Lech Poznań znowu wspominany przez Nenada Bjelicę. Chorwacki trener zrobił to z okazji swojego jubileuszu

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Nenad Bjelica pracując w Lechu Poznań wzbudzał skrajne emocje. Od zachwytów kiedy notował serie zwycięstw, do ostrej krytyki po spektakularnych porażkach w najważniejszych meczach Grzegorz Dembiński
Były szkoleniowiec Lecha Poznań, Nenad Bjelica właśnie świętował swój jubileusz - 500 meczów na trenerskiej ławce. Z tej okazji chorwackie media przeprowadziły z nim kilka rozmów. Chorwacki trener oczywiście wypowiadał się też na temat swojej pracy w Kolejorzu. W jednym z wywiadów wbił szpilkę Lechowi, ale też podkreślał, że przeżył w Polsce piękne chwile. - Nie zdobyliśmy tylko tytułów i to jest jedyna rzecz, która mnie dręczy - powiedział.

Nenad Bjelica świętował jubileusz 500 meczów w roli trenera. W swojej blisko 12-letniej karierze szkoleniowej prowadził osiem klubów. Najwięcej razy prowadził austriacki Wolfsberger AC - 124 spotkania, Dinamo Zagrzeb - 101 meczów i Lecha Poznań - 78. Najlepsze statystyki miał z Dinamo, z którym awansował do Ligi Mistrzów – 73 wygrane, 15 remisów i 13 porażek. Kolejorz w tej klasyfikacji zajmuje trzecie miejsce 41-21-16.

Paweł Wojtala: Lechu Poznań jest w fatalnej sytuacji. To stracony sezon

- W Lechu była wspaniała infrastruktura, wspaniali kibice i wspaniały stadion. Czułem się tam bardzo dobrze. Przyjemnie wspominam pobyt w Polsce. Pozostaje wielki żal, że nie dałem żadnego tytułu kibicom. Byliśmy bardzo blisko w finale Pucharu Polski przeciwko Arce i ten mecz jest jednym z bardziej bolesnych z tych pięciuset w mojej karierze. W lidze też niewiele nam brakowało, jeden dwa mecze. Kończyliśmy na podium, dwa razy byliśmy na trzecim miejscu. To był czas bardzo udany, narodził kilku reprezentantów Polski, myślę, że jestem jednym z najlepszych trenerów Lecha Poznań, jeśli chodzi o średnią zdobytych punktów - powiedział Bjelica w wywiadzie dla klubowej telewizji NK Osijek, w którym obecnie pracuje.

Czytaj też: Rezerwy Lecha Poznań z 15 przegraną w tym sezonie

Nenad Bjelica w rozmowie z portalem germanijak.hr wbił też kilka szpilek Lechowi. Szkoleniowiec stwierdzi, że zarząd klubu miał wobec niego wygórowane oczekiwania.

- Nie dzielę piłkarzy na starych i młodych, ale na tych co mogą i nie mogą. Może być piłkarz, który ma 31 lat i może dać więcej niż jakiś 20-letni piłkarz i na odwrót. Nie jestem zwolennikiem wystawiania młodych piłkarzy tylko dlatego, że są młodzi. Nie tylko w Dinamie czy Osijeku. Byłem trenerem Lecha Poznań i mieliśmy młodzieżowy zespół w czwartej lidze, a klub chciał, żeby młodzi grali. Walczysz o mistrzostwo Polski a oni chcą, żebyś grał młodymi piłkarzami, którzy zajmowali ósme miejsce w czwartej lidze. To realistyczne? Oczekiwania klubów często nie są realne – powiedział Bjelica.

Zobacz też: Maciej Skorża o możliwym transferze Puchacza na pierwszej konferencji w Lechu Poznań: Jestem zaskoczony taką sytuacją w profesjonalnej piłce

Tak jak podczas pobytu w Lechu, Chorwat podkreślał, że nie jest zwolennikiem systemu VAR.
- To nie jest idealna technologia i dlatego jestem jej przeciwny. Zabiera rytm gry, emocje i uważam nawet, że może być manipulowana - powiedział.

Obecnie Bjelica znów walczy o mistrzostwo. Prowadzony przez niego NK Osijek, zajmuje w lidze chorwackiej drugie miejsce w tabeli, za Dinamem Zagrzeb.

Lech Poznań pierwszy raz trenował pod okiem nowego trenera ...

Lech Poznań rozpoczyna budowę swojej akademii. Jest kolejna ...

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie