Liga Mistrzów. Nie wszyscy na Wyspach chwalą "Lisy"

Andrzej Skibiński
Mistrz Anglii wygrał po golach Wesa Morgana i Marca Albrightona
Mistrz Anglii wygrał po golach Wesa Morgana i Marca Albrightona OLI SCARFF/AFP/EAST NEWS
Drużyna Leicester City znów wywołała sensację. Mimo kiepskiej gry w większości meczów w sezonie, pokonała w 1/8 finału Ligi Mistrzów Sevillę. Jednak zdaniem Graeme'a Sounessa, kibice i Craig Shakespeare, który zastąpił Claudio Ranieriego, nie mają się z czego cieszyć. - Skoro piłkarze odwrócili się od menedżera raz, mogą zrobić to ponownie - kręcił z niesmakiem głową był szkocki pomocnik m.in. Glasgow Rangers i Liverpoolu.

Souness był gościem studio telewizyjnym irlandzkiej stacji TV 3, transmitującej spotkania Ligi Mistrzów. Po golach Wesa Morgana i Marca Albrightona zespół Leicester wygrał 2:0 i wyeliminował Sevillę. W pierwszym starciu obu drużyn, gdy jeszcze "Lisy" prowadził Claudio Ranieri, hiszpańska ekipa wygrała 2:1. Szkot nie podzielał entuzjazmu gości w studio, a także większości mediów na Wyspach.

- Przeciwko Sevilli Leicester zagrało w taki sposób, w jaki wygrało Premier League w poprzednim sezonie. Tak naprawdę w tym zespole nic się nie zmieniło. Poza mentalnością piłkarzy. Niektórzy z nich uwierzyli, że są wielkimi gwiazdami i osiadają na laurach. Ranieri próbował zmienić ich podejście. Ale oni tego nie chcieli. Zamiast tego powstała grupa, która odwróciła się od menedżera. Awans do ćwierćfinału jest piękną sprawą, z którego należy się cieszyć. Jednak trzeba uważać. Skoro ci piłkarze odwrócili się od trenera raz, mogą zrobić to ponownie - ocenił Souness.

Po zwolnieniu Ranieriego i przejęciu zespołu przed Shakespeare'a, który był asystentem Włocha, Leicester wygrało wszystkie trzy mecze. Dodajmy, że Shakespeare został właśnie trzecim angielskim menedżerem w historii - po Harrym Redknappie i sir Bobbym Robsonie - który awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. - Ranieri na zawsze pozostanie w historii klubu. Głównie za to, co dla niego zrobił - stwierdził Shakespeare.

W każdym razie Leicester dołączyło do wybitnego grona. W 1/4 finału LM są już Bayern Monachium, FC Barcelona, Real Madryt, Borussia Dortmund i Juventus. - My tylko możemy sprawić niespodziankę - ocenił angielski menedżer, który nie skomentował sytuacji, w której Samir Nasri uderzył Jamie'ego Vardy'ego i został wyrzucony z boiska. - Nie widziałem tego - uciął.

Zdaniem trenera Sevilli, Jorge Sampaoliego, był to kluczowy moment meczu. - To wina sędziego. Ja jestem dumny ze swoich piłkarzy - stwierdził Argentyńczyk, nie mając też pretensji do Stevena N’Zonziego, który w 80. min nie wykorzystał rzutu karnego. Strzał obronił Kasper Schmeichel.

Wideo

Materiał oryginalny: Liga Mistrzów. Nie wszyscy na Wyspach chwalą "Lisy" - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3