebitkę, piłka trafiła do Michala Siplaka, który przy biernej postawie Bartosza Salamona i Jakuba Kamińskiego mocnym płaskim uderzeniem w prawy dolny róg doprowadził do wyrównania.

Stare zdjęcia piłkarzy i trenerów Lecha Poznań. Dasz radę ic...

Ten gol miał ogromne konsekwencje, bo w drugiej części Kolejorz sprawiał wrażenie, jakby zapomniał o wszystkich przedmeczowych założeniach, a Cracovia uwierzyła w swoją szansę, że po 9 meczach bez zwycięstwa może się wreszcie przełamać.

Gospodarze przejeli inicjatywę, zaczęli szybciej biegać i rozgrywać piłkę, lechici natomiast biernie się temu przyglądali. I stało się - w 56. min. Sergiu Hanka wrzucił miękko piłkę na piąty metr między Kamińskiego i Salamona, a Pelle van Amersfoorta głową skierował piłkę do siatki i było 2:1.

Po utracie tej bramki nieporadność Lecha przybrała wręcz karykaturalne kształty. Ishak nie trafił do pustej bramki z trzech metrów. Poznaniacy próbowali coś skonstruować, ale na potęgę psuli swoje akcje i znów przegrali mecz, którego nie mieli prawa przegrać, bo do sobotniego wieczoru Cracovia była pośmiewiskiem całej ligi. Teraz pałeczkę po niej, przejęli podopieczni Dariusza Zurawia... Aż chce się powiedzieć - jeśli chcesz się przełamać, zagraj z Lechem.

Zobacz też:

Lech Poznań przegrywa z Cracovią 1:2. Kto zagrał najsłabiej ...

Najlepszy polski sędzia nie jedzie na Euro

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
L64

Lech to najsłabszy obecnie drużyna ligii. Na Żurawiu same wtopy. Prezes do d.py zarząd do d.py i ta ściema o pracy naprawie i [wulgaryzm]amento. Żenada. Rytkowszczyzna.

Dodaj ogłoszenie