Nie stać nas na leki. Taki wniosek nasuwa się z rezultatu badania przeprowadzonego przez firmę Profi Credit. Wynika z niego, że ceny lekarstw w Polsce są stanowczo za wysokie. Ponad 86 proc. respondentów uważa, że ceny leków powinny być niższe. Efektem tego jest nierealizowanie wypisanych recept, a w skrajnych przypadkach nawet odmawianie sobie elementarnych potrzeb takich jak jedzenie czy opłata rachunków.

Większość badanych, bo aż blisko 60 proc. zostawia w aptekach więcej niż 100 zł, a jedna czwarta - więcej niż 250 zł. W połączeniu z innymi wydatkami na produkty podstawowe czy rachunki, jest to kwota stanowiąca spore obciążenie dla domowego budżetu przeciętnego Kowalskiego. Sama opłata rachunków bywa nie lada wyzwaniem – według raportu TNS Polska dla Krajowego Rejestru Długów z 2015 roku, statystyczna polska rodzina opłaca miesięcznie 8 rachunków o łącznej wartości 920 zł.

Główny Urząd Statystyczny ogłosił, że średnia krajowa wysokość zarobków w Polsce wynosi 3900 zł brutto (czyli ok. 3780 zł netto). O ile wygląda to całkiem nieźle w statystyce, o tyle rzeczywistość jest zgoła inna. Znaczna część Polaków zarabia o wiele mniej. Potwierdzają to informacje wynikające z badania Profi Credit. 65 proc. ankietowanych w wynagrodzeniu miesięcznym może liczyć na zarobek nieprzekraczający 1500 zł netto. Kwota ta w zestawieniu z wysokością comiesięcznych kosztów utrzymania i zobowiązań finansowych narzuca na Kowalskiego konieczność szukania oszczędności. Niejednokrotnie zmusza również do rezygnacji z wykupienia potrzebnych leków. Takie rozwiązanie stosuje aż 11 proc. respondentów, regularnie rezygnując z realizacji przepisanych recept.

Jednym ze sposobów odciążania domowego budżetu jest korzystanie z tańszych zamienników. Z takiej możliwości korzysta 85 proc. respondentów. Nie jest ona pozbawiona wad, bo pomimo zbliżonego składu chemicznego, zamienniki mogą działać inaczej niż oryginał – dlatego zanim zdecydujemy się na taki krok, warto w pierwszej kolejności taką zmianę skonsultować z lekarzem lub farmaceutą. Inną metodą na znalezienie oszczędności jest ograniczanie wydatków na pozostałe potrzeby. Z odpowiedzi respondentów wynika, że najczęściej odbywa się to kosztem zakupu żywności (44,55 proc.) oraz regularnego płacenia rachunków (34,65 proc.). Zaskakującym może być fakt, że tylko 17 proc. ankietowanych rezygnuje z wydatków na rozrywkę. Istnieją co prawda pewne rozwiązania i pomysły rządowe, które teoretycznie powinny ułatwić Polakom dostęp do leków. Jednym z takich rozwiązań jest przyjęta przez sejm w marcu br. ustawa o darmowych lekach dla seniorów obejmująca osoby, które ukończyły 75 rok życia. Pierwszy wykaz leków ma zostać ogłoszony przez Ministra Zdrowia najpóźniej do 1 września tego roku. Sama ustawa wzbudziła również wiele kontrowersji, ze względu na listę leków objętych refundacją oraz tego, w jaki sposób będą one przepisywane. Niezależnie od prowadzonej polityki i sumiennego oszczędzania, Polakom pieniędzy na lekarstwa zwyczajnie brakuje.

Ponad połowa (52 proc.) badanych przyznała, że zdarzyło się im pożyczać pieniądze, które przeznaczali potem na leczenie. O dodatkowe fundusze najczęściej zwracali się do rodziny (49 proc.)i znajomych (31 proc.). Pomocne bywają też firmy pożyczkowe i banki, z których korzystało kolejno 16 i 5 proc. ankietowanych. Kwoty, które pożyczali, nie były wysokie – 60 proc., czyli zdecydowana większość zadłużyła się na nie więcej niż 200 zł. 26 proc. osób potrzebowało od 201 do 500 zł, następnie 9 proc. od 501 do 1000 zł, a więcej niż 1000 zł zaledwie 5 proc. badanych.

Pomimo pewnych rozwiązań prawnych i systemu refundacji, lekarstwa w Polsce są dla wielu osób za drogie. Polacy zmuszeni są korzystania z ryzykownych półśrodków, a wysokość comiesięcznych zobowiązań bardzo często zmusza do szukania oszczędności. Warto również zastanowić się nad priorytetami – ponad 80 proc. badanych woli zrezygnować z zakupów na jedzenie, zamiast z biletu do kina.