Łomnica: Znaleziony obraz jest kopią całunu?

Szymon Pewiński
Udostępnij:
Czy w drewnianym kościółku w Łomnicy odnaleziono kopię całunu? Niewielki wizerunek umęczonego Chrystusa wykonano na płótnie przypominającym jedwab. Co więcej: znaleziono przy nim watykański certyfikat!

Niesamowitego odkrycia dokonano podczas remontu malutkiego, drewnianego kościółka w Łomnicy pod Zbąszyniem.

Okazało się, że stary, zakurzony obraz, który umieszczony był nad tabernakulum, na który niewiele osób zwracało uwagę, to dzieło sprzed ponad 250 lat! Na dodatek jego wartość i znaczenie podkreśla watykański certyfikat, który znaleziono z tyłu ołtarza. Właśnie natrafienie na ten dokument pozwoliło przyjrzeć się bliżej obrazowi znajdującemu się nad ołtarzem. Jak się okazało, nikt nie wiedział nawet jak wielki to skarb.

- Niewielkich rozmiarów wizerunek umęczonego Chrystusa (jego wymiary to 24 na 14 centymetrów) został wykonany na płótnie przypominającym jedwab - opisuje go proboszcz Cezary Kuciński. - Obraz, przynajmniej jeśli chodzi o jego wymiary i ogólne podobieństwo, przypomina wizerunek Jezusa widniejący na chuście z Manopello, zwanej też całunem z Manopello. Na świecie są tylko dwa takie wizerunki. Oryginał właśnie w Manopello, kopia w Rzymie. I najprawdopodobniej artysta, który stworzył ten obraz korzystał właśnie z watykańskiej kopii jako wzoru.

- Nie mieliśmy pojęcia, że przez wiele lat patrzymy na prawdziwy skarb - dodaje parafianin Rafał Suchorski. - Dopiero znalezienie certyfikatu potwierdzającego autentyczność tego unikatowego odwzorowania przez Watykan, uświadomiło nam wartość obrazu.

Dodajmy, że drewniany kościółek powstał w roku 1726. Jego fundatorami był bardzo zamożny ród Garczyńskich, którzy kazali go wybudować jako prośbę o uzdrowienie swoich chorujących córek. Najprawdopodobniej to właśnie im parafia zawdzięcza też ten obraz.

Wszyscy już dziś zastanawiają się, czy znalezisko ściągnie do Łomnicy rzesze pielgrzymów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

:)
Ksiadz Krakowiak Tylko umiał zrobic dzwonnice:)
J
Jacek Dydyński
Bardzo fajna strona, ze wskazaniem na literaturę, do której warto zajrzeć. Informacje na temat płócien grobowych Chrystusa są dostępne w sieci, dlatego tym bardziej szkoda, że podawana wiadomość jest tak chaotyczna i naciągana.
J
Juliusz
Ten obraz niewiele ma wspólnego z Volto Santo di Manoppello. Więcej na mojej stronie www.manoppello.eu Pozdrawiam.
J
Jacek Dydyński
I trzecim też;)
J
Jacek Dydyński
Pomijając fakt, że momentem rzekomego odkrycia i zainteresowania się historią Najszwiętszego Oblicza nie jest remont kośioła, dochodzą jeszcze historie z kopią ("jedynej kopii") "Całunu z Manoppello".
Z książki Savero Gaeta, Drugi Całun, możemy dowiedzieć się, że do XVI wieku, wszystkie kopie Najświętszego Oblicza charakteryzowały się otwartymi oczami Chrystusa (kopiowane z "chusty z Manoppello"). Na początku wieku XVII malowano już tylko kopie z oczami zamkniętymi (fakt spowodowany wcześniejszym zaginięciem "chusty z Manoppello" i koniecznością wzorowania się, prawdopodobnie, na "całunie Turyńskim"), a w 1628 roku papież Urban VIII nakazuje posiadaczom kopii zwrócić je proboszczom i biskupom, pod karą ekskomuniki, aby zapewnić jedynie Watykanowi posiadanie "autentycznej" relikwii. Co z resztą się nie udaje (Najświętsze Oblicze z Chiusa Sclafani, Palermo, z 1617r.; Najświętsze Oblicze książąt Savelli, muzeum Wiedeńskie). Wiadomo też, że Polska królowa Konstancja Habsburżanka prosiła papieża Pawła V, o podarowanie kopii Najświętszego Oblicza (1616). Tymczasem z artykułu dowiadujemy się, że "na świecie są tylko dwa takie wizerunki. Oryginał właśnie w Manopello, kopia w Rzymie. I najprawdopodobniej artysta, który stworzył ten obraz korzystał właśnie z watykańskiej kopii jako wzoru.". Jedynie z drugim zdaniem możemy się zgodzić.
t
tamara
Widać że ekipę Głosu W. należy odesłać na studia historyczne !!! Jak mozna wypisywać takie kłamstwa , nieprawde , najpierw drodzy dziennikarze należy sprawdzić dokładnie fakty . Co to za obraz , kiedy i przez kogo została odkryty (100% nie obecny proboszcz) . Ale tak już jest że medioa są od robienia kasy a nie pisania prawdy
p
peloponez
Obraz faktycznie znajduje się w kościele już od bardzo dawna i nawet bez tego dokumentu potwierdzającego jego autentyczność wizerunek byłby otaczany takim samym szacunkiem oraz kultem jak dotychczas. Obecny ksiądz nie stwierdził nigdy, że sam odkrył pochodzenie i wartość tego płótna. Obrzydliwe jest natomiast to, że przypisuje Pan konkretnej osobie odkrycie dokonane przez grupę ludzi, jakimi byli konserwatorzy, którzy podczas swojej pracy zainteresowali się tym dziełem.
M
Maciej
Obraz jest znany od kilku lat i stanowi ogromną wartość duchową dla parafii. Należy otoczyć go wielkim kultem i troską konserwatorską. Obrzydliwe jest, że kapłan przypisuje sobie "odkrycie", którego nie dokonał. Prekursorem nabożeństwa i aktywnego kultu był ks. Rafał Krakowiak, doskonały duszpasterz.
M
Maciej
Obraz jest znany od kilku lat i stanowi ogromną wartość duchową dla parafii. Należy otoczyć go wielkim kultem i troską konserwatorską. Obrzydliwe jest, że kapłan przypisuje sobie "odkrycie", którego nie dokonał. Prekursorem nabożeństwa i aktywnego kultu był ks. Rafał Krakowiak, doskonały duszpasterz.
a
alia_2
Chusta z Manopello jest Całunem! Najważniejsze jest odkrycie tego Wizerunku.
b
basienka-63
Chusta z Manopello - to Chusta a nie Całun! Dlaczego ani autor tej notki ani jego rozmówca nie wspominają o osobie, która zwróciła uwagę na ten Wzerunek? Ksiądz Cezary Kuciński jest zaledwie od czerwca b.r. proboszczem w łomnickiej parafii a odkrycia dokonał jego poprzednik ks. Rafał Krakowiak. Ksiądz Krakowiak także ułożył i wprowadził do copiątkowego odmawiania Nowennę do Najświętszego Oblicza.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie