reklama

Łowca radarów nagrał radnego PiS. Polityk złamał przepisy? [WIDEO]

Łukasz Cieśla
kadr z filmu
Czy Jan Mosiński, radny PiS i szef "Solidarności" w południowej Wielkopolsce, jechał ponad 100 kilometrów na godzinę przez Kalisz? Tak twierdzi Tomasz Motyliński, tzw. łowca radarów. Przypadkowe spotkanie obu panów zakończyło się pod domem radnego. Awanturą, podczas której Motyliński użył gazu, bo jak twierdzi, radny PiS chciał go uderzyć. Incydent wyjaśnia policja.

Motyliński jeżdżąc po kraju nagrywa kierowców łamiących jego zdaniem przepisy. Piętnuje też wadliwie działające radary. Filmy publikuje później w internecie.

W piątek był w Kaliszu. Nagrał samochód, który z pasa do skrętu w lewo pojechał w prawo. Policjant, który oglądał film, przyznał w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim", że rzeczywiście doszło do złamania przepisów ruchu drogowego. Jak się później okazało, autem kierował Jan Mosiński, radny PiS w sejmiku wojewódzkim, działacz "Solidarności".

Mówi Tomasz Motyliński: - Na podstawie nagrania obliczyłem później, że ten samochód mijał mnie z prędkością ok. 110 km/h. Pojechałem za nim. Kierowca dalej łamał przepisy, nie dawał "kierunków", jechał bardo szybko. Wszystko nagrałem i przekazałem już policji.

"Najciekawsze" wydarzyło się nieco później. Motyliński pojechał za kierowcą pod jego dom.

Wersja Motylińskiego: - Po wyjściu z samochodu zapytałem tego człowieka, dokąd mu się tak śpieszy. A on odpowiedział: "ch... cię to buraku obchodzi". Uznałem, że może być nietrzeźwy, zachowywał się wulgarnie i agresywnie. Zablokowałem mu drogę do domu, mówiąc, że poczekamy na przyjazd policji. On zaczął się odgrażać, że nie wiem, z kim zadarłem, że tak szybko z Kalisza nie wyjadę. Powiedział też, że "zaraz ci kur... przyp...", próbował mnie uderzyć. Musiałem użyć gazu. Później pojawiła się policja.

Uwaga polityk za kierownicą

Źródło: youtube.pl

Badanie alkotestem wykazało, że Jan Mosiński był trzeźwy. Policja wyjaśnia jednak jego zachowanie na drodze. Co ma do powiedzenia radny PiS?

Radny zaprzecza, by zachowywał się niebezpiecznie na drodze. Zapewnia też, że nie przywitał nieznajomego w wulgarny sposób. Brzydkie słowa, jak przyznaje radny, padły potem, pod jego domem i to z obu stron.

- To zdarzenie na drodze niech wyjaśni policja. Zdaję sobie sprawę, że nie użyłem kierunkowskazu - mówi Jan Mosiński. - Jednak nie można wymierzać sprawiedliwości, w taki sposób, jak chciał to zrobić ten pan. Był agresywny, podjechał za mną pod mój dom. Mam prawie 60 lat. A ten człowiek, znacznie młodszy, na mnie naskoczył. Szarpał za marynarkę. Twierdził, że jestem nietrzeźwy, odpychał, blokował drogę do domu. Powiedział, że dokonuje zatrzymania obywatelskiego. Dla mnie to dewiant, czyli osoba, która zachowuje się niezgodnie z przyjętymi normami. Poza tym niektórzy błędnie myślą, że jeśli mają kamerę i gaz łzawiący w samochodzie, to posiadają władzę nad innymi.

Szef "Solidarności" zapowiada pozew przeciwko Motylińskiemu. Bo ten miał użyć gazu w nielegalny sposób. - Bezpodstawnie użył wobec mnie środków przymusu bezpośredniego. A przecież nie popełniłem żadnego przestępstwa - dowodzi Jan Mosiński.

Tomasz Motyliński wskazuje z kolei, że całe zajście sfilmował i jest spokojny o finał sprawy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 38

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michał

To czub i to jaki. Nie tylko na drodze i nie tylko do policji. Ten człowiek ma wybujałą wyobraźnię...mozliwe że może być niebezpieczny. Kto normalny pojechałby za kimś na jego własną posesję i co... gaz nosi w kieszeni.? Wiedzoal że doprowadzi do prowokacji.

I
Iskra

Po latach Sąd umożył sprawę. Motyliński przegrał.

p
pp

Masz na myśli Motylińskiego a nie Mosińskiego

K
KTS

Ile razy mam powtarzać że nie ma prawa łamać przepisy ruchu drogowego.Z tym gazowaniem jak to nazywasz to niech gna do sądu i tam dochodzi sprawiedliwości.

