18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Leszek Wojtasiak i jego przypadki. Od pracy w stadninie do polityki i nagłej dymisji [PODSUMOWANIE]

Łukasz Cieśla
Leszek Wojtasiak.
Leszek Wojtasiak.
Wydawał się być pancernym" wicemarszałkiem. Leszka Wojtasiaka z PO nie zmogły podejrzenia o współpracę ze służbami PRL, zastrzeżenia o sposób rozdzielania milionów euro unijnych dotacji, o wpływanie na dziennikarzy publicznej telewizji czy brak matury. W końcu został jednak trafiony". Nagle i niespodziewanie. CBA wytknęło mu łamanie ustawy antykorupcyjnej i wnioskowało o jego odwołanie, bo będąc wicemarszałkiem województwa posiadał udziały w spółkach. Wojtasiak podał się do dymisji.


Lewa noga Wojtasiaka, czyli od piłki do polityki

Poznań, początek 2011 roku. Stoimy z Leszkiem Wojtasiakiem na tarasie jego gabinetu w nowoczesnym biurowcu nad Wartą. Urząd marszałkowski wynajął budynek od firmy dewelopera Dariusza Wechty. "Na mieście" plotkowano, że firma miała kłopot ze znalezieniem najemców na drogie biura, dlatego z pomocą miał przyjść Wojtasiak. Wicemarszałek zaprzecza tym pogłoskom. A pytany przez nas o brak matury, kluczy, lawiruje, twierdzi nawet, że robi zaoczne studia. Po kilku minutach z rozbrajającą szczerością przyznaje, że jednak matury nie ma.

Wojtasiak wspomina też młodość i grę w piłkarskiej drużyny Lechii Kostrzyn, w swoim rodzinnym mieście.

- Wszyscy w drużynie kopali tylko prawą nogą. Więc ja zacząłem uczyć się używać lewej - opowiada.

Dzięki nowej umiejętności, jak mówi, miał pewne miejsce w pierwszym składzie drużyny. Tłumaczy, że potrafił się dostosowywać i znajdować nisze. Ta umiejętność pomoże w polityce.
"Małszałek" Dyzma i brak autoironii

Wojtasiak, wchodząc do polityki, szybko stał się barwną postacią. Sam także dostarczał tematów do anegdot na swój temat. Przeciwnicy wyśmiewali go za brak matury, nazywali "małszałkiem" z powodu charakterystycznego sposobu mówienia, określali jako nowego Dyzmę.

- Widziałem ten film i bardziej śmiałem się z tego całego otoczenia wokół Dyzmy, które bałwochwalczo było w niego zapatrzone, niż z niego same-go - stwierdza Leszek Wojtasiak.

Początkowo alergicznie reagował na krytykę opozycji czy mediów, co doprowadzało dokomicznych sytuacji. Potem spuścił z tonu, nabrał do siebie dystansu. Z "elektrycznego" Lecha starał się być bardziej sympatycznym Leszkiem. Jednak od czasu do czasu jego natura dawała o sobie znać. Potrafił coś "chlapnąć", z czego później trudno się było wycofać. Dziennikarze skrzętnie odnotowywali jego potknięcia.

- Kiedyś nie miałem dystansu do samego siebie. Z czasem to się zmieniło. Człowiek cały czas dojrzewa - przyznaje były już wicemarszałek.

2009 rok - Wojtasiak oburza się na satyryczną zapowiedź audycji w "Radiu Merkury". Ma dotyczyć funduszy unijnych, których rozdział nadzoruje. W zapowiedzi słychać sepleniącego polityka. Po interwencji Wojtasiaka, który słowa satyryka wziął do siebie, audycja spada z anteny. O sprawie pisze "Gazeta Wyborcza", polityk się wścieka, by ostatecznie przyznać się do braku autoironii.

2010 rok - piszemy w "Głosie Wielkopolskim", że jeśli szefem wielkopolskiej PO pozostanie Waldy Dzikowski, Wojtasiak, który ma z nim napięte relacje, może stracić stanowisko. W redakcyjnym komentarzu podsumowujemy, że w PO o przyznaniu stanowisk nie decydują kompetencje, lecz poparcie konkretnej osoby w wewnętrznych wyborach. Reakcja Wojtasiaka znowu jest przesadzona. Wysyła do partyjnych kolegów list z załącznikami, będący niemalże laudacją na swoją cześć. Chwali się licznymi dowodami uznania. - Tak zabawnego listu dawno nie widziałem - mówi jeden z jego adresatów z Platformy .
2011 rok - IPN informuje, że Wojtasiak w okresie PRL został zarejestrowany jako TW "Rubin". Miałby zataić ten faktw swoim oświadczeniu lustracyjnym. Ostatecznie Wojtasiak w sądzie oczyszcza się z zarzutów o kłamstwo lustracyjne.
Kwiaty od współpracowników i pożegnalne piwo

Wojtasiak karierę zawodową rozpoczynał w stadninie koni w Iwnie. Według Wikipedii zajmował tam kierownicze stanowisko. Potem zajmował się własnymi biznesami, działał w Unii Pracy.

Z Platformą związał się, gdy ta zaczęła raczkować. Kiedy jej czołowi politycy zaczęli przyjeżdżać do Wielkopolski, woził ich swoim beżowym mercedesem. Poznawał liderów. Pierwszym szefem wielkopolskiej PO został Waldy Dzikowski, Wojtasiak z nim współpracował. Ale zaczęło między nimi zgrzytać.

