Łobżenica: 4-latek spadł z okna w ręce kobiety

Dorota Bonzel
Chłopiec wypadł przez okno, na szczęście w ręce przechodzącej kobiety
Chłopiec wypadł przez okno, na szczęście w ręce przechodzącej kobiety archiwum
Udostępnij:
Było o krok od tragedii. Małe dziecko wypadło z okna, uratowała je przypadkowa kobieta.

Do niebezpiecznego zdarzenia ze szczęśliwym finałem doszło w poniedziałek w Łobżenicy, w powiecie pilskim. Dochodziła godzina 8, gdy kobieta pracująca w miejscowej podstawówce jako logopeda, szła do pracy. Nagle przy kamienicy przy ulicy Sikorskiego usłyszała płacz dziecka. Instynktownie podniosła głowę.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:
Poznań: 13-latek, pod którym załamał się lód, w śpiączce farmakologicznej

To, co zobaczyła, zmroziło jej krew w żyłach. Na poddaszu, mniej więcej na wysokości drugiego piętra, przy futrynie okna stało czteroletnie dziecko. Chłopczyk nagle wypadł. Kobieta w ostatniej chwili zdążyła go chwycić. Dziecko wyszło z upadku bez szwanku, skończyło się tylko na strachu i kilku niegroźnych otarciach.

Rodziców prawdopodobnie w tym czasie nie było w domu. Mieszkańcy Łobżenicy mówią, że kiedy doszło do wypadku, matka odprowadzała starsze dziecko do przedszkola, liczyła, że zdąży wrócić, zanim dziecko się obudzi. Okoliczności zdarzenia bada policja.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

O
OMEGA
"Dziecko uratowała inna, przechodząca ulicą kobieta- mieszkanka Łobżenicy. Przy okazji doznała podwójnego złamania lewej ręki. Przypisywanie sobie zasług w uratowaniu dziecka przez logopedę ze szkoły jest co najmniej chamstwem . Jej rola ograniczyła się do wykonania telefonu na numer alarmowy. "

JAK KTOŚ NIE WIE JAK BYŁO, TO PO CO SIĘ WYPOWIADA!!!! PO ZŁAPANIU DZIECKA I WYKONANIU TELEFONU PANI LOGOPEDA POSZŁA NA ZAJĘCIA DO SZKOŁY I NIE CZEKAŁA AŻ SIĘ CALA ŁOBŻENICA ZBIERZE, ŻEBY JEJ GRATULOWAĆ - WRÓCIŁA DO SWOICH CODZIENNYCH OBOWIĄZKÓW. DRUGA PANI POSZŁA Z MALUCHEM DO LEKARZA A TA TRZECIA ZOSTAŁA I TERAZ PEWNIE SOBIE PRZYPISUJE bohaterstwo (bo tak trzeba to napisać - małymi literami). WIĘC ZASTANAWIAM SIĘ CZY BLISKA 60 LAT KOBIETA MA TAKI SPRYT I REFLEKS ŻEBY ZDĄŻYĆ ZŁAPAĆ DZIECKO - WIĘC PO CO ONA SOBIE PRZYPISUJE TEN CZYN. A ZŁAMANA RĘKA TO NIECH BABA PATRZY JAK CHODZI I GŁUPOT NIECH NIE OPOWIADA!!!!! CAŁY OSIEK JEST DUMNY Z PANI PATRYCJI I NIEUDOLNE OCZERNIANIE TU W NICZYM NIE PRZESZKODZI. PRZECIEŻ PANI PISZCZEK PATRYCJA NIE CZEKAŁA NA WIELKIE WYWIADY Z TEGO POWODU, TO TELEWIZJE SAME PROSIŁY O KONTAKT.

JESTEM Z CIEBIE DUMNA:)
J
J-23
Obyś sama złamała łapy głupia zazdrośnico. Patrycjo, nie przejmuj się to maluczcy, wredni, podli... (słowo ludzie jest tu chyba nie na miejscu)
b
buhahah
tak , bo prawdziwy bohater nie potrzebuje fleszy i telewizji , Brawo dla pani W....a pani logopeda niech się lepiej zastanowi nad tym jaki sobie teraz nagrody przypisuje!!!!!!!!!!!
A
Andrzej
Dziecko uratowała inna, przechodząca ulicą kobieta- mieszkanka Łobżenicy. Przy okazji doznała podwójnego złamania lewej ręki. Przypisywanie sobie zasług w uratowaniu dziecka przez logopedę ze szkoły jest co najmniej chamstwem . Jej rola ograniczyła się do wykonania telefonu na numer alarmowy.
p
pudzian
ŁOBŻENICA fajni ludzie i okolice
o
odplogist
Sobie zobacz na mapie gdzie jest Łobżenica ; //
n
nana
pani która tak swietnie złapała dziecko powinna byc w polskiej reprezentacji.
l
logist
Łobieżnica, buhahaha
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie