Lotnisko Ławica powoli odbudowuje siatkę połączeń. Koronawirus przyniósł ogromne straty. Dodatkowym problemem są odszkodowania

Emilia Bromber
Emilia Bromber

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Linie lotnicze powoli odtwarzają siatkę połączeń z poznańskiej Ławicy. Pasażerowie jednak, ze względu na wciąż zmieniające się restrykcje i niepewną sytuację, bardzo ostrożnie podchodzą do latania. Ławica ma problemy finansowe nie tylko przez pandemię. Lotnisko musi wypłacać odszkodowania w związku z obszarem ograniczonego użytkowania. Oszczędności lotnisko musiało szukać w zmianach kadrowych i na działalności operacyjnej.

Rok pełen trudności na lotnisku Ławica

Niedawno minął rok od momentu wprowadzania restrykcji związanych z zapobieganiem rozprzestrzeniania się epidemii COVID-19. Ten ciężki czas, oprócz ludności i gospodarek, szczególnie dotknął branżę lotniczą.

– Dla wszystkich lotnisk to był najcięższy rok w dziejach. Rok temu ruch lotniczy zupełnie zamarł. Mieliśmy okres absolutnego zamknięcia, a następnie chwilowe odmrożenie, podczas letniego rozkładu lotów – tłumaczy Błażej Patryn, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Poznań-Ławica. – Mimo to, dość kuriozalne jest, że zeszłego lata mieliśmy najbogatszą ofertę kierunków linii regularnych – dodaje.

Kroniki Głosu Wielkopolskiego: Lotnisko Ławica

Po tej chwili ożywienia przyszły kolejne fale wzrostu zakażeń koronawirusem, które ponownie spowodowały kolejne zmiany w rozwoju i odbudowie siatki połączeń.

– Aż do przełomu roku, kiedy połączeń lotniczych z Poznania praktycznie rzecz biorąc nie było, albo była ich minimalna ilość – mówi rzecznik.

Koronawirus utrudnia latanie

Jak tłumaczy rzecznik lotniska, obecnie Ławica jest na etapie odtwarzania siatki połączeń. W tym przypadku brane są pod uwagę obowiązujące w danym miejscu restrykcje, dotyczące przemieszczania się oraz turystyki.

– Sytuacja w wielu miejscach jest bardzo zróżnicowana – mamy przypadki zamknięcia granic, godziny policyjne, kwarantanny, ilość różnych testów, zarówno przy wylocie, jak i przy odlocie – tłumaczy rzecznik lotniska.

Ławica świeci pustkami. Z poznańskiego lotniska nie latają ż...

Drugą kwestią są motywy, dla których potencjalny pasażer chciałby gdzieś polecieć.

– Nie ma koncertów czy wydarzeń sportowych. W wielu miejscach zamknięte są muzea, kawiarnie i restauracje. Nie wszędzie działa branża turystyczna. Zamknięte są hotele – wylicza Błażej Patryn. – To wszystko sprawia, że potencjalny pasażer, który chciałby się oderwać od tej smutnej rzeczywistości, nie ma powodu do tego, żeby gdzieś polecieć – objaśnia.

Stan ciągłej niepewności

Temu wszystkiemu towarzyszy ciągła niepewność i obawy odnośnie tego, jak będą się zmieniały restrykcje.

– Wylatującym pasażerom towarzyszy wiele obaw dotyczących sytuacji w krajach, do których się udają. Wracając natomiast, mamy obawy, czy będziemy mieli kwarantannę, jak się będą zmieniały przepisy – mówi rzecznik.

Cała ta paleta ważnych elementów nie pozwala na pełną realizację latania, takiego do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. To blokuje dynamiczny rozwój, a linie lotnicze powoli odtwarzają połączenia.

– Póki co pasażerowie obawiają się i podchodzą bardzo ostrożnie do tego, czy chcą gdzieś polecieć. Specjaliści szacują, że ruch lotniczy do stanu sprzed pandemii powróci za 2-3 lata – objaśnia.

Te przewidywania jednak, jak większość w dzisiejszych czasach, także mogą się zmienić.

Trudna sytuacja finansowa Ławicy

Sytuacja lotniska w Poznaniu jest wyjątkowo trudna, ponieważ oprócz kwestii epidemii i braku przychodów, wynikającego z wprowadzonych restrykcji, Ławica ma duże problemy dotyczące wypłat odszkodowań w związku z obszarem ograniczonego użytkowania.

Takie obszary wprowadzone zostały przepisami ustawy Prawo ochrony środowiska z 2001 roku, a wokół Portu Lotniczego Poznań-Ławica obowiązują one od 2012 roku uchwałą Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. Na podstawie tych przepisów właściciele nieruchomości mogą ubiegać się o odszkodowania za spadek wartości ich nieruchomości w związku z nadmiernym hałasem.

- To pokazuje, jak wyjątkowo trudna jest sytuacja portu lotniczego w Poznaniu, bo takiej sytuacji nie ma żaden port lotniczy w Polsce. Z jednej strony pandemia, a z drugiej wypłata odszkodowań. Te dwa elementy bardzo mocno wpłynęły na trudną sytuację finansową lotniska – mówi rzecznik.

Zmiany kadrowe na Ławicy

Już w ubiegłym roku lotnisko zostało poproszone o dokonywanie oszczędności, które można zrealizować albo na działalności operacyjnej i na utrzymaniu terminala, albo poprzez zwolnienia.

- Na szczęście nie było zwolnień grupowych. Cały czas w porozumieniu ze związkami zawodowymi dokonywaliśmy odpowiednich redukcji. Niestety nie obyło się też bez redukcji zatrudnienia – tłumaczy Patryn.

Wszystko zmierzało do tego, żeby oszczędzić jak największą ilość etatów, a z drugiej strony, żeby zapewnić bezpieczne funkcjonowanie portu.

- Przypomnijmy, że portu nie można po prostu zamknąć – lotnisko obsługuje nie tylko operacje pasażerskie, ale też wojskowe, cargo i prywatne, a jego funkcjonowanie jest niezbędne dla regionu – objaśnia rzecznik.

Lotnisko ma nadzieję, że lato 2021 przyniesie trochę optymizmu. Niedługo uruchomione zostaną dwa nowe połączenia – od 11 czerwca linią Wizz Air z poznańskiej Ławicy polecieć będzie można do chorwackiego Splitu. Jesienią natomiast biuro podroży TUI wprowadzi loty z Poznania do Zanzibaru.

75 zdjęć Poznania z lat 90.

Zobacz 75 zdjęć Poznania z lat 90. Galeria miasta, którego m...

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kruk krukowi da zarobić

Jeśli kto wnikliwy, to może poczytać doroczne zeznania finansowe poznańskich sędziów, komorników czy innych urzędników państwowych, którzy muszą wyjawiać źródła dochodów. Lektura ciekawa. Wielu z nich informuje o wpływach tyt. odszkodowań wypłacanych przez Ławicę (ciągnie się to od kilku lat). Niby polskie prawo nie opiera się na precedensie ;)

Dodaj ogłoszenie