Gdy w 2006 roku pilski poseł Adam Szejnfeld walczył z Dzikowskim o przywództwo w wielkopolskiej PO, o głosy dla niego zabiegał Wojtasiak. Choć Szejnfeld nieznacznie przegrał, Wojtasiak miał z czego się cieszyć. Podczas podziału stanowisk między dwiema frakcjami w PO, jako człowiek Szejnfelda, został wicemarszałkiem. Powierzono mu nadzór nad funduszami unijnymi. Choć Wojtasiak wielokrotnie potem zaprzeczał, by o ich przyznaniu decydowały polityczne względy, wielu jego partyjnych kolegów mówiło, że z Leszkiem warto dobrze żyć. Do jego gabinetu przychodzą samorządowcy, by porozmawiać o dotacjach.

Leszek Wojtasiak pożegnał się już ze swoimi podwładnymi. Dostał od nich bukiet kwiatów i zaprosił swoich współpracowników napożegnalne piwo w przyszłym tygodniu. Z polityki nie odchodzi, ale jak podkreśla, swoje już osiągnął. Zapewnia, że nie będzie ubiegał się o posadę w spółkach publicznych. Chce doradzać swoim dzieciom w prowadzeniu rodzinnych firm.
Czy tak się rzeczywiście stanie? Znając ambicje byłego już wicemarszałka Wojtasiaka, aż trudno uwierzyć, że nie wróci on na polityczną pierwszą linię.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hrabia Ponimirski
Przypomina mi sie film Kariera Nikodema Dyzmy
K
Kostrzyniak
Skoro potrafił tak daleko zajść nie może być nieudacznikiem. Paradoksalnie to my wszyscy jako naród jesteśmy nieudacznikami bo nie potrafimy takich prostakow pozbawić możliwości oszustw i manipulacji. Znam tego "pana" z czasów młodości i wiem że jego miejsce jest w tapicerni gdzie zaczynała się jego kariera.
J
Jan
Do pierdla z nim Nareszcie zapłaci.... Ukradł tyle i jeszcze mu było mało 10 lat w pierdlu . Ale jak znam polską rzeczywistość to sie jak G R O B E L N Y wywini
B
Ben
Przecie to normalka w PO.Przecież jest to partia hochsztaplerów.Tacy ludzie z PO to 90% tej bandy.
w
wyborca
Przypominam o zbliżających się wyborach. Najwyższa pora wziąć następnych polityków na tapetę. Nie chcę pomylić się oddając swój głos na jakiegoś nieudacznika.
Z
Zadowolony
To totalne dno, karierowicz, bez granic tupeciarz i cwaniak, nieuk (może teraz ten "zdolny" polityk zrobi maturę, a następnie na WSD przy ul. Kutrzeby zrobi magisterkę (chyba niektórzy mają dług wdzięczności za hojne dotacje dla ww. uczelni) , lekceważący ludzi i podwładnych lizus i przydupas. on miał czelność marzyć o prezydencie miasta Poznania, dzięki kolegom z PO przewróciło mu się totalnie w główce. ciekawe czy UM będzie dalej od Darka W. wynajmował pomieszczenia na szyperskiej po zawyżonych stawkach. To jest skandal, że ten człowiek przez 7 lat piastował taki urząd. To skaza na wielkopolskiej PO. Mam nadzieję, że to dopiero początek, czas teraz na prokuraturę , w celu sprawdzenia np. rozdziału dotacji unijnych. Myślę, że ewentualne sledztwo należy przenieść poza jurysdykcję działania prokuratury wielkopolskiej , żeby nie zabrakło odwagi do sprawdzenia naszego "wspanialego" oddanego sprawą publicznym politykowi. Ciekawe ile takich Wojtasiaków za pieniądze publiczne doskonale funkcjonuje w strukturach władzy. "Rubinowy" Leszek wreszcie odchodzi teraz pora wrócić do szkoły . Nareszcie tylko dlaczego tak późno. myślę, że na to powinni odpowiedzieć Adam Szejnfeld i poseł Grupiński ojcowie jego sukcesu. Teraz przejdzie do biznesu no ba w końcu wielu pomógł, swoim dzieciom też, ten prawdziwy pro państwowiec.
O
Ox
aż by ci broda dziurę w klacie wydziobała :)
E
Ekhangel
To już do Iwna nie ma po co jechać, co nie, Burku?
u
ukulele
Najbardziej gardzę takimi właśnie miglancami, bez wykształcenia, bez kindersztuby, którzy jak piskorze wiją się i zadomawiają w różnych niszach i szczelinach...Typowe aparatczyki i dekownicy.
e
eda
nie jeden dobrze POukladany
...
Aż się wzruszyłem :) Nawet sam o sobie w Wikipedii napisał :)
z
znawca
Może, po rozszerzeniu horyzontów rzeczywiście zrobiłby coś pożytecznego, a tak jest i będzie zwykłym potakiwaczem.
k
ktoś
już widzę w jakiej spółce samorządowej go zatrudnią - fundusz ochrony środowiska czy koleje wielkopolskie - chopaki nie dadzą zginąć
R
Rubinowy Zombie
z lukratywnych stanowisk
Dodaj ogłoszenie