D
Dżordż

Weź rozmach grubą dechą, może trochę przejdzie.

G
Gość

podsłuchują i nagrywają sąsiadów, etc, a nawet próbują dokonać na własną rękę "obywatelskiego
aresztowania".
Oni stawiają siebie w roli "wzorowych obywateli" co to dbają o "przestrzeganie prawa".
To pewien rodzaj paranoi która pojawiła się ponownie wraz z PO-PSL.

K
KTS

Jak się czuje ten twój bohater za pokrzywdzonego że dostał gazem to do sądu.Niech przestrzega przepisy ruchu drogowego to nie będzie miał problemów.

N
Nathoo

w kraju samosądów, gdzie popełnienie wykroczenia upoważnia innego człowieka do samodzielnego wymierzania sprawiedliwości. Może od jutra zacznijmy gazowac, obijać albo chociaż wyrywać kluczyki ze stacyjek wszystkim, którzy popełnią najdrobniejsze przewinienie na drodze nie zapominając oczywiście o nagrywaniu tych wiekopomnych aktów sprawiedliwości obywatelskiej? Obyś nie trafił na "karzące ramię ludu" jako jeden z pierwszych. A może powinieneś? Może wtedy zmieniłaby Ci się perspektywa?

w
wojtek44

Czy my żyjemy w państwie prawa ? Z jakiej racji jakiś dupek jedzie za człowiekiem łamiąc przepisy ruchu drogowego ? Już za to powinien zostać ukarany ! Następnie napada na człowieka przed jego domem i nie pozwala wejść przy czym do ataku używa gazu ? Dupkowi chyba dokładnie się pomyliło i sąd powinien go oświecić i skierować na właściwą drogę .
Oponentom dopowiem : zastanówcie się co by było jakby co drugi zidiociały ormowiec jeżdził po drogach i uczył innych jak jeżdzić .
Od tego jest policja a nie samozwańczy stróż prawa .

a
ale

..pod warunkiem, że to nie dotyczy Prawa i Sprawieliwości. Naprawę świata najlepiej zacząć od sieiebie.

K
KTS

Przestrzeganie przepisów ruchu obowiązuje wszystkich uczestników bez względu kim są.Jeżeli czuje się poszkodowanym że dostał gazem to niech gna do sądu.Jeszcze raz powtarzam,ograniczony to ty jesteś bo usiłujesz z faceta łamiącego przepisy ruchu drogowego robić męczennika.

N
Nathoo

Ujawnienie i zgłoszenie "gdzie należało", to opcja, przy której Twój totumfacki absolutnie się nie zatrzymał, a powinien.

Tenże uwielbiony przez Ciebie kandydat do miana celebryty pozwolił sobie, jak wynika z artykułu, dokonać naruszenia nietykalności osobistej oraz nieuprawnionego ataku z użyciem gazu obezwładniającego, okrywając to płaszczykiem "zatrzymania obywatelskiego", które w tej sytuacji absolutnie nie ma racji bytu. Jak Tobie zdarzy się wjechac na skrzyżowanie np. na żółtym świetle (co w polskim prawie jest zabronione), to spokojnie zaakceptujesz, jak ja załaduję Ci porcję gazu w twarz? Naprawde jesteś taki ograniczony czy tylko za wszelką cene usiłujesz bronić swego stanowiska?

L
Luxembórg

Naprawdę w to wierzysz?

Pewnie na kolanach miał gotowego do obróbki filmu laptopa, a w samochodzie mobilny system pomiarowy. Ciekawe, co jeszcze wozi? Bazookę? :)

K
KTS

Niech sobie będzie gdzie chce tylko niech nie łamie przepisów.Problemy z przyswajaniem podstawowych rzeczy to ty masz bo bronisz faceta łamiącego przepisy ruchu drogowego robiąc z niego męczennika.Ten tak zwany przez ciebie nawiedzony nikogo nie ukarał tylko ujawnił wykroczenie i zgłosił gdzie należało.Jak będzie popindalał rowerkiem to też łaski nikomu nie będzie robił w zakresie przestrzegania przepisów ruchu drogowego.

Ł
Łoś

A opisał gdzieś to. Analiza filmu wykazała, że Vectra chyba między latarniami przeskoczyła w 0,8s. Znał odległość pomiędzy tymi latarniami i wyliczył. To takie podstawy fizyki - droga przebyta w określonym czasie to prędkość. Dla niektórych to jednak rzeczy niewyobrażalna. :) Zresztą sprawdź kim on jest, zanim dalej zaczniesz go obrażać, bo on dla nas kierowców zrobił bardzo dużo np. w temacie walki z radarami.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3