MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Legenda Lecha Poznań: W meczu Polska - Austria nie spodziewam się fajerwerków

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Piotr Reiss (na zdjęciu z Darko Jevticiem i Radosławem Majewskim) śledzi uważnie to, co dzieje się na krajowych i zagranicznych boiskach.
Piotr Reiss (na zdjęciu z Darko Jevticiem i Radosławem Majewskim) śledzi uważnie to, co dzieje się na krajowych i zagranicznych boiskach. Waldemar Wylegalski
Piotr Reiss w reprezentacji Polski zagrał tylko w czterech meczach (w debiucie strzelił jedynego gola), ale w sezonie 1998/99 Olympiastadion w Berlinie, gdzie w piątek o 18 Polska zmierzy się z Austrią, był jego domem, bo grał w barwach Herthy. W stolicy Niemiec do dziś ma wielu znajomych i jeszcze niedawno, gdy Hertha grała w 1. Bundeslidze jeździł na najciekawsze mecze byłego klubu. Z legendą Lecha Poznań porozmawialiśmy o specyfice Olympiastadionu, szansach Polaków w meczu z Austrią i na Euro, ocenie występu Bartosza Salamona i fenomenie jego sztandarowego projektu, czyli Akademii Piotra Reissa.

Olympiastadion w Berlinie, to jeden z najsłynniejszych stadionów w Niemczech. Kibice wszystkich klubów chcą tu dopingować swoje drużyny, bo jest areną finału Pucharu Niemiec. Przyśpiewka "jedziemy do Berlina" jest nieodłącznie związana z tymi rozgrywkami. Powiedz, jak się gra na tym stadionie?
Piotr Reiss: Jest on ogromny, bo może pomieścić blisko 80 tys. widzów. Nie jest to typowy piłkarski obiekt, bo od trybun oddziela go bieżnia lekkoatletyczna. Lecz, gdy stanie się na murawie, nie ma się poczucia, że kibice są od piłkarzy bardzo daleko. Ten stadion ma bardzo dobrą akustykę, doping kibiców jest doskonale słyszany przez piłkarzy. Grało mi się tu bardzo dobrze. Gdy trybuny wypełnione są do ostatniego miejsca, atmosfera jest doskonała. Wierzę, że nasi kibice pomogą reprezentacji Polski odnieść zwycięstwo.

Jakiego meczu się spodziewasz? Padnie dużo goli czy wręcz przeciwnie?
Myślę, że to będzie mecz walki. Nie spodziewam się piłkarskich fajerwerków. Jeśli wygramy, to myślę, że skromnie 1:0 lub 2:1. Austriacy pokazali w meczu z Francją, że mają groźny zespół, potrafią cierpieć na boisku, są dobrze zorganizowani, prowadzi też ich bardzo dobry trener Ralf Rangnick. To szkoleniowiec, który jest bardzo ceniony w Niemczech i Austrii. Widać jego rękę w grze i ustawieniu tej drużyny.

Kto twoim zdaniem zaprezentował się lepiej w pierwszym meczu na Euro Polacy czy Austriacy?
Myślę, że oba zespoły mogą czuć niedosyt, bo minimalnie przegrały, choć stawiły twardy opór faworytom. Austriacy stracili gola po samobóju i do tego momentu mieli mecz z Francją pod kontrolą. Francuzi, tak jak Holendrzy z nami, mieli oczywiście więcej klarownych sytuacji, ale to nie była jakaś miażdżąca przewaga. Myślę, że w piątek w Berlinie wygra zespół, któremu uda się zrobić coś niespodziewanego, stały fragment gry, czy strzał z dystansu. W każdym razie myślę, że to będzie ostry pojedynek, nikt nie będzie odstawiał nóg.

Najwięcej przed tym meczem boimy się o naszą obronę. Jak oceniasz postawę w meczu z Holandią Bartka Salamona?
Miał trochę pecha, sam przyznał, że zawalił dwa gole. Ja nie jestem aż taki surowy w jego ocenie. Popełnił jeden błąd, ale też wygrał mnóstwo pojedynków. Z Holandią moim zdaniem zagrał dużo lepiej niż w poprzedzających Euro meczach towarzyskich. Jeśli na takim poziomie zagra z Austrią, to powinno być dobrze.

Rozumiem, że wybierasz się do Berlina na mecz
Miałem bilety, ale oddałem je mojemu koledze. Wczoraj miałem urodziny i dostałem od moich bliskich taki prezent, że weekend spędzimy w innym miejscu. Ale mecz Polska - Austria oczywiście będę oglądał w telewizji.

Kto twoim zdaniem jest faworytem Euro?
Nie liczę na jakąś niespodziankę i wygraną "czarnego konia". W półfinałach zagrają europejskie potęgi. Turniej się rozkręca, faworyci jeszcze nie pokazali swojego pełnego potencjału. Na razie najlepiej wyglądają chyba Niemcy i Hiszpanie, ale nie skreślałbym jeszcze Anglików czy Francji. Mają dużą jakość.

Na spotkaniu byłych gwiazd Lecha Poznań z okazji 20-lecia zdobycia Pucharu Polski, Marek Pawłowski, który jest twoją prawą ręką w Akademii Reissa, zdradził, że szkolicie aż 12 tys. dzieci. To robi wrażenie.
Działamy już 14 lat, zaczynaliśmy od 10 ośrodków, teraz w Wielkopolsce i w lubuskim mamy ponad 100 ośrodków. Mamy świetny program oraz trenerów, każdy może realizować u nas swoją pasję, jestem też dumny z naszych wyników, bo zwycięzcy Pucharu Tymbarka z Leszna to nasi wychowankowie. W CLJ U-15 mamy trzy zespoły. Powoli po naszych wychowanków zgłaszają się ekstraklasowe kluby. Ostatnio Lech Poznań sięgnął po naszego bramkarza. Trzymam kciuki za tego chłopaka, bo to byłby dla mnie wielki sukces gdyby wychowanek Akademii Reissa zadebiutował w pierwszej drużynie Kolejorza.

W Warszawie ostatni raz graliśmy z Austrią w 2019 roku i wygraliśmy 1:0. Jak będzie w piątek w Berlinie? Sprawdź w galerii najważniejsze informacje o naszym piątkowym rywalu na Euro 2024 --->

Polska gra z Austrią w Berlinie. To trzeba wiedzieć o naszym...

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Turystyczna Wielkopolska - powiat poznański:

emisja bez ograniczeń wiekowych

Obserwuj nas także na Google News

